SwapQuest — Kiedyś rury, teraz drogi. Sprawdzony patent w nowej odsłonie!

0

Zrzut ekranu 2015-05-04 o 12.22.28

Niejednokrotnie pisałem już o tym, jak ciężko jest wymyślić w dzisiejszych czasach oryginalny i niespotykany wcześniej patent na grę. Twórcy sięgają więc po sprawdzone schematy, bardzo często urozmaicając je o nowe elementy. W ten właśnie sposób powstał SwapQuest. Coś, co już było, w nowym opakowaniu wciąż potrafi zaskoczyć…

Na dzień dobry otrzymujemy propozycję synchronizacji z Google+. Jak to zwykle bywa, możliwość dzielenia się wynikami ze znajomymi otrzymamy w zamian za dostęp do informacji o naszym profilu i listy osób z naszych kręgów. Nie jest to jednak obowiązkowy krok.

Zrzut ekranu 2015-05-04 o 12.22.54

Na jednym urządzeniu z zainstalowaną grą możemy utworzyć aż 9 różnych plików zapisu. Oznacza to, że w SwapQuest bez problemu możemy grać dzieląc się naszym tabletem lub smartfonem z innymi, nie martwiąc się o to, że ktoś skasuje naszego save’a.

Rozgrywkę zaczynamy jako młody książe Wilbert lub księżniczka Wilma. Do wyboru mamy również pięć różnych klas postaci. Każda z nich otrzymuje inne parametry czterech współczynników: ataku, obrony, szybkości i szczęścia. Na koniec wybieramy również poziom trudności.

Zrzut ekranu 2015-05-04 o 12.22.38

Do gry wprowadza nas nieco przydługa historia składająca się z tekstu i małych animowanych obrazków. W skrócie: jak zwykle chodzi o to, że królestwo zostało zaatakowane przez siły zła, a jedyną osobą, która może je powstrzymać, jest nasz bohater (lub bohaterka). Przejdźmy jednak do tego, jak wygląda mechanika całej zabawy, bo tu spotkało mnie niemałe zaskoczenie.

Pobierając grę z Google Play spodziewałem się typowego, turowego erpega. Okazało się jednak, że grze bliżej do kultowego Hydraulika, w którym musieliśmy łączyć kwadratowe karty z rurami w taki sposób, aby woda z punktu A trafiła do punktu B. Tu, zamiast rur, będziemy układać drogę dla naszego księcia. Postać jest w ciągłym ruchu, dlatego tytuł wymaga od nas refleksu i szybkiego działania w podmienianiu kolejnych kwadracików z układem dróg. Jeśli nasz bohater trafi na ślepy zaułek, zaczyna zawracać, a my musimy szybko stworzyć dla niego alternatywną trasę. Pokonując kolejne poziomy natrafimy na różnych przeciwników oraz skrzynie ze skarbami. Chcąc unikać tych pierwszych i jak najczęściej trafiać na te drugie, będziemy musieli wykazać się refleksem oraz zdolnością logicznego myślenia.

Zrzut ekranu 2015-05-04 o 12.22.45

W Google Play i App Store znajdziemy grę w wariancie darmowym. Nie jest to jednak pełna wersja tytułu. Po walce z pierwszym bossem, chcąc kontynuować naszą przygodę w świecie SwapQuest, będziemy musieli zapłacić niespełna dziesięć złotych.

Najmocniejszą stroną SwapQuest jest zupełnie nowe podejście do sprawdzonego patentu łączenia rur, które w tym przypadku zastąpiono drogami. Nie spotkałem się wcześniej z połączeniem Hydraulika oraz RPG. Muszę przyznać, że jest ono naprawdę udane i śmiało mogę polecić wam ten tytuł.

Ocena autora

Ocena 5-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry