Spotify będzie personalizować nawet te ogólnodostępne playlisty

0

Jeżeli korzystacie ze Spotify, to prawdopodobnie przywykliście już do tego, że regularnie otrzymujecie tam skrojoną „pod siebie” playlistę. Regularnie czekają tam na was nowe kawałki, które… tak naprawdę to nie za bardzo różnią się od tego co słuchaliście w zeszłym tygodniu, dlatego też wyrwanie się z tej bańki jest jakimś niewyobrażalnym koszmarem. Okazuje się jednak, że sięgnięcie po ogólnodostępne playlisty wcale nie gwarantuje dużo lepszych efektów. Bowiem Spotify zaczyna modyfikować także ogólnodostępne playlisty nad którymi trzyma pieczę. Nie do końca tylko rozumiem… po co.

„Rap Caviar”, „Motivation Mix” i „Wiosenny Chill” dla każdego nieco inne

Jeżeli regularnie przeglądacie co takiego Spotify ma do zaoferowania, to prawdopodobnie trzy wymienione wyżej z tytułu listy utworów nie są wam specjalnie obce. Regularnie przewijają się one gdzieś pomiędzy całą resztą i regularnie czekają je to większe, to mniejsze, zmiany. Dotychczas jednak dla każdego wyglądały one jednak identycznie. Teraz jednak idzie nowe, w ramach którego… ta zasada już dłużej nie obowiązuje. Redakcja trzymające pieczę nad Spotify wciąż będzie wybierać które z utworów dostępne będą dla każdego słuchacza, ale oprócz będą również takie piosenki, które dostosowywane będą do gustu słuchacza — jak zakładam, w obrębie klimatu, w którym ma być utrzymana cała lista. Spotify twierdzi, że testowało tę funkcję od jakiegoś czasu i wygląda na to, że użytkownikom taki wariant bardziej odpowiada. Odnotowano wzrost o 80% ludzi, którzy odkryli pewne utwory dzięki playlistom i później do nich wracali / poszukiwali. 66% więcej ludzi zapisywało te numery.

Szczerze mówiąc — patrząc na to jaki chaos panuje w moim radarze premier oraz odkryj w tym tygodniu, nie jestem specjalnie zachwycony tymi informacjami. Algorytmy Spotify najwyraźniej nie zawsze działają tak sprawnie, jak bym sam tego oczekiwał. No i właśnie, jednym z powodów dla których sięgam po listy stworzone nie „pod mój gust” jest chęć poszerzenia horyzontów muzycznych i niekoniecznie chciałbym, aby w tym wszystkim brały udział też algorytmy, które do wszystkiego dorzucą swoich pięć groszy. Najwyraźniej jednak nie mamy na to żadnego wpływu…

Źródło

Do
góry