Stay, Mum — ukochane puzzle wplecione w uroczą historię

0

Zrzut ekranu 2015-11-01 o 17.47.31

Układanki, najzwyklejsze układanki. Pod względem rozgrywki nic specjalnego — nie są ani specjalnie odkrywcze, ani jakoś wyjątkowo dobrze wykonane. Poprawne pod każdym względem, przemyślane i wciągające — to na pewno. Ale elementem który sprawia że cała ta zabawa wyjątkowo wyróżnia się na tle konkurencji jest wplecenie w to historyjki. Ona również nie jest specjalnie odkrywcza — na pewno nie dostanie żadnej nagrody za wyjątkowy scenariusz. Całość jednak jest, najzwyczajniej w świecie, urzekająca.

Zacznijmy może od historyjki, która scala wszystkie tamtejsze łamigłówki. Samotna matka, by zarobić na utrzymanie siebie i swojego dziecka, całymi dniami pracuje. John, jak na dziecko przystało — tęskni. A przy tym ma ogromną wyobraźnię, której wielu z nas, dorosłych, mogłoby mu pozazdrościć. Dzięki niej i dostawanym od ukochanej mamy regularnie klockom, zaczyna tworzyć. Tworzy on rozmaite konstrukcje, które pomagają mu zapomnieć o samotności, a przy okazji są dla nas prawdziwym wyzwaniem. Ale jakie to konstrukcje i na czym tak właściwie opiera się rozgrywka?

Przed każdą rundą naszym oczom ukazuje się niewielkich rozmiarów obramowanie. Chwilę później na ekranie pojawia się zestaw rozmaitych, różniących się od siebie wielkością oraz kształtem, klocków. Naszym zadaniem jest tak je posegregować i poukładać w powietrzu, by po włączeniu odpowiedniej grawitacji spadły i wciąż trzymały formę, która uda się ładnie zamknąć we wspomnianym obrysie. To takie proste, ale…

stay

Proste, no właśnie, ale mega urzekające. A w momencie gdy łamigłówki zaczynają się robić coraz trudniejsze i nie ze wszystkim udaje nam się uporać już przy pierwszym podejściu — niezwykle wciągające (ten syndrom ja nie dam rady?! — znacie go?). Warto też pochwalić twórców za niezwykle przemyślaną konstrukcję całości — pierwszym poziomem z jakim każdy świeżak będzie musiał się uporać jest samouczek. Ten jednak nie przytłacza długością i zamyka się w jednej rundzie. Jednej, bardzo krótkiej, rundzie — czego chcieć więcej? Pod względem sterowania także trudno się do czegokolwiek przyczepić — mechanika ogranicza się bowiem do prostego mazania palcem po ekranie i przestawienia w ten sposób kolejnych elementów. Najwygodniejszy schemat ze wszystkich, jeśli mowa o dotykowych ekranach, nieprawdaż?

Stay, Mum to rzecz najzwyczajniej w świecie urocza. Same łamigłówki dają ogromnie dużo radości, a uzupełnienie ich uroczymi wstawkami fabularnymi to dodatkowy smaczek, który dodaje jej wartości. Gra dostępna jest w AppStorze, w wersji uniwersalnej, za 2,99 euro.

Ocena autora

Ocena 4+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry