preloader gif
1

Mapy Google dążą do ideału. Kolejna drobna, ale przyjemna, zmiana

Mapy Google to produkt który nie bez powodu wiele osób wychwala pod niebiosa. Mimo że w ostatnich miesiącach dodają tam cały zestaw funkcji które niekoniecznie podobają się każdemu staremu wyjadaczowi, to trudno odmówić im mocy w kwestii dostarczania informacji na temat wszystkiego co jest dookoła. Co prawda informacje o menu restauracji większość z nas bez mrugnięcia okiem zamieniłaby na wieści o ograniczeniach prędkości na drodze — ale nie mamy na to specjalnego wpływu i nie pozostaje nam nic innego, jak tylko uzbroić się w cierpliwość. W najnowszej wersji pojawiło się jednak usprawnienie, które pozwoli zaoszczędzić sporo nerwów wszystkim, którzy — podobnie jak ja — nie znoszą obsługi kopiowania i wklejania tekstów na mobile.

Kamil Świtalski
0

Mapy Google z jeszcze większą ilością reklam

Nie da się ukryć, że Google nie jest instytucją charytatywną i jej najważniejszym zadaniem jest zarabianie pieniędzy. Jednym z głównych źródeł dochodów firmy są reklamy, które wyświetlane są w większości narzędzi udostępnianych użytkownikom na całym świecie. Już wkrótce w Mapach Google być może pojawi się większa ich liczba, jednak firma liczy się z tym, że musi być ostrożna z rodzajem treści sponsorowanych, jakie zostaną nam wyświetlane.

Piotr Kurek
2

Do Map Google zawitały kolejne rozwiązania znane z Waze

Aplikacje Google rozwijają się własnym tempem. Firma ma w swoim portfolio kilka bardzo ważnych narzędzi, które nie sposób zaktualizować w jednej chwili. Gmail do swojego obecnego wyglądu potrzebował bardzo dużo czasu, podobnie jak Mapy Google, które na przestrzeni minionych lat zmieniły się z dość standardowej aplikacji nawigacyjnej do ogromnego narzędzia, które z każdą kolejną aktualizacją przypomina serwis społecznościowy, niż nawigację. Na szczęście firma nie zapomina o kierowcach i wciąż udostępnia im nowe funkcje.

Piotr Kurek
0

Mapy Google coraz bardziej przypominają serwis społecznościowy

Można odnieść wrażenie, że Google... trochę nie bardzo wie w którym kierunku ruszyć z rozwojem swoich usług. A może inaczej: oni wiedzą, dążą do tego, natomiast sami użytkownicy nie są specjalnie zadowoleni z ich wyboru. Tak się bowiem składa, że z zamknięciem Google+ wiąże się dodanie sporo typowo społecznościowych opcji w ich Mapach. Tych samych, które do niedawna były co najwyżej miejscem, do którego zaglądaliśmy po informacje dotyczące trasy dojazdu, tudzież wybieraliśmy ją jako nawigację. Teraz można tam znacznie więcej, a... nadchodzą kolejne z opcji. I to niekoniecznie takie, które chcielibyśmy tam widzieć. Mowa bowiem o informowaniu o wydarzeniach publicznych.

Kamil Świtalski
1

Mapy Google z rozszerzoną rzeczywistością: bliżej, ale wciąż daleko

Nieustanne nowości i zmiany w Mapach Google sprawiają, że to produkt wiecznie żywy. Nieustannie coś dodają, coś przestawiają i nierzadko rozwijają się w kierunku, który korzystających z nich głównie jako usługo do lokalizowania na mapie i pomocy w nawigacji — kompletnie nie interesują. Jednak ogłoszona na zeszłorocznym Google I/O rozszerzona rzeczywistość (czyli AR — Augmented Reality) na platformie spotkała się z bardzo dużym zaciekawieniem. Jak to jednak zwykle z Google bywa — długo przyszło nam czekać na to, aż w końcu usłyszeliśmy o niej coś więcej po pierwszych zapowiedziach. Ale dziewięć miesięcy później temat powrócił — i to za sprawą dziennikarza The Wall Street Journal, Davida Pierce'a, który jest jednym ze szczęściarzy którzy mogli już na własnej skórze przekonać się, jak to działa.

Kamil Świtalski
0

Mapy Google z kolejną aktualizacją wyglądu Material Design

Material Design od dłuższego czasu przechodzi kolejną metamorfozę. Google postanowiło unowocześnić swój autorski interfejs graficzny skupiając się na kolorach, ikonografii i przejrzystości. Jednak dostosowanie rozbudowanych aplikacji do nowych standardów nie jest wcale takie proste. Łatwiej jest twórcom, którzy dopiero przygotowują swoję produkty lub nie wymagają one takiego poświęcenia, jak ogromne narzędzia Google. Nie dziwi więc fakt, że firma wprowadza aktualizacje związane z nowym wyglądem stopniowo. Dziś w Mapach Google zaszły kolejne zmiany w interfejsie.

Piotr Kurek
3

Ważna opcja dostępna wcześniej na komputerze trafia do mobilnych Map Google

Historia Map Google to prawdziwa epopeja. Coś się zmienia, tu coś dodadzą, tam przesadzą, tam znowu konkurencja ich wyprzedza pod jednymi względami, za to kompletnie nie ma szans w innych kategoriach. Jakby to sparafrazować, to miałby szans powstać dobry, trzymający w napięciu od początku do końca, kryminał. Na szczęście dzisiejsza zmiana o której mowa to nic złego — a wręcz przeciwnie. Kolejna prosta opcja, której od lat doczekać nie mogli się użytkownicy korzystający z platformy na mobile. Ale najwyraźniej się da i po wielu prośbach — powoli ląduje u kolejnych szczęśliwców.

Kamil Świtalski
2

Mapy Google nareszcie nadrabiają duży brak. Jednak przyjdzie nam jeszcze uzbroić się w cierpliwość

O tym że Mapy Google są usługą niezwykle potężną — nikogo raczej nie trzeba przekonywać. O tym, że ich nawigacja działa — też. Ale każdy kto korzystał z konkurencyjnych produktów w tym segmencie, prawdopodobnie doskonale wie, że do ideału jej brakuje naprawdę dużo. Planowanie tras — to jedno. Ja natomiast mam zawsze duży problem z komunikatami które mi serwuje, może to kwestia przyzwyczajenia, ale znacznie wygodniej jeździ mi się z NaviExpertem, mimo że też on nie jest pod każdym względem idealny (tak, tak, ten interfejs pamięta jeszcze bardzo zamierzchłe czasy i nie ma nic wspólnego z tym, jak teraz buduje się aplikacje). Jedną z opcji której w Mapach Google użytkownicy domagali się latami były informacje o obowiązujących w danym miejscu limitach prędkości. I najwyraźniej ich prośby nareszcie zostały wysłuchane!

Kamil Świtalski
0

Mapy Google zintegrowane z Asystentem. Wygodne wydawanie komend podczas jazdy

Mapy Google, oj Mapy Google... platforma o której można by rozprawiać długimi godzinami, o tym, co robi dobrze, ale też o elementach, które niespecjalnie przypadły nam do gustu. Prawdą jest, że mimo pozostawania jedną z najważniejszych i najbardziej napakowanych informacjami platform w sieci w ogóle, mają one swoje za uszami. Ostatnie kombinacje zaś niekoniecznie przypadły do gustu użytkownikom (zobacz m.in. Google coraz bardziej kombinuje z mapami. Kolejna zmiana, której nie rozumiem, Mapy Google z fantastyczną niespodzianką dla miłośników dobrego jedzenia). Integracja z Asystentem to jednak element którego od dawna tam brakowało — platforma dorobiła się wsparcia dla kilku podstawowych komend, które dla lwiej części użytkowników prawdopodobnie... okażą się w zupełności wystarczające i sporo im podczas trasy ułatwią.

Kamil Świtalski
Do
góry