Spike City od Nitrome to śliczna i trudna zręcznościówka

0

spike city

Nitrome, twórcy między innymi Turn Undead, to prawdziwa fabryka gier mobilnych. Można się spodziewać, że kombinat produkujący i wydający małe gry nie przykłada uwagi do jakości. Nic bardziej mylnego. Pozycje tworzone przez tę firmę są zazwyczaj dopieszczone do ostatniego, najmniejszego szczegółu. Tak też jest w przypadku jednego z ich nowych tytułów — Spike City, która wystawi na próbę wszystkich graczy lubiących szybkie i i dynamiczne gry zręcznościowe.

Nitrome tym razem postawiło na dość trudną rozgrywkę. W Spike City wcielamy się w kolczasty pocisk uciekający przed nachodzącym kataklizmem — rzeką lawy, której poziom podnosi się z sekundy na sekundę. Każda plansza to bardzo dynamiczne i pełne niebezpieczeństw platformy. Oprócz lawy na naszej drodze staną przeciwnicy oraz pułapki wymagające sporo refleksu i zwinnych palców. Z czasem odblokujemy dodatkowe poziomy, a tam pojawią się także bossowie, którzy sprawią nam spore problemy.

Ze zdobytymi w czasie rozgrywki monetami możemy odwiedzić sklepik. A tam czekają różnego rodzaju ozdoby dla naszego dzielnego szpikulca. Twarze, kolce, ubrania — do odblokowania wszystkich wariantów potrzeba majątku, a ten też ciężko zdobyć. Plansze są wymagające, a rozmieszczone na nich monety często są trudno dostępne i wymagają dodatkowych kroków i ewolucji. Możemy zakupić także dodatkowe umiejętności, które przydadzą się w kolejnych podejściach. Tych jest 4 i każda z nich może być rozwijana pozwalając na dłuższe ich korzystanie.

spike city

Spike City od Nitrome to wymagająca zręcznościówka

Choć samo sterowanie w Spike City jest dość proste, wymaga ono przyzwyczajenia. Postać porusza się w czterech kierunkach, jednak nie ma możliwości zatrzymania jej w ruchu i zmiany kierunku lotu. Dopiero przyczepienie do ścian lub innych elementów pozwala na zmianę jego toru. Warto rozglądać się za platformami z zaznaczonymi strzałkami — to one doprowadzą nas do celu, a chwytaki przenoszące na kolejne platformy często przychodzą z pomocą w ostatniej chwili.

Jak na grę free-to-play przystało w Spike City znajdziemy zakupy w aplikacji. Jednak te sprowadzają się wyłącznie do wyłączenia okazjonalnych reklam. Jednorazowy koszt to około 13,99 zł. Dość sporo jak na grę wykorzystującą reklamy na każdym ekranie końca gry, zachęcając i kusząc dodatkowymi życiami. Opłacanie wyłączenia reklam nie likwiduje właśnie tych, które mogą pomóc w dalszej rozgrywce.

Gra jest dostępna w App Store i Google Play, w wersji uniwersalnej, za darmo.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry