SQUID to agregator newsów z wyborem kategorii, w którym nareszcie znajdziemy polskie treści

2

Zrzut ekranu 2016-02-04 o 22.02.27

Uwielbiam czytać dobre teksty i, choć wciąż panuje opinia że w internecie nic dobrego na nas nie czeka, to… pozwolę sobie — delikatnie mówiąc — nie zgodzić się z tą opinią. Jak w każdym medium: tutaj także trzeba nauczyć się dobierać odpowiednie źródła i treści, ale uogólnianie i mówienie że rzecz z której codziennie korzystają miliony użytkowników na całym świecie nie ma nic do zaoferowania jest delikatną przesadą. SQUID nie jest pierwszym agregatorem newsów o którym piszemy — większość z nich jednak, nie ważne jak fajnie opracowana, nie oferowała — przynajmniej w standardzie, bez podawania własnych źródeł z których ma czerpać treści — tekstów po polsku. Ze SQUID sprawy mają się inaczej, ale to jeszcze nie koniec plusów aplikacji.

Zrzut ekranu 2016-02-04 o 22.02.35

Zanim jednak przejdziemy do tego co wyróżnia program na tle konkurencji — słów kilka o jej podstawowych funkcjach. Pierwszym krokiem jest, naturalnie, wybór tematów. Kategorii jest kilkadziesiąt — od aktualności, przez modę, design, humor, wieści związane z vlogosferą, sport, gry, technologie, na kuchni, biznesie i szeroko pojętej kulturze kończąc. Kilka sekund po ich wyborze, możemy już przejść do strony, w której znalazły się wszystkie informacje z wybranych przez nas kategorii. Któraś Was zainteresowała? Wystarczy wskazać tytuł i przechodzicie do artykułu: standardowo w wersji webowej, jednak przy górnej krawędzi ekranu znalazł się klawisz, który pozwoli przełączyć się do widoku aplikacji w którym to lektura jest znacznie przyjemniejsza.

Wspomniałem wyżej, że dobór treści to nie wszystko czym zaskakuje aplikacja. Twórcy postawili na element… nie wiem nawet jak go zdefiniować, bo nie do końca jest to personalizacja, jeżeli powiem że dają się nam wyżyć artystycznie to też nie będzie dobre słowo. Ot, po prostu możemy w programie zaznaczać mazakami, zakreślaczami, czy też rozmaitymi naklejkami i innymi dodatkami. Wówczas mówimy już o obrazku, który bez większego problemu możemy posłać w świat za pomocą innych aplikacji, albo… po prostu zapisać w bibliotece zdjęć.

Zrzut ekranu 2016-02-04 o 22.02.48

Jeżeli zależy wam na źródłach w innym języku, wystarczy tylko zajrzeć do ustawień i wybrać interesującą opcję spośród dostępnych: francuskiego, włoskiego oraz angielskiego. Tam także można aktywować wiadomości push.

Sam program został bardzo fajnie opracowany: jest estetyczny, czytelny i działa zaskakująco dobrze. Przyznam, że jestem pod wrażeniem jakości informacji i źródeł z których korzysta — niestety, nie można nigdzie podejrzeć jakie kanały podpięte są do poszczególnych kategorii; zabrakło także możliwości ich edycji czy wykluczenia tych, które nam nie leżą. Sam chętnie zobaczyłbym także większą integrację z aplikacjami do czytania na później — można to zrobić za pomocą systemowej funkcji „udostępnij”, jednak jak pokazuje przykład chociażby Feedly, można to zrobić o wiele wygodniej.

Aplikacja dostępna jest w AppStorze oraz na platformie Google Play za darmo.

Ocena autora

Ocena 5-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry