SpinMe Alarm Clock — Budzik, który zmusza do wstania z łóżka…

8

Zrzut ekranu 2014-08-28 o 13.13.18

Odkąd telefony komórkowe pojawiły się na rynku, mam wrażenie, że oddzielne urządzenia pomagające nam w codziennym budzeniu, odeszły do lamusa. Niemal wszyscy, co wieczór, przed położeniem się spać ustawiamy alarmy w naszych smartfonach. Osobiście jednak nie raz zawiodłem się już na budzikach, w które standardowo wyposażone jest nasze urządzenie. Jeśli zbiegiem okoliczności nasze urządzenie zawiesi się lub chwilowo zamknie niezbędną aplikację w momencie kiedy powinniśmy usłyszeć melodię lub dzwonek, spóźnienie do pracy lub szkoły, mamy jak w banku. Warto więc rozejrzeć się za zamiennikami, których nie brakuje w App Store i Google Play. Dziś chciałbym zaprezentować SpinMe Alarm Clock. Budzik, który wyłącza się w bardzo nietypowy sposób…

Jeśli chodzi o udziwnienia w tego typu aplikacjach, do tej pory wystarczało mi rozwiązywanie zadań matematycznych, które skutecznie potrafiły rozbudzić mój umysł od rana. SpinMe Alarm Clock również zmusi nas do wykonania pewnych zadań, które nie pozwolą nam dalej spać. Nie będą to jednak działania na liczbach…

Zrzut ekranu 2014-08-28 o 13.11.51

Aplikacja wykorzystuje jednocześnie dwie, charakterystyczne dla smartfonów finkcje: żyroskop oraz ekran dotykowy. W momencie kiedy dzwoni budzik musimy przytrzymać nasze kciuki we wskazanym miejscu, ustawić smartfon równolegle do ziemi a następnie zacząć się kręcić. Podczas obracania, koło znajdujące się na środku ekranu, wypełni się kolorem i dopiero kiedy całe zrobi się pomarańczowe, dźwięki przestanie wydobywać się z naszego urządzenia. Pomysł jest naprawdę sprytny i muszę przyznać, że wyjątkowo skuteczny. Pamiętajcie jednak, żeby usunąć z okolic łóżka przedmioty, które mogą nieco uprzykrzyć nam ranek kiedy gwałtownie wyskoczymy spod kołdry.

Dużym minusem aplikacji jest brak możliwości importu dźwięków, które najlepiej służą nam w charakterze budzika. Apka prawdopodobnie bazuje na standardowych melodiach alarmów, w które wyposażono nasze smartfony. U mnie, było to osiem dźwięków wśród których dało się znaleźć mało inwazyjne budziki w stylu śpiewu ptaków i szumu wody. Dla tych, którzy wolą bardziej drastyczne rozwiązania, jest również niekończący się „beep” powiadomienia z Hangoutów.

Zrzut ekranu 2014-08-28 o 13.12.02

Warto pamiętać o ustawionych alarmach podczas spotkań biznesowych lub innych, ważnych dla nas wydarzeniach. Sytuacja w której jedynym sposobem na wyłączenie budzika jest wstanie z miejsca i kręcenie się wokół własnej osi może naprawdę namieszać w naszym życiu zawodowym… ;)

Do
góry