preloader gif
0

Integracja Google Pay i PayPal będzie wyglądać tak, jak powinna. Tak wygodnie jeszcze nigdy nie było!

W ostatnich latach jesteśmy wyjątkowo rozpieszczani w kwestii płatności. Kolejne usługi debiutujące na rynku pozwalają nam bez najmniejszego kłopotu, dosłownie za pomocą jednego kliknięcia, zamówić przedmioty z drugiego końca świata. Największym powodzeniem cieszą się, oczywiście Google Pay oraz zmierzający wielkimi krokami w stronę Polski Apple Pay. Zresztą pierwsza z tych aplikacji ostatnio przechodzi szereg zmian, których brakowało na Androidzie od niepamiętnych czasów — ot, jak chociażby łatwego, systemowego, dostępu do boarding passów czy innych kart lojalnościowych / biletów. A teraz platforma planuje integrację z PayPalem, która – z perspektywy użytkowników — zapowiada się na strzał w dziesiątkę!

Kamil Świtalski
0

Apple, Google i Samsung pokonane przez… Starbucksa!

Programy lojalnościowe to obecnie nierozłączny element współczesnego marketingu. Niemal każdy sklep, stacja benzynowa, kawiarnia czy restauracja oferuje nam specjalne karty na których możemy zbierać punkty, rabaty albo przynajmniej zapisywać historię naszych transakcji. Odkąd odkryłem aplikację Stocard, udało mi się wyeliminować większość plastikowych kart z mojego portfela. Są jednak programy lojalnościowe, które oferują swoje dedykowane aplikacje. I wygląda na to, że wbrew pozorom radzą sobie naprawdę świetnie!

Bartłomiej Luzak
1

Google Pay powoli trafia na iOS i na komputery

Google Pay pozostaje jedną z najbardziej lubianych i docenianych usług wśród rodzimych użytkowników. I choć myśląc o Google Pay wielu ma na myśli płatności zbliżeniowe które niewątpliwie są jego najmocniejszą kartą, to przecież jeszcze nie koniec. Niebawem możemy spodziewać się transformacji aplikacji w coś na wzór portfela — zastąpi nie tylko kwestię wygodnych płatności których możemy dokonać telefonem, ale też pozwoli nam przetrzymywać tam karty pokładowe na samolot, a nie jest wcale wykluczone, że także bilety na miejską komunikację czy imprezy sportowe / muzyczne. Już teraz jednak jest wygodnym narzędziem płatniczym w sieci — i Google doskonale zdaje sobie z tego sprawę, dlatego też wypuszcza specjalne aplikacje na iOS oraz komputerowe przeglądarki.

Kamil Świtalski
0

Google chce, aby ich Pay łączył cechy dwóch ważnych aplikacji konkurenta

Google Pay pozostaje jedną z najważniejszych usług dla wielu użytkowników Androida, którzy otwarcie mówią, że z domu wychodzą już bez portfela. Po co, skoro mogą zapłacić i wypłacić pieniądze posiadając przy sobie tylko smartfon? No byłbym w stanie na ten temat nieco podyskutować, jednakże rozumiem co mają na myśli i skąd bierze się popularność usługi. Wygoda płynąca z takiego sposobu płatności to ogromny komfort. Dlatego wieść o 100 milionach pobrań aplikacji ani trochę mnie nie zdziwiła — gdyby moim pierwszym smartfonem był Android, z pewnością też bym zeń korzystał. Tym bardziej, że już niebawem w aplikacji pojawi się szereg bardzo fajnych opcji, których niewątpliwie smartfonom z systemem Google do tej pory brakowało.

Kamil Świtalski
2

Google Pay umacnia swoją pozycję na rynku mobilnych płatności!

Jeśli chodzi o nowoczesne usługi bankowe, Polacy naprawdę nie mają się czego wstydzić. Kiedy do Polski trafiły pierwsze terminale z możliwością płacenia zbliżeniowego, w wielu krajach uważanych za „te bogatsze” nikt jeszcze nie słyszał o takich rozwiązaniach. I mimo że początkowo podchodziliśmy do nich nieco sceptycznie, mam wrażenie, że obecnie są one dość popularną formą płatności. Wraz z upływem lat, płatności zbliżeniowe zdobyły rzesze fanów na całym świecie. Aplikacja Google Pay umożliwiająca płacenie za pomocą smartfona, pobiła właśnie rekord pobrań w Google Play.

Bartłomiej Luzak
0

Czas pożegnać Android Pay i Portfel Google. Do gry wchodzi Google Pay!

Google od wielu lat boryka się z jednym, na swój sposób niezwykle istotnym, problemem. Ich otwartość i chwytanie kilku srok za ogon w pewnym momencie doprowadza do sytuacji, w której w najlepszym przypadku mają kilka wariantów do tego samego i po latach zaczynają kombinować jak to wszystko złożyć w logiczną całość. Dobrym przykładem wydaje się tutaj być kwestia komunikatora — owszem, firma ma na swoim koncie świetne Hangouts, jednak mimo wszystko zaserwowała nam dwa dodatkowe platformy. Duo i Allo, bo o nich mowa, są dużo bardziej ograniczone względem swojego starszego brata, ale powstały z myślą o systemowej integracji z dialerem i wiadomościami, na wzór Apple i ich FaceTime oraz iMessage. Teraz podobne porządki firma wprowadza także w swoim systemie płatności.

Kamil Świtalski
Do
góry