Snapseed w wersji 2.0. to odświeżony design i nowe narzędzia

7

snap00

Snapseed od lat jest jedną z czołowych aplikacji, którą wykorzystuję do edycji zdjęć na moich tabletach oraz smartfonach. Nasza przygoda zaczęła się przed laty, nim jeszcze projekt został wykupiony przez Google. I mimo mej najszczerszej sympatii muszę przyznać, że internetowy gigant wydawał się trochę po macoszemu traktować tę aplikację. Na szczęście aktualizacja oznaczona numerkiem 2.0. udowadnia, że projekt wciąż żyje i możemy spodziewać się w nim jeszcze nowości. W najświeższej odsłonie czekać na nas będzie totalne przemeblowanie i kilka nowych opcji.

snap01

Zacznijmy może od tego, co momentalnie rzuca się w oczy — nowy wygląd programu. Poprzedniego layoutu twórcy trzymali się od lat, a kiedy zdecydowali się na zmiany — to po całości! Począwszy od ikonki, przez całą resztę. Teraz po zaimportowaniu do Snapseeda fotografii którą zechcemy edytować próżno szukać podręcznego menu przy dolnej krawędzi ekranu, gdzie znalazły się wszystkie opcje. Zamiast tego korzystamy z niewielkiego plusa ulokowanego przy prawej, dolnej, krawędzi ekranu. Wówczas otwieramy przybornik w którym znajdziemy dwie „kategorie” — narzędzia oraz filtry. Po wyborze interesującej nas funkcji, korzystamy z niej w ten sam sposób co ostatnio — twórcy nie zrezygnowali z gestów pozwalających dostosować ich natężenie czy sprawnie przełączyć się na inną opcję. W przypadku ramek czy filtrów wykorzystano te same elementy interfejsu co poprzednio.

snap

A co nowego poza całkowitą przebudową? Nowe opcje, oczywiście! Wśród nich: rozmycie soczewkowe, tonalny kontrast, przekształcenie związane ze zmianą perspektywy, nakładanie efektów jedynie we wskazanych wcześniej pędzlem miejscach oraz coś, co w języku angielskim określa się mianem non-destructive editing. To pozwala przejrzeć podjęte przez nas podczas pracy ze zdjęciem kroki i jeśli któryś okaże się w ostatecznym rozrachunku niechcianym zabiegiem, możemy pozbyć się go raptem w dwóch kliknięciach. Istnieje także możliwość przeniesienia zestawu zastosowanych efektów między kolejnymi fotografiami, aby nie powtarzać tych samych kroków bez końca w przypadku, kiedy chcielibyśmy zastosować je w następnych grafikach.

Nie da się ukryć, że Snapseed jest jednym z najciekawszych i mogących poszczycić się najbardziej pochlebną opinią rozwiązań do mobilnej edycji fotografii. Pełny przydatnych opcji, przejrzysty, a przede wszystkim od czasu przejęcia przez Google — w stu procentach darmowy. W odświeżonej wersji prezentuje się nowocześnie, a przy tym nie stracił nic ze swojego uroku łatwej w obsłudze aplikacji. Snapseed 2.0. dostępny jest w AppStorze oraz na platformie Google Play za darmo. Jeżeli nie doczekaliście się jeszcze aktualizacji 2.0. i w GP wciąż możecie dostać jedynie wersję 1.6, pozostaje Wam czekać, albo wziąć sprawy w swoje ręce i zainstalować *.apk, które znaleźć można m.in. tutaj.

Ocena autora

Ocena 5
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
  • AdamK

    „non-destructive editing” to tłumaczenie w tekście to żart? mozna chocby tu zajrzeć jak ktoś nie rozumie: http://en.wikipedia.org/wiki/Non-destructive_editing i napisać w nawiasie: (edycja, która nie ingeruje w oryginalny plik, umożliwia jej cofnięcie bez utraty danych)

    • Kamil

      Jasne, że żart ;). Stąd cudzysłów i znak zapytania, ale widocznie za mało zaakcentowałem że to żart, także już edytuję, żeby nie było niedmówień.

  • Jordan

    Pojawiły się jakieś lekkie nieścisłości w artykule gdyż w sklepie Google nie ma jeszcze wersji 2.0 a jedynie 1.6

    • Kamil

      Tak, myślałem że to tylko u mnie jeszcze wisi 1.6 i mam problem. Jak widać po komentarzach w GP z wczoraj i dziś, niektórzy mogą już oficjalnie cieszyć się wersją 2.0. Innym pozostaje czekanie albo zainstalowanie *.apk samodzielnie — https://www.apkmirror.com/apk/google-inc/snapseed/snapseed-2-0-89987581-android-apk-download/

      Sam testowałem wersję na iOS. Tam takie problemy są po prostu obce. Mam nadzieję, że do wieczora wszyscy będą mogli pobrać wersję 2.0. z GP bez zbędnych kombinacji.

  • mameluch

    „jednym kliknięciem pozbyć się go raptem w dwóch kliknięciach.” <3

    • Kamil

      Kolejna nauczka, aby po przeredagowaniu fragmentu tekstu świeżym okiem przeczytać całość ;). Ale dzięki za czujność ;)

  • Cyr4x

    Jest świetnie. Właściwie z nowych opcji doszło raptem klika, niektóre poprawili, ale ogólnie można uzyskać ciekawe efekty.

Do
góry