Sleepzy to monitor snu, który sprawi, że pobudki będą mniej bolesne!

1

Zdrowy sen jest podobno tak samo ważny dla naszego zdrowia jak właściwa dieta i regularne jedzenie posiłków. Naukowcy od wielu lat badają tajemnice poszczególnych etapów spania i aktywności mózgu w trakcie odpoczynku. Badania snu odbywają się zazwyczaj w specjalnych klinikach, ale istnieją też narzędzia, które pozwolą nam monitorować nocną aktywność mózgu w naszym domu. Wystarczy posiadać smartfon i opcjonalnie smartwatch, który zmierzy nasze tętno. Oczywiście urządzeniom musi towarzyszyć odpowiedni software. Kilka dni temu zainstalowałem aplikację Sleepzy i postanowiłem sprawdzić jak wygląda aktywność mojego mózgu podczas snu.

Mamy tu do czynienia z narzędziem, które do monitorowania snu wykorzystuje akcelerometr w naszym smartfonie, mikrofony oraz pulsometr zegarka. Czujniki zbierają informacje o dźwiękach jakie wydajemy w trakcie snu i naszych ruchach. Na ich podstawie aplikacja jest w stanie określić kiedy znajdowaliśmy się w poszczególnych fazach snu a kiedy w ogóle nie spaliśmy. Po kilku dniach monitorowania tych parametrów możemy zobaczyć na wykresach jak różne czynniki (np. godzina pójścia spać, czas drzemki itd.) wpływają na jakość naszej nocnej regeneracji. Dodatkową pomocą będzie tu notatnik w którym zapiszemy nasz stan po przebudzeniu. Przed snem możemy też określić czy spożywaliśmy alkohol, uprawialiśmy sport, piliśmy kawę itd. Istnieje duża szansa, że po kilku tygodniach takich obserwacji zauważymy pewne zależności i eliminując określone nawyki, zaczniemy się lepiej wysypiać!

Budzik i rejestrator dźwięku

Sleepzy pełni również rolę budzika. Ponieważ aplikacja jest w stanie wykryć najpłytsze fazy naszego snu, możemy określić widełki czasowe pory budzenia. Może okazać się, że pobudka o 6:30 będzie dla nas mniej bolesna niż ta o 7:00. Wszystko zależy od tego w jakiej fazie snu znajdował się nasz mózg. Dodatkowo, aplikacja pozwala też nagrywać dźwięki w trakcie spania. Jeśli nie wierzycie, że chrapiecie albo mówicie przez sen, to narzędzie pozwoli poznać prawdę.

Niepełne wygaszenie ekranu smartfona

W Sleepzy nie do końca podoba mi się to, że aplikacja właściwie w ogóle nie działa w tle. Aby wszystko funkcjonowało tak jak powinno, ekran aplikacji musi być stale włączony. Nie wygasza się on do końca i widzimy, że wyświetlacz jest cały czas włączony i przyciemniony do minimum. To samo dotyczy Sleepzy na Apple Watch. Kiedy już ułożymy się do snu i uruchomimy aplikację na zegarku, ta musi być stale włączona. Jeśli będziecie chcieli sprawdzić coś w telefonie po aktywowaniu monitora snu, trzeba go wyłączyć a następnie od nowa uruchomić Sleepzy w zegartku i smartfonie.

Sleepzy to na pewno aplikacja, którą warto przetestować. Mam wrażenie, że narzędzie faktycznie budziło mnie w fazach płytkiego snu bo wstawanie z tym budzikiem nie było szczególnie bolesne. Zabrakło mi jednak nieco przyjemniejszych dla ucha alarmów. Zanim sami zdecydujecie się na wykupienie abonamentu na Sleepzy, polecam przetestowanie aplikacji podczas 7-dniowego okresu próbnego. To najlepszy sposób sprawdzenia, czy monitor snu to narzędzie, którego w ogóle potrzebujecie.

Do
góry