preloader gif
3

Gboard w nowej becie staje się dużo bardziej kolorową klawiaturą

Klawiatura Google zmienia się z każdym miesiącem. To doda, to poprawi, tam podmieni — i naprawdę robi się intrygująco. Szczególnie, że twórcy nie boją się wprowadzać całego szeregu zmian w jednej aktualizacji, a gdybyśmy czuli niedosyt — to serwują nam jeszcze usprawniony moduł wyszukiwania. Choć Gboard nie budził na początku specjalnie dobrych skojarzeń, to jego autorzy naprawdę stanęli na wysokości zadania aby dostarczyć nam kompleksowego produktu, z którego aż chce się korzystać. I dla wielu to właśnie Klawiatura Google stała się tą ulubioną — i choć u mnie (póki co) wciąż pozostaje na drugim planie, to patrząc na tempo rozwoju — niebawem może się to faktycznie zmienić. W nowej wersji twórcy zadbali o to, aby... zrobiło się bardziej kolorowo!

Kamil Świtalski
0

Klawiatura Google w nowej odsłonie na Androida z usprawnionym wyszukiwaniem!

Wybór klawiatury dla ludzi, którzy dużo piszą to zawsze spore wyzwanie. I nie ważne czy mówimy o urządzeniach stacjonarnych czy mobilnych. Liczy się wygoda i dostępność. W przypadku smartfonów sprawa jest jeszcze o tym skomplikowana, że układ klawiatury ma duże znaczenie w kontekście wielkości ekranu. Nie wszystkie rozwiązania będą sprawdzać się równie dobrze na każdej z nich. Ale Gboard, czyli klawiatura od Google, stara się zadowolić wszystkich. Nie dalej niż miesiąc temu przeszła szereg naprawdę solidnych zmian, na rzecz których wielu użytkowników zapomniało o swoich dotychczasowych ulubionych aplikacjach. I wcale mnie to nie dziwi, bo to naprawdę kawał dobrej klawiatury.

Kamil Świtalski
0

Klawiatura Google (GBoard) na Androida przeszła szereg solidnych zmian

Klawiatura to rzecz niepozorna. Używamy jej w smartfonach wszyscy, ale wielu ogranicza się do standardowych wyborów producenta i nigdy nie kopie głębiej. Kiedy pokazuję znajomym alternatywy — ci często są zaskoczeni, że można tak bardzo ułatwić sobie życie podmieniając jedną aplikację w używanym na co dzień smartfonie. Pisanie maila staje się wówczas dużo łatwiejsze, podobnie jak SMSa czy... właściwie czego tam sobie tylko zechcecie. Dlatego wciąż nie mogę zrozumieć, dlaczego tak długo Google kazało nam czekać na nowości w GBoard dla Androida. Ale nadeszły -- i to naprawdę w stężonej dawce!

Kamil Świtalski
Do
góry