preloader gif
4

Ukrywanie informacji w telefonie nigdy nie było prostsze, niż tutaj. To idealne w swojej prostocie!

Z każdym rokiem w smartfonach przechowujemy coraz więcej ważnych informacji na nasz temat. To już nie tylko dostęp do banku, ale także -- dzięki usługom takim jak Google Pay (dawniej: Android Pay) -- nasz portfel. Już wkrótce plastikowe i papierowe dokumenty będziemy mogli zastąpić ich cyfrowymi odpowiednikami, a testy mObywatel trwają w najlepsze. Dlatego chyba nikogo specjalnie nie dziwi, że zabezpieczamy się całym zestawem rozmaitych haseł, odcisków palca i spółki gdzie tylko się da. Ale może dobrą taktyką będzie też... ukrycie informacji, by te -- w razie czego -- nie trafiły w niepowołane ręce. Nie brakuje aplikacji, które nam w tym pomogą, ot, jak chociażby Photo Vault skupiający się na fotografiach. Ale Huawei w swoim Honorze... zrobił to zupełnie inaczej, serwując coś, co nazywam "telefonem w telefonie".

Kamil Świtalski
1

Oto powód, dla którego powinno unikać się instalacji gier z reklamami dzieciom. Szczególnie na Androidzie

O tym, że gry dla dzieci na smartfony oparte na modelu reklamowym raczej nikogo specjalnie przekonywać nie trzeba. Najczęściej w powodach podaje się jednak kwestię wyjścia z obrębu aplikacji którą chcieliśmy im uruchomić. Nigdy w tych dyskusjach nie przechodzi się także obojętnie obok transakcji wewnątrz aplikacji i potencjalnych wydatków. Jednak dzisiejsza sytuacja wznosi problem reklam w aplikacjach dla dzieci na zupełnie nowy poziom. Od jakiegoś czasu można tam było z łatwością trafić na treści które... no co tu dużo mówić — nigdy nie powinny były trafić do najmłodszych. Co teraz?

Kamil Świtalski
3

Dashlane mówi o „zabiciu haseł”. Rewolucja w kwestii bezpieczeństwa?

O bezpieczeństwie w internecie mówi się coraz więcej — nie bez powodu. W końcu na serwerach rozmaitych firm i usług przechowujemy coraz więcej wrażliwych danych. A, jakkolwiek byśmy nie chcieli w to wierzyć, bezpieczeństwo online jest dość... dyskusyjne. W końcu co rusz słyszymy o jakiś włamaniach, kradzieży danych i innych nieprzyjemnościach. Dlatego mam nadzieję, że wszyscy wzięli kwestie bezpieczeństwa na poważnie i naprawdę zaczęli korzystać z unikalnych haseł dla każdej z usług, przy czym pomagają takie usługi jak, między innymi, 1Password czy Dashlane. Ci ostatni jednak chcą wprowadzić małą rewolucję i za kilka tygodni obiecuje zabić hasła, opowiadając o swoim najnowszym projekcie, która skrywa się pod nazwą Project Mirror.

Kamil Świtalski
0

Dane 31. milionów użytkowników popularnej klawiatury zostały skradzione…

Bezpieczeństwo w cyfrowym świecie? Cóż, specjaliści często twierdzą, że możemy o nim zapomnieć. Że cały zaś toczy się walka o nasze dane, którymi dzielimy się z całym pakietem rozmaitych firm. No a dzielimy się, bo prawdą jest, że w większości przypadków jeżeli chcemy mieć dostęp do usług, to musimy to robić. Myślę że wszyscy internauci już doskonale wiedzą o konieczności tworzenia unikalnych haseł dla wszystkich kont — najlepiej ze znakami specjalnymi, wielkimi i małymi wariantami liter, no i — rzecz jasna — cyframi. Ale nawet one nie pomogą, kiedy zawiedzie człowiek — a tak się właśnie stało w tym konkretnym przypadku. Dane 31. milionów użytkowników mobilnej klawiatury trafiły w niewłaściwe ręce bo... podobno ktoś zapomniał ustawić hasło do serwera, gdzie przechowywana była cała baza danych.

Kamil Świtalski
0

Google zagalopowało się z porządkami? Znany i działający na tych samych zasadach od lat produkt ma kłopot

Ostatnio Google coraz bardziej zaczyna się przyglądać aplikacjom, które lądują w ich sklepiku. I z jednej strony to bardzo dobrze (szczególnie w obliczu pakietu złośliwych programów, które bez ogródek karmią się naszymi danymi czy nadużywaniu funkcji — np. dostępności, w nieco innych formach, niż powinni). Z drugiej jednak pojawia się problem taki jak teraz — jedna z najpopularniejszych aplikacji do ochrony telefonu pozwalała sobie na zbyt wiele. Użytkownicy godzili się na to od wielu lat. Teraz jednak... Google dobrało się im do skóry i żąda od nich zmian.

Kamil Świtalski
0

Nowy 1Password to masa usprawnień i nowości. Aż miło korzystać!

1Password to bez wątpienia jedna z najpopularniejszych usług do tworzenia, przechowywania i zarządzania hasłami. Właściwie tego typu programy już dawno stały się niezbędnikiem internautów — nie sposób spamiętać unikalnych haseł do każdej z usług. A o tym że jedno hasło do wszystkiego nie wchodzi w grę wielu z nas przekonało się prawdopodobnie już dość boleśnie w dobie wycieków i wszędobylskich problemów z włamaniami. Nowa wersja programu, czyli 1Password 7, dzielnie korzysta ze wszystkich nowości nie tylko iOS 11, ale także mającego dzisiaj premierę iPhone X. Co nowego przygotowała dla nas ekipa z AgileBits?

Kamil Świtalski
0

Nowa aplikacja twórców kultowego Cerberusa — Persona

Biorąc pod uwagę ilość wrażliwych danych które przechowujemy w naszych smartfonach i tabletach, ochrona urządzenia wydaje się być zagadnieniem kluczowym. Cerberus to jedna z aplikacji, która od wielu lat pozwala zabezpieczyć urządzenie i czuć się trochę bardziej bezpiecznie. Ilość opcji i kombinacji które oferuje — robi wrażenie. Ale twórcy programu nie planują kończyć działalności na jednym fenomenalnym produkcie. Ekipa LSDroid zakasała rękawy i w pocie czoła pracuje nad kolejnym projektem, którego zadaniem będzie... a jakże — skupienie się na bezpieczeństwie. Tak działa Persona!

Kamil Świtalski
4

Zaufane Kontakty teraz automatycznie wyślą naszą lokację do wskazanych osób

Zaufane Kontakty to jedna z tych aplikacji Google'a, których... możecie nie znać. Po prostu. Mimo że to bardzo fajny i przemyślany program, to doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że nie jest to produkt dla każdego. Dla tych którzy to przegapili, przypomnę też, że program nie dalej niż w wakacje dotarł również na iPhone'a. Zadanie i cel aplikacji są dziecinnie proste: wysyłać dane o naszej lokalizacji. To platforma, której głównym celem jest zapewnienie bezpieczeństwa jej użytkownikom. I choć ci już teraz obdarowali ją gigantycznym zaufaniem, to Google nie ustaje w pracach nad programem i serwuje kolejną bardzo ważną z punktu ich widzenia nowość: automatyczne wysyłanie informacji o tym, gdzie znajduje się użytkownik telefonu.

Kamil Świtalski
0

Uber — prywatność to priorytet. Szkoda, że tak późno…

Nie da się ukryć, że dzisiejsze technologie oraz obsługujące je aplikacje pomagają w codziennym życiu. Ułatwiają komunikację, nie tylko na odległość. Usługi transportowe, w tym przewożenie osób i mienia nigdy nie było tak proste jak w dzisiejszych czasach. Wystarczy włączyć aplikację i samochód już jedzie. Jednak trzeba być świadomym, że za tego typu rozwiązaniami stoi coś więcej, niż cena przejazdu. Opłacenie usługi to jedno, ale twórca systemu dostaje coś więcej. Nasze dane, i to więcej niż nam się wydaje. A co z tym zrobi, już zależy wyłącznie od niego. O bezpieczeństwie informacji, a raczej jego braku, zrobiło się głośno w zeszłym roku, gdy wyszło na jaw, że Uber zbiera dane lokalizacyjne swoich użytkowników nawet po zakończonej podróży. W świecie zawrzało, jednak to nie jedyny przedstawiciel tego typu zachowań.

Kamil Świtalski
0

Kolejne naruszenia bezpieczeństwa. Tym razem winną aplikacją jest Sarahah

Kwestie dbania o naszą prywatność i bezpieczeństwo powracają jak bumerang. Z każdą odsłoną systemu dostajemy dziesiątki poprawek, które mają nas ustrzec od nadużyć — a bywa z tym... naprawdę różnie. Najlepszym dowodem niech będzie zeszłotygodniowa afera z AccuWeather, które — jak się okazało — bez zgody użytkowników zbierało ich dane lokalizacyjne i przekazywało firmom trzecim. Tym razem na celowniku znalazła się jedna z najpopularniejszych aplikacji ostatnich tygodni: Sarahah. O tym na czym polega fenomen platformy rozpisała się ostatnio Magda, a ja mam dziś smutny obowiązek poinformowania was o nadużyciach, których rzekomo dopuścili się twórcy aplikacji.

Kamil Świtalski
Do
góry