Ubisoft zapowiada South Park: Phone Destroyer na Androida oraz iOS!

0

W Los Angeles trwa właśnie wielkie święto graczy — targi E3. Jak co roku jest to czas, w którym twórcy i wydawcy zapowiadają cały pakiet nowości na nadchodzące miesiące. I na swojej wielkiej konferencji Ubisoft znalazł chwilę także dla swojego najnowszego mobilnego produktu, jakim jest nowy tytuł z uniwersum South Park. Jak to SP, nie mogło w niej zabraknąć specyficznego, brutalnego, humoru. No dobrze, to czym będzie South Park: Phone Destroyer?

Pamiętacie z dzieciństwa grę w policjantów i złodziei? No, to dobrze — bo ekipa z fikcyjnego miasteczka w środkowym Kolorado urządza zabawę na jej wzór. Z tą różnicą, że zamiast policjantów i złodziei są kowboje i Indianie… a może nawet rdzenni Amerykanie, jak nakazywałaby polityczna poprawność. Ale jak to zwykle z South Park bywa, tam jej odrobinę brakuje — jest zadziornie i z humorem, a miejscami po prostu chamsko. No ale taka już specyfika tego kreskówkowego świata, to właśnie za nią od dwudziestu lat widzowie kochają serial, który ma już na swoim koncie 20 sezonów — a trzy kolejne są już w drodze.

Czym jest South Park: Phone Destroyer?

Trailer nie zdradza za wiele na temat rozgrywki, ale z tego co widzieliśmy, rozgrywka opierać się będzie o karty. A te wymagać od nas będą cierpliwości, bo jak to mają w zwyczaju współczesne gry — ich odnawianie potrafi zająć sporo czasu. Albo pieniędzy. I choć sami twórcy nie powiedzieli za dużo na temat samej rozgrywki, to na moje oko będzie to kolejny zamknięty w modelu free-to-play tytuł. Tym razem jednak mamy do dyspozycji cały zestaw doskonale nam znanych, barwnych, bohaterów z serialu i humor, którego próżno szukać gdziekolwiek indziej. Pytanie tylko czy to wystarczy, aby przyciągnąć do siebie tłumy i — co ważniejsze — utrzymać je przy sobie na dłużej?

South Park: Phone Destroyer na ten moment jawi się jako wielka niewiadoma. Ale skoro twórcy postanowili się nim pochwalić na takim wydarzeniu jak konferencja E3, to znak, że traktują grę naprawdę serio. Możemy zatem spodziewać się naprawdę dużego kalibru machiny promującej tę produkcję. Tej na rynku spodziewać możemy się jeszcze w tym roku, kiedy to zawita na urządzenia z iOS oraz Androidem na pokładzie. Cieszy mnie to, mam nadzieję, że będzie choć w połowie tak ciekawie jak w konsolowym Kijku Prawdy.

Do
góry