preloader gif
0

Google chce, aby ich Pay łączył cechy dwóch ważnych aplikacji konkurenta

Google Pay pozostaje jedną z najważniejszych usług dla wielu użytkowników Androida, którzy otwarcie mówią, że z domu wychodzą już bez portfela. Po co, skoro mogą zapłacić i wypłacić pieniądze posiadając przy sobie tylko smartfon? No byłbym w stanie na ten temat nieco podyskutować, jednakże rozumiem co mają na myśli i skąd bierze się popularność usługi. Wygoda płynąca z takiego sposobu płatności to ogromny komfort. Dlatego wieść o 100 milionach pobrań aplikacji ani trochę mnie nie zdziwiła — gdyby moim pierwszym smartfonem był Android, z pewnością też bym zeń korzystał. Tym bardziej, że już niebawem w aplikacji pojawi się szereg bardzo fajnych opcji, których niewątpliwie smartfonom z systemem Google do tej pory brakowało.

Kamil Świtalski
2

Google Pay umacnia swoją pozycję na rynku mobilnych płatności!

Jeśli chodzi o nowoczesne usługi bankowe, Polacy naprawdę nie mają się czego wstydzić. Kiedy do Polski trafiły pierwsze terminale z możliwością płacenia zbliżeniowego, w wielu krajach uważanych za „te bogatsze” nikt jeszcze nie słyszał o takich rozwiązaniach. I mimo że początkowo podchodziliśmy do nich nieco sceptycznie, mam wrażenie, że obecnie są one dość popularną formą płatności. Wraz z upływem lat, płatności zbliżeniowe zdobyły rzesze fanów na całym świecie. Aplikacja Google Pay umożliwiająca płacenie za pomocą smartfona, pobiła właśnie rekord pobrań w Google Play.

Bartłomiej Luzak
0

Czas pożegnać Android Pay i Portfel Google. Do gry wchodzi Google Pay!

Google od wielu lat boryka się z jednym, na swój sposób niezwykle istotnym, problemem. Ich otwartość i chwytanie kilku srok za ogon w pewnym momencie doprowadza do sytuacji, w której w najlepszym przypadku mają kilka wariantów do tego samego i po latach zaczynają kombinować jak to wszystko złożyć w logiczną całość. Dobrym przykładem wydaje się tutaj być kwestia komunikatora — owszem, firma ma na swoim koncie świetne Hangouts, jednak mimo wszystko zaserwowała nam dwa dodatkowe platformy. Duo i Allo, bo o nich mowa, są dużo bardziej ograniczone względem swojego starszego brata, ale powstały z myślą o systemowej integracji z dialerem i wiadomościami, na wzór Apple i ich FaceTime oraz iMessage. Teraz podobne porządki firma wprowadza także w swoim systemie płatności.

Kamil Świtalski
Do
góry