Super Saiyan DBZ Photo — Fotoedytor dla fanów Dragon Balla

0

dbz

Końcówka lat 90. Kamehameha na szkolnym korytarzu, genkidama na boisku a później, bieg do domu, żeby zdążyć na kolejny odcinek. Ja będę Songo a ty Szatan Serduszko. Pamiętacie tłumaczenie z włoskiego, które zaserwowała nam stacja RTL7? Myślę, że większość naszych czytelników, która dorastała w tamtym okresie, wie już o czym piszę. Dragon Ball to ikona naszego dzieciństwa. Seria doczekała się w tym roku kontynuacji i mimo upływu lat, wciąż jaram się jak dziecko. Kiedy znalazłem aplikację, pozwalającą dodawać do zdjęć smocze kule, promienie energii i charakterystyczne fryzury bohaterów kreskówki, wiedziałem, że muszę się nią z wami podzielić. 

Niestety, początki mojej przygody z aplikacją przyniosły pewne rozczarowanie. Pierwsze co zobaczyłem po jej uruchomieniu to reklama. Po jej zamknięciu, na keranie pojawiło się niezbyt atrakcyjne menu, podzielone na dwa przyciski. Pierwszy z nich pozwala wykonać nowe zdjęcie. Drugi, umożliwia modyfikowanie obrazka, który znajduje się już w naszej bibliotece. Za każdym razem kiedy chciałem uruchomić grafikę znajdującą się w mojej kolekcji fotek, aplikacja uruchamiała się od nowa. Jedynym rozwiązaniem okazało się wiec zrobienie nowego zdjęcia.

Zrzut ekranu 2015-11-25 o 15.52.10

Po wykonaniu fotki, kadrujemy obraz według własnych preferencji. Możemy też obrócić grafikę lub skorzystać z efektu odbicia lustrzanego. Kiedy nasz obszar roboczy jest już gotowy, przechodzimy do edycji zdjęcia.

Do naszej dyzpozycji, oddano 4 narzędzia. Pierwsze z nich to chyba najważniejszy element apki, czyli zestaw grafik, które urozmaicą nasze zdjęcia. Są to różnego rodzaju fryzury bohaterów Dragon Ball, promienie światła, aury, komiksowe napisy oraz „dymki” i „wybuchy”. Te ostatnie, niestety nie mają zbyt wiele wspólnego z serialem.

Zrzut ekranu 2015-11-25 o 15.52.20

Kolejne narzędzie do zestaw prostych filtrów, które, szczerze mówiąc, nie powalają jakością. Dalej znajdziemy ramki, które dodatkowo ozdobią nasze zdjęcia. Tu niestety również nie pojawiło się zbyt wiele odniesień do Dragon Balla. Ostatnie narzędzie, które pozwoli nam zmodyfikować fotki, to wirtualny mazak, pozwalający dopisać coś lub dorysować do obrazka, który utworzyliśmy.

Zestaw grafik, takich jak włosy Goku czy łysina Kuririna to chyba jedyna atrakcyjna część tej aplikacji. Reklamy, które pojawiają się niemal przy każdym przełączeniu ekranów, bardzo amatorska oprawa graficzna i dodatki, które szpecą nasze zdjęcia, zamiast je ozdabiać, sprawią, że tytuł nie zagości w waszych smartfonach na dłużej. Gdyby jednak ktoś potrzebował na szybko skleić obrazek z Dragon Balla i swojego zdjęcia, wiecie już gdzie szukać odpowiedniego narzędzia. Liczę, że w najbliższej przyszłości, pojawi się jednak program, który oferując podobne funkcje, zostanie przy tym nieco lepiej zaprojektowany.

Ocena autora

Ocena 3
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry