Sectograph, czyli kalendarz na tarczy zegara

0

Każdy terminarz wygląda w zasadzie tak samo. Można bawić się w inne interfejsy graficzne, różne typy podglądu, ale zamysł jest zawsze mniej więcej ten sam: prostokątna rozpiska z podziałem na dni. Gdy w mobilnym kalendarzu zapisuje się mnóstwo spotkań czy innych wydarzeń, nie jest to rozwiązanie najwygodniejsze, nawet stosując podgląd dzienny. Twórcy aplikacji Sectograph dlatego wyszli z założenia, że czytanie informacji z tarczy zegara będzie dużo prostsze.

To rozwiązanie zadziała jednak tylko w pewnych przypadkach. Nie ma co zajmować sobie głowy tym programem, jeśli nie planujecie zbyt dużo wydarzeń w krótkich odstępach czasu. Sectograph specjalizuje się bowiem w podglądach na dany dzień, co nie jest zbyt czytelne w przypadku posiadania pojedynczych wpisów na przestrzeni tygodni.

Gdy zatem każdy dzień obfituje w wydarzenia, Sectograph radzi sobie z nimi naprawdę świetnie. Czytanie z tarczy zegarowej jest naprawdę wygodne; można nawet stwierdzić, że bardziej komfortowe niż w przypadku liniowej rozpiski. Dzięki takiej implementacji łatwo da się sprawdzić, które wpisy na siebie nachodzą albo ile czasu mamy do dyspozycji pomiędzy kilkoma wydarzeniami. Przychodzi to naturalnie, jako że wykorzystano najbardziej klasyczny podział tarczy, z którym większość z nas ma do czynienia codziennie. Co ciekawe, Sectograph może przejąć zablokowany ekran telefonu. Wydarzenia są wtedy aktualizowane co minutę, a sam widok prezentuje się całkiem ciekawie.

Sectograph synchronizuje się z dostępnymi na urządzeniu kalendarzami i może obsługiwać kilka z nich. Najważniejsza jest oczywiście obsługa terminarza od Google’a. Wszystkie informacje wymieniane są między programami bez problemu i na bieżąco. Łączy się to jednak z pewną sporą niedogodnością. Otóż Sectograph nie posiada własnej opcji dodawania wpisów do kalendarza. Odsyłani jesteśmy do zewnętrznej aplikacji, co zdecydowanie zmniejsza komfort użytkowania tego programu.

Na dłuższą metę, przeskakiwanie między aplikacjami staje się po prostu męczące. Nawet gdy urządzenie jest wydajne i trwa to dosłownie ułamek sekundy, ciągłe przełączanie zaczyna po prostu irytować. Co dopiero w przypadku, gdy telefon nie jest już pierwszej świeżości i załadowanie danych trwa dodatkowe sekundy?

Sectograph warto przynajmniej przetestować. Sytuacja z przełączaniem się aplikacji może zostać poprawiona w najbliższych aktualizacjach – myślę, że w niektórych przypadkach warto poczekać. Program pobierzecie za darmo na Androida.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry