Steampunker — łamigłówki w przepięknej oprawie; do zgarnięcia darmowe kody!

1

steampunker

O Steampunker mieliśmy przyjemność już pisać na łamach AntyApps — kilka tygodni temu Tomasz przygotował dla was zapowiedź gry. Gry z mojego ukochanego gatunku przygodówek ze starej szkoły projektowania, którą zamknięto w steampunkowej oprawie. Jak sprawdza się ten mariaż i czy twórcy stanęli na wysokości zadania? Sprawdźmy!

Pierwszą rzeczą która rzuca się w oczy tuż po włączeniu Steampunkera jest niewątpliwie oprawa. Rzadko kiedy jest ona punktem wyjścia w naszych tekstach, ale tym razem — nie da się ukryć — zostałem oczarowany już od pierwszych chwil. Jeżeli dzieła takie jak Dworzec Perdido Chiny Miéville’a czy Liga Niezwykłych Dżentelmenów Alana Moore’a nie są wam obce, to i tutaj powinniście poczuć się jak ryba w wodzie. Przekładnie, pokrętła, tajemnicze mechanizmy, duże ilości metalu — wszystko jest na miejscu, powiem więcej — idealnie ze sobą współgra! W tle zaś nieustannie przygrywa nam muzyka, która jest ostatnim brakującym elementem tej układanki. Autorzy projektując grę zadbali o to, aby dopracować ją w najdrobniejszych szczegółach — i to widać. Cieszy mnie również decyzja o braku kompromisów i wydaniu gry wyłącznie na ekrany iPadów, zostawiając małe wyświetlacze iPhone’ów innym twórcom. Autorzy prawdopodobnie uznali, że odbiło by się to na jakości rozgrywki.

Steampunker to najeżona zagadkami przygoda. Dość tajemnicza i specyficzna, zdecydowanie bliżej jej do logicznych łamigłówek przeplatanych zadaniami rodem z hitów hidden object, niż kolejnej odsłonie The Secret of Monkey Island, gdzie wdawaliśmy się dosłownie w słowną szermierkę. Nie oznacza to jednak, ze w jakimś stopniu jest gorsza — o nie, po prostu autorzy zaproponowali nam nieco odmienne podejście do zabawy. W grze wcielamy się w młodego dżentelmena imieniem Vincent, który musi stawić czoła armii robotów. Dzięki swemu sprytowi nie jest od razu skazany na porażkę, ale czy uda mu się tego dokonać? To zależy tylko od nas i tego, jak nim pokierujemy. Nie zabraknie tu rozwiązywania bardziej lub mniej skomplikowanych zagadek logicznych, a wszystko to na ciekawie zaprojektowanych planszach i bajecznych lokacjach. Zadania skrojone są idealnie pod dotykowy interfejs, także jeśli obawiacie się że coś tu nie zagra jak powinno, to spokojnie.

Steampunker to kolejna z rodzimych produkcji, która napawa mnie dumą. Jest produktem dopracowanym i w pełni przemyślanym — i choć zdarzają się w niej elementy które można byłoby jeszcze delikatnie dopracować, to wcale nie umniejsza jej wartości. Grę można nabyć w AppStorze za 3,59 euro.

My zaś otrzymaliśmy od autorów zestaw kodów do rozdania. Tradycyjnie prosimy o komentarz ze wskazaniem który z nich wykorzystaliście; jeśli zaś nie wiecie jak ich użyć — zajrzyjcie do tego wpisu.

Ocena autora

Ocena 5-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
  • Dariusz D.

    wykorzystałem ostatni :)

Do
góry