Surfline — Surferzy też mają swoją aplikację!

0

Ponieważ w dzisiejszych czasach „na wszystko jest apka”, zdarza nam się pisać artykuły o aplikacjach, których nigdy w życiu nie przetestujemy w praktyce. Naszym zadaniem jest w końcu odkrywanie ciekawych narzędzi, które mogą być przydatne nie tylko w ramach naszych codziennych zwyczajów i zainteresowań. Świetnym przykładem niech będzie Surfline. Nikt w naszej redakcji nie pływa na desce, ale jestem przekonany, że wśród naszych czytelników mogą znaleźć się osoby, które mają na to zajawkę, a być może nie wiedzą, że jest aplikacja, która może im się przydać. Wybaczcie więc ewentualny brak rzetelności, ale nigdy w życiu nie miałem nic wspólnego z surfingiem!

Ponieważ w końcu doczekaliśmy się ładnej pogody za oknem, zakładam, że surferzy rozpoczynają właśnie sezon. Jeśli zdarza wam się pływać na desce, a niekoniecznie chcielibyście jeździć nad może „w ciemno” – mam dla was aplikację, która szybko pomoże określić czy w danym miejscu na Ziemi są aktualnie odpowiednie warunki do uprawiania surfingu.

Po uruchomieniu aplikacji musimy odpowiedzieć na kilka pytań, aby Surfline lepiej dopasował się do naszych umiejętności surferskich, miejsca w którym rezydujemy oraz tego jak daleko chcielibyśmy wyjechać. Będziecie też musieli utworzyć konto, które zostanie spięte z waszym adresem e-mail.

Myślę, że surfujących Polaków interesuje przede wszystkim możliwość monitorowania zatok i wybrzeży znajdujących się na terenie naszego kraju. Na mapie udało mi się znaleźć pięć punktów, które na pewno znają surferzy. Są to: Dąbki, Łeba, Władysławowo, Rurociąg i Chałupy. Niestety, w żadnym z tych miejsc nie ma zainstalowanych kamer, które pozwoliłyby nam samodzielnie podejrzeć warunki pogodowe. Są natomiast tabele pogodowe, które umożliwiają odczyt zmian prędkości wiatru, temperatury powietrza i innych surfingowych parametrów, o których niestety nie mam zbyt dużego pojęcia.

Mimo że aplikację pobierzemy z App Store całkowicie za darmo, istnieje możliwość wykupienia płatnej subskrypcji. Jej koszt to niespełna 96 dolarów rocznie. W zamian otrzymujemy dostęp do transmisji z dodatkowych kamer oraz streaming bez reklam. Z racji na znikomą wiedzę na temat świata surfingu w Polsce i na świecie, nie jestem w stanie powiedzieć wam czy warto wydać te pieniądze. Aplikacja oferuje jednak możliwość kilkudniowych testów wariantu „premium” całkowicie za darmo. Jeśli surfujecie, sami najlepiej ocenicie, czy płatne rozwiązania mogą sprawdzić się wśród polskich użytkowników aplikacji.

Surfline to narzędzie, które daje dostęp do ponad 300 całodobowych relacji w czasie rzeczywistym. Niestety, nie znajdziemy wśród nich transmisji z Polski. Informacje pogodowe znad Bałtyku mogą jednak okazać się przydatne. Aplikacja pęka w szwach od reklam dlatego użytkownicy, którzy nie zapłacą za wariant premium, będą wystawiani na wielką próbę cierpliwości. Jestem ciekaw jak tytuł ten odbierany jest przez osoby, które surfują dlatego dajcie znać jeśli pływacie na desce i możecie podzielić się z nami swoim doświadczeniem w tej kwestii.

Do
góry