Symmetria: Path to Perfection — popracuj nad wyobraźnią przestrzenną

0

Co za dużo, to niezdrowo. To hasło powinno przyświecać dzisiejszemu wpisowi, bo opisywana produkcja okazała się, zapewne całkiem przypadkowo, kroplą przepełniającą czarę fascynacji graficzno-galaktyczną stylistyką gier. Bo dopóki to było czymś nowym na rynku, nawet do czwartej czy piątej aplikacji, z jakimi miałam do czynienia, to było ciekawie. Jednak teraz jest to na tyle powtarzalne, że zwyczajnie się nudzi. Choć muszę przyznać, że sama treść Symmetrii była wyzwaniem i kilkakrotnie przyłapałam się na popełnieniu oczywistych błędów.

Zabawa polega na tym, by dokładnie odwzorować ułożenie kwadratów z jednej na drugą połowę ekranu. Plansze mogą być ułożone poziomo lub pionowo, a elementy w różnych kolorach, co również trzeba uwzględnić w układance. Kwadraty „kładziemy” pojedynczym stuknięciem w ekran, usuwamy je kolejnym, a jeśli chcemy zmienić kolor – również klikamy w konkretny kwadrat. Mamy prawo popełniać błędy, bo nie liczy się efektywność (runda zostaje zaliczona dopiero wtedy, gdy wszystkie elementy są na swoich miejscach), a czas. Ten odmierzany jest za pomocą osi na samym dole urządzenia i to ona jest wyznacznikiem naszych sukcesów i porażek. Są trzy progi czasowe, zależnie od tego ile z nich przekroczymy, tym mniej (lub więcej) gwiazdek otrzymamy. Wyższe poziomy są nieco trudniejsze, bo nie tylko zwiększa się liczba kwadratów do ułożenia, ale pojawiają się także „trolbloki”, które co kilka sekund rzucają na planszę zbędne klocki lub usuwają z niej te, które tam położyliśmy.

Kolejne poziomy umieszczone są w konstelacjach, a te odblokowujemy zdobywając coraz więcej punktowych gwiazdek. Co jakiś czas pojawia się komunikat chcący przekonać nas do uiszczenia mikropłatności, a tym samym uzyskać dostęp do wszystkich plansz. Doraźnym rozwiązaniem jest poświęcenie trzydziestu sekund na obejrzenie reklamy, lecz jeśli oprócz poziomów chcecie poznać nowe mechanizmy gry czy odblokować niedostępne dla zwykłych śmiertelników plansze, będziecie musieli liczyć się z kosztem niespełna 18 złotych.

Symmetria jest uzależniającą produkcją, nie przeczę. Jej prosty mechanizm bywa złudny, bo z dużą łatwością igra z naszymi oczami. Co do fabuły nie mam żadnych zastrzeżeń, zwłaszcza że świadomość gry na czas trzyma w ciągłym napięciu. Jednak, jak już wspomniałam, znudziła mi się już oprawa graficzna inspirowana pastelami, kosmosem i ostrymi cięciami. Lecz to tylko moje osobiste wrażenie, gdyż miałam do czynienia z wieloma już produkcjami wyglądającymi niemal identycznie. Ostateczny bilans jest, koniec końców, całkiem pozytywny, bo produkcja bardzo dobrze broni się estetyką wykonania i całkiem przemyślaną treścią. To coś dla tych, którzy lubią dobre logiczne potyczki.

Aplikacja dostępna jest za darmo na urządzenia z systemem Android oraz iOS.

Ocena autora

Ocena 4+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry