Apple się ugina i zmienia zasady. Posiadacze iOS jednak otrzymają Steam Link?

0

Przepychanka między Apple i Valve trwa w najlepsze. Słowem wstępu i przypomnienia — właściciele platformy Steam kilka tygodni temu wydali Steam Link, który mimo że był równocześnie tworzony na dwie platformy, obecnie dostępny jest wyłącznie na Androida. Apple po wstępnej akceptacji przy becie i braku jakichkolwiek komentarzy, nagle zmieniło zdanie i dopatrzyło się elementu, który nie powinien był się znaleźć w programie na ich platformie: sklepu, z zakupu których nie mają ani centa. Problem polega jednak na tym, że aplikacja ta działa jednak nieco inaczej niż pozostałe — czego ich regulamin nie uwzględniał. Ale najwyraźniej poszli właśnie po rozum do głowy i postanowili go zmienić tak, aby ani Steam Link, ale kolejne opierające się na podobnej zasadzie aplikacje, nie miały takich problemów.

Na czym polegał problem Apple? Na przestarzałym regulaminie!

Apple zakładało, że wszystkie uruchamiane na ich systemie aplikacje posiadające wewnętrzne sklepy muszą oddawać im jakiś tam procent ze sprzedaży. Problem polega na tym, że Steam Link działa zupełnie inaczej — bo tak naprawdę jest on niczym więcej, jak narzędziem do odbierania przesyłanego obrazu. Cała aplikacja, czyli właśnie Steam, uruchomiona jest bowiem na zupełnie innym urządzeniu. Do tej pory guideline’y Apple nie brały takiej sytuacji w ogóle pod uwagę, czego efektem jest toczona od kilkunastu dni walka o rację. Ale w najświeższym ich wydaniu znalazł się magiczny podpunkt 4.2.7 skupiający się na Remote Application Mirroring.

No i to właśnie on idealnie oddaje istotę problemu. W tej sekcji Apple określa o jakie urządzenia chodzi, jak takowe mają działać i na co mogą sobie pozwolić. I faktycznie w przypadku programów uruchomionych na zupełnie innym sprzęcie — sklepiki będą dopuszczalne, co pozwala wierzyć, że obecność Steam Linka na iOS jest tylko kwestią czasu — i mam tutaj na myśli najbliższych kilka dni, w najgorszym wypadku tygodni.

To nie jest pierwszy raz, kiedy w technologicznym świecie obserwujemy jak regulaminy nie są w stanie nadążyć na tym co się dzieje. Jednak Apple jak zwykle jest dość ostre w kwestii ich przestrzegania, więc zamiast załatwić to od razu — sprawa się zdążyła rozdmuchać i zrobiło się o niej po prostu głośno. Na szczęście wszystko wskazuje na to, że wszystko zmierza ku szczęśliwemu zakończeniu… no nareszcie!

Źrodło

Do
góry