Swift Revenge — runner z wyzwaniami, fabułą… i nie tylko! [iOS]

0

swift revenge

Mam ostatnio wyjątkowe szczęście do gier, w których bohater nieustannie mknie do przodu, nie patrząc na żadne przeciwności losu. W minionym tygodniu miałem przyjemność napisać kilka pochlebnych słów o Giant Boulder of Death, które nieco inaczej ukazało gatunek, natomiast dziś również fala pozytywów. Tym razem o Swift Revenge, w którym główny bohater z niebezpieczną prędkością mknie ku dolnej części ekranu, jednak możecie być spokojni, to również nieco inna zabawa niż ta ze Spot Goes Down.

Celem nieustannie nam przyświecającym jest dorwanie w swoje łapy Doktora Kruka, który obrał sobie za cel zniszczenie pięknej, zielonej planety. Tak być jednak nie może, dlatego czas wziąć sprawę wielkiej wagi na siebie i ruszyć w pogoń za złoczyńcą.

sr01

 

Swift Revenge jest jednym wielkim pościgiem, który odbywa się przez większość czasu ku dolnej części ekranu. Nasz bohater frunie automatycznie, my zaś — wychylając tablet lub smartfon — nawigujemy między prawą a lewą częścią ekranu. Przykładając zaś palec do panelu dotykowego przyspieszamy — wówczas możemy rozbijać wybrane przeszkody i bez problemu rozprawiać się ze stającymi nam na drodze rzezimieszkami. Warto mieć jednak na uwadze, że z tej funkcji nie możemy korzystać bez ograniczeń — pasek w górnej części ekranu wskazuje nam ile jeszcze pozostało energii. By ją podładować, wystarczy przez kilka sekund z niej nie korzystać. W każdym ze światów czekać będzie na nas jeszcze więcej niebezpieczeństw, a na końcu potyczka z samym Doktorem Krukiem, co jest bardzo fajnym akcentem — szczególnie, że ich schemat został idealnie wpleciony w zasady zabawy :)

W grze przez większość czasu fruniemy ku dolnej części ekranu, jednak dla urozmaicenia pojawiły się także fragmenty, podczas których musimy zmienić na chwilę perspektywę i frunąć ku prawej krawędzi ekranu, starając się wówczas zebrać jak najwięcej żetonów. No właśnie, bo czymże byłyby gry bez zakupów. Zestawy broni, które pozwolą nam się przeprawić przez najbardziej niebezpieczne przeszkody? Kwestia ceny. Podobnie jak fantazyjne przebrania. A dopiero odpowiednie zestawy przedmiotów i nieco ćwiczeń pozwolą nam uzyskać w każdym ze światów najlepsze oceny — bo takowych w Swift Revenge również nie zabrakło. To jeden z niewielu runnerów, w którym autorzy pokusili się także o… system punktów kontrolnych, by ułatwić nam tę gonitwę.

W gatunku runnerów wiele rzeczy już zostało powiedziane — to prawda. Jednak są twórcy, którzy lubią bawić się konwencją — i chwała im, bo dzięki temu nie dostajemy po prostu kolejnych klonów Temple Run, a naprawdę solidnie przygotowane produkcje z namiastką epickiej fabuły i ciekawymi rozwiązaniami. Nieco smuci mnie, że i tutaj nie obyło się bez mikrotransakcji, ale naprawdę długo udało mi się pobawić, nim sytuacja zmuszała mnie do wydania pieniędzy. Grę można nabyć w AppStorze za 0,89 euro.

czworkaqrcode  AppStore

Do
góry