Shape.Me — znana przygoda z nowymi bohaterami i świetną oprawą

0

zrzut-ekranu-2016-12-27-o-09-24-28

Takich gier nigdy za wiele! W końcu wszyscy, mimo czasowego obrażalstwa, uwielbiamy produkcje typu match-3. Jasne, zdarza się, że nadchodzi czasowy przesyt — ten jednak mija po kilku tygodniach. To czas, który najczęściej w zupełności wystarcza, aby biblioteki sklepów z aplikacjami wypełniły się kolejnymi godnymi uwagi produkcjami. Ot, jak na przykład… Shape.Me! To idealny przykład gry, która idealnie nada się jako powrót do nawyku kolejnego dopasowywania ze sobą kolorów, figur, czy co tam jeszcze pod ręką.

Nie trzy, a dwa — tyle wystarczy, by pozbyć się klocków z planszy. Noo… przynajmniej na starcie, by nie było zbyt sielankowo, kilka rund później taki zabieg nie będzie skutkował redukowaniem figur, a ich łączeniem i tworzeniem czegoś nowego. Dlatego każdy nasz krok musi być solidnie przemyślany. Tym bardziej zresztą, że dla każdego z wyzwań przewidziana została ograniczona ilość ruchów, jakie możemy wykonać. Jeżeli w nich nie wywiążemy się z powierzonego zadania zredukowania wskazanej liczby przedmiotów — zabawa skończona, wszystkie zmagania zaczynamy od początku! Podobnie zresztą, jak w chwili, gdy tak będziemy prowadzić rozgrywkę, że nie zostaną nam już żadne ruchy, bo niczego nie da się ze sobą połączyć!

zrzut-ekranu-2016-12-27-o-09-24-06

Aha, pamiętajcie, że przez takie wpadki tracimy jedno z żyć. Te odnawiają się automatycznie po kwadransie, co — po wykorzystaniu wszystkich szans — pozwoli chwilę od gry odpocząć, oczyścić umysł i wrócić z nowym zapasem energii na kolejne rzucane pod nogi kłody!

Plansze w Shape.Me są… rozmaite. Od takich, które zamykają się w formacie 2×3, po mniej i bardziej regularne: większe i mniejsze. Pamiętajcie też, że szarawy pasek klocków w górnej części planszy to elementy, które dopiero nadejdą po naszym kolejnym ruchu.

Shape.Me w zestawieniu z konkurencją ma jeszcze jedną ogromną kartę przetargową: oprawę. Podczas rozgrywki to podstawoe figury geometryczne, ale dobór kolorów, ilustracja mapy i bohatera któremu pomagamy w jego misji to majstersztyk. Estetyczne, schludne, nieprzekombinowane — a przy tym wciąż z klasą! Czego chcieć więcej?

Najświeższa produkcja z portfolio Umbrella Games nie urzeka innowacyjnością — ale spokojnie, nie musi. Nadrabia grywalnością, uroczym stylem i dopieszczeniem dobrze znanej formuły, zatem wszyscy miłośnicy gatunku powinni być jak najbardziej usatysfakcjonowani. Gra dostępna jest w AppStorze oraz na platformie Google Play, w wersji uniwersalnej, za darmo.

Ocena autora

Ocena 4+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry