Swift Miles — kontroluj wydatki i trasę podróży samochodem

0

swift miles

Podróżowanie samochodem może być kłopotliwe, może też sprawiać ogromną przyjemność. W zależności czy spędzamy za kółkiem kilka chwil, czy kilka godzin, warto mieć zapisaną całą trasę, wliczając w to miejsce startu, celu, kwotę jaką przyszło nam zapłacić za paliwo, autostradę, czy inne wydatki. Do tego posłuży nam Swift Miles, które w ładny i przejrzysty sposób archiwizuje nasze podróże.

Do uruchomienia Swift Miles potrzebne będzie konto. To możemy założyć przez Google lub podając dowolny adres e-mail oraz hasło. Następnie mamy podgląd na nasze trasy. Możemy poczekać na kolejną lub dodać je ręcznie. Wystarczy wybrać początek i cel podróży, daty i godziny wyjazdu i przyjazdu, kwoty jakie zapłaciliśmy za paliwo i inne wydatki. Możemy także dodawać notatki i zdjęcia paragonów, by mieć je wszystkie zarchiwizowane.

Swift Miles monitoruje naszą podróż, także wtedy gdy aplikacja jest zminimalizowana. Do tego niezbędne jest nadanie odpowiednich uprawnień, które pozwalają na odczyt naszego położenia zawsze, nawet gdy aplikacja nie jest uruchomiona. Automatycznie rozpoznaje gdy wyruszymy w trasę i dojedziemy do naszego celu. By w pełni skorzystać z jej dobrodziejstw, musimy wykupić abonament, który jest dość drogi biorąc pod uwagę, że część funkcji jest dla nas zbyteczna. Roczna aktywacja automatycznego rozpoznawania podróży, śledzenia w tle oraz dokładnego odwzorowania trasy to koszt 209,99 za rok. Miesięcznie przyjdzie zapłacić 26,99 zł.

swift miles

Swift Miles to aplikacja skierowana głównie dla kierowców poruszających się po amerykańskich drogach. Jednak z wielu jej funkcji mogą korzystać także osoby mieszkające w innych państwach. W tym przypadku należy zignorować opcję „Mileage rates”, która informuje o ewentualnych odpisach podatkowych dla mieszkańców Stanów Zjednoczonych.

Swift Miles w Polsce to raczej ciekawostka.

No i oczywiście trzeba odznaczyć mile — wtedy aplikacja zmieni system na metryczny i możemy się cieszyć kilometrami. Z walutami też jest problem. Do wyboru są tylko trzy — dolar amerykański, kanadyjski oraz euro. To w sumie tylko symbole, które nie mają zbytnio wpływu na użytkowanie Swift Miles, jednak liczę, że niebawem dostaniemy więcej opcji. Podobnie jak możliwość całkowitego wyłączenia możliwości obliczenia kwoty, którą będzie można odliczyć od podatku — to utrudnia możliwość wyboru celu podróży, a tych jest kilka — osobiste, służbowe, czy też charytatywne.

Swift Miles, które raczej w Polsce nie zda egzaminu, to aplikacja, która powinna posłużyć jako przykład dobrze zaprojektowanego narzędzia pod względem wyglądu i użyteczności. Ma rozbudowane funkcje, jednak są one skierowane na konkretnego kierowcę, w konkretnym kraju.

Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry