Sweat Deck — Karty, które zachęcą cię do aktywności fizycznej

0

Każdy kto decyduje się na regularną aktywność fizyczną, znajduje sobie inną motywację, która pomaga trzymać się obranej drogi. Dla jednych jest to chęć bycia zdrowym, dla innych ważniejsza jest atrakcyjność fizyczna. Są też tacy, których motywują najróżniejsze nowinki technologiczne stworzone z myślą o uprawianiu sportu. I nie chodzi mi tylko o opaski pomiarowe czy inteligentne buty. Codziennie trafiam w Google Play i App Store na coraz dziwniejsze aplikacje, których zadaniem jest motywowanie do ćwiczeń. Dziś trafiłem na zestaw wirtualnych kart do gry, które wyjątkowo nie sprawdzą się ani w Brydżu ani w Pokerze. Te karty wycisną z was siódme poty!

Sweat Deck to bardzo proste narzędzie, które losowo wybierze dla nas ćwiczenia. Na ekranie będą pojawiały się karty powiązane z ćwiczeniami a użytkownik aplikacji musi kolejno je wykonywać do momentu aż „pokona” całą talię.

Naszą talię kart możemy odpowiednio spersonalizować. Pierwszy parametr to zakres. Normalna talia zaczyna się na „dwójkach” a kończy na „asach”. W tym przypadku możemy określić, jak ma wyglądać nasz zestaw kart. Warto pamiętać o tym, że jeden pełny trening to wykonanie ćwiczeń z całej talii. Dobrze jest mierzyć siły na zamiary i kompletować karty według naszych możliwości związanych z aktywnością ruchową.

Kompletując talię określimy też liczbę powtórzeń dla danej karty. W przypadku cyfr będzie ona zgodna z wartością, która jest zapisana obok symbolu. Dwójka trefl to dwa powtórzenia, trójka karo to trzy powtórzenia itd. Symbole wykorzystane na kartach nie mają wpływu na to ile razy mamy wykonać jakie ćwiczenie. Możemy natomiast zdecydować, jakiej liczbie powtórzeń odpowiadają walet, dama i król. To samo dotyczy asów. W przypadku tych ostatnich możemy wybrać między wartościami: 10, 11, 15 i 20. Na koniec przygotowywania każdej talii, możemy jeszcze dodać specjalne „mnożniki”, które dodatkowo utrudnią ćwiczenia zabójczą liczbą powtórzeń.

Gdybym miał wybierać, na pewno wolałbym sięgnąć po normalną aplikację z rozpisanym planem treningowym zamiast losowo „ciągnąć” karty z ćwiczeniami. Sweat Deck to ciekawostka, która być może sprawdzi się u kreatywnych animatorów zajęć sportowych. Nie sądzę jednak, żeby z tej aplikacji skorzystał ktoś, kto szuka wirtualnego trenera…

Do
góry