Twórcy aplikacji mogą śledzić nas nawet po tym, jak je odinstalujemy. I zasypać reklamami

0

W świecie elektroniki nie istnieje nic takiego, jak „darmowe”. Wszystko ma swoją cenę — chociaż nie zawsze wyrażana jest ona w złotówkach, dolarach czy euro. Walutą którą zdarza nam się płacić, są chociażby dane na nasz temat, które później przekuwane są na reklamy. Twórcy rozmaitych aplikacji robią co tylko w ich mocy, by zarabiać. I w razie czego — zatrzymać nas przy sobie. Dlatego też śledzą nas nawet po tym, jak odinstalujemy aplikację, a powód jest jeden. Chęć zaserwowania nam reklam, zachęcających do powrotu. Jak to możliwe?

Zobacz też: Google śledzi nas nawet wtedy, gdy wyłączymy historię lokalizacji. Sprawdź co zrobić, by temu zapobiec 

Odinstaluj aplikację, a istnieje szansa, że wszystkie reklamy będą starały się zachęcić cię do powrotu

Istnieje na świecie co najmniej kilka firm, które specjalizują się w tworzeniu narzędzi śledzących użytkowników — wszystko to, rzecz jasna, z myślą o reklamach i jak najlepszym ich targetowaniu. Po odinstalowaniu danego produktu firmy robią co tylko w ich mocy, abyśmy do niego powrócili — dlatego też najprostszym działaniem jest zalanie nas reklamami, które będą nam przypominać o produkcie. I chętnie z tego korzystają. Serwis Extremetech informuje o tym, jak to działa w praktyce. Po zainstalowaniu aplikacji, smartfony nieustannie wymieniają informacje — otrzymują i wysyłają różne dane. To proces niezbędny do ich poprawnego działania. Ale kiedy usuniemy je z pamięci urządzenia, algorytmy zaczynają postrzegać nas jako nowego, zagubionego użytkownika. I dzięki unikalnemu ID, które posiada każdy smartfon, można zacząć targetowanie reklam. I w oparciu o nie twórcy aplikacji podejmują próby dotarcia do nas i zachęcenia nas do powrotu. Na szczęście to jeden z elementów, który można wyłączyć w ustawieniach smartfona — jednak wielu użytkowników tę opcję ignoruje. A najbardziej przygnębiające jednak jest to, że choć twórcy aplikacji mogliby wyciągać wnioski i wykorzystywać dostępne w ten sposób dane do poprawy swoich produktów, wolą jednak zrobić z nich praktyczny użytek i agresywnie zawalczyć o uwagę użytkowników. Z naszej perspektywy to nie jest wcale dobra wiadomość…

Do
góry