Pewnych legend nie powinno się wskrzeszać. Shaq Fu: A Legend Reborn jest tego świetnym przykładem

0

Shaq Fu
Sequele, duchowe kontynuacje, remaki, remastery to pojęcia powszechne i zadomowione na dzisiejszym rynku gier komputerowych. Wiele tytułów, które święciły sukcesy w poprzedniej dekadzie lub nawet wcześniej wracają dziś w nowych postaciach, z nowym wyglądem lub z kontynuacją przerwanych dawno temu historii. Jednak nie wszystkie tytuły zasługują na tego typu zabieg. W 2014 ruszyła kampania crowdfundingowa stworzenia gry Shaq Fu: A legend Reborn. Po czerwcowej premierze tytułu na konsole obecnej generacji i komputery PC, produkcja ta trafia właśnie w ręce posiadaczy telefonów.

W 1994 roku na rynku królowało Super Nintendo i Sega Mega Drive (Genesis) i to właśnie na te konsole trafiła dość nietypowa gra. Bijatyka, w której głównym bohaterem był jeden z najpopularniejszych w tym okresie sportowców to dość niespotykane połączenie. Shaquille O’Neal, bo to o nim mowa, to postać znana wszystkim miłośnikom amerykańskiej koszykówki i ligi NBA. Shaq Fu pierwotnie miało być grą sportową jednak skończyło jako klasyczna bijatyka, choć z Mortal Kombat i Street Fighter nie miała szans konkurować. Gra z perspektywy czasu nie zachwyca i często można ją spotkać na listach najgorszych gier w historii. Dlatego zdziwiłem się faktem, że kampania stworzenia duchowego następcy tej produkcji spotkało się z ogromnym zainteresowaniem społeczności.

Shaq Fu

Shaq Fu: A legend Reborn to klasyczny beat ’em up, czyli chodzona bijatyka osadzona dwuipółwymiarowym świecie, w którym tytułowy bohater pokonuje kolejne fale przeciwników. Gra podzielona jest na sześć rozdziałów, a każdy z nich zawiera różne punkty kontrolne i walki z bossami. W międzyczasie poznajemy tajemniczą historię naszego głównego bohatera, który z niewyjaśnionych powodów, jako noworodek zostaje wyłowiony z chińskiej rzeki. Z każdym kolejnym poziomem odkrywamy kawałki przeszłości Shaquilla i zmierzamy do wielkiego finału.

Shaq Fu: A legend Reborn to dość dziwna i chaotyczna gra stworzona raczej na siłę

Sterowanie jest dość problematyczne — głównie za sprawą lewej gałki odpowiedzialnej za poruszanie się postaci. Jest mało precyzyjna i często sprawia problemy. Przyciski dedykowane atakom są ciasno rozłożone i dość trudno w nie się trafia, jednak w samej rozgrywce to nie przeszkadza, gdyż nie wymaga ona żadnych specjalnych umiejętności. Wystarczy wciskać na zmianę kolejne ataki by pokonywać fale przeciwników. Na wyróżnienie natomiast zasługuje oprawa graficzna i dźwiękowa. Wszystko rusza się bardzo płynnie, a animacje wyrzucania przeciwników w ekran robią wrażenie.

Shaq Fu

Shaq Fu: A legend Reborn jest dostępne za darmo, jednak by zagrać więcej niż jeden poziom należy zakupić pełną wersję gry. Odblokowanie wszystkich poziomów to jednorazowy koszt około 25 zł, w zależności od preferowanej platformy. Możliwość uiszczenia opłaty pojawia się dopiero po dość długim wprowadzeniu, które zarazem jestem wstępem do całej historii.

Gra dostępna jest w App Store i Google Play, w wersji uniwersalnej, za darmo

Ocena autora

Ocena 4-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     

Comments are closed here.

Do
góry