preloader gif
0

Triqtraq LE — Nie potrzebujesz nic więcej, żeby zacząć tworzyć muzykę!

Na łamach AntyApps pisałem już o wielu aplikacjach pozwalających tworzyć muzykę bez specjalnego przygotowania teoretycznego. Narzędzia takie jak Korg iElectribe, Musyc, Yamaha TNR-E czy Novation Groovebox to bardzo często odpowiedniki prawdziwych sekwencerów, automatów perkusyjnych lub samplerów, które przeniesiono do tabletów i smartfonów. Aplikacja, którą chciałbym wam dzisiaj przedstawić nie wywodzi się co prawda ze świata profesjonalnego sprzętu muzycznego, ale pozwala w prosty, szybki i wygodny sposób zaprogramować proste beaty bazujące na gotowych dźwiękach lub tych zarejestrowanych z otoczenia.

Bartłomiej Luzak
0

Nie zgadniecie na co Spotify wyda w tym roku 500 milionów dolarów!

Wielokrotnie pisaliśmy już o aplikacjach, które pozwalają słuchać podcastów. W Google Play i App Store znajdziemy dziesiątki platform, które agregują tego rodzaju treści a także pozwalają importować je z zewnętrznych źródeł. O tym, że podcasty wciąż zyskują na popularności niech świadczy fakt, że trzy lata temu pojawiły się one nawet na Spotify. I właśnie tej platformy dotyczy rewelacja, która dziś do nas dotarła.

Bartłomiej Luzak
0

Spotify ponownie testuje nowy wygląd odtwarzacza. Nadchodzą kolejne zmiany

Przyzwyczajanie się do wyglądu aplikacji wymaga czasu — przekonujemy się o tym od dawna. Lwia część dostępnych w App Store i Google Play pozycji, w ostatnich kilku latach doczekała się sporego odświeżenia. Część poszła w interfejs oparty na rozwiązaniach Material Design 2 od Google, część stara się zaprezentować swoje własne rozwiązania. Nie da się jednak ukryć, że obecnie panujące trendy szybko się zmieniają, a nadążenie za tymi zmianami wymaga pracy wielu programistów i grafików. Spotify przez ostatni rok stara się zmienić i usprawnić swój interfejs. Wygląda jednak na to, że kolejne aktualizacje przyniosą jeszcze większe zmiany.

Piotr Kurek
3

Już jest. Poweramp Music Player w wersji 3 na Androida

Nie da się ukryć, że Poweramp Music Player to jeden z najpopularniejszych odtwarzaczy audio na Androida. A jest w czym wybierać. Na AntyApps staramy się co jakiś czas przyglądać nowym aplikacjom muzycznym, jednak wciąż brakuje takiej, która mogłaby zagrozić pozycji, na jakiej znajduje się produkt od Max MP. To właśnie ten odtwarzacz, wyposażony w sporą liczbę narzędzi ,sprawia, że konkurencja nie ma zbyt wielu szans — przynajmniej, jeśli szukamy czegoś więcej, niż tylko podstawowe odtwarzanie muzyki. Dziś, po niemal trzech latach pracy nad nową odsłowną, do Google Play trafiło stabilne Poweramp Music Player 3.

Piotr Kurek
0

Społecznościowe słuchanie muzyki: Kolejna rewolucja w świecie social media?

Aplikacje takie jak Spotify, Deezer, TIDAL, czy Apple Music zainstalowane na pokładzie naszych smartfonów, skutecznie wyparły z rynku popularne jeszcze kilka lat temu odtwarzacze mp3. Twórcy aplikacji Playlist postanowili po raz kolejny odmienić to w jaki sposób słuchamy muzyki. Ich pomysł na platformę streamingową bazuje na interakcjach między użytkownikami. Biorąc pod uwagę ich dotychczasowe doświadczenie w branży i 5 milionów dolarów zebranych wśród inwestorów, warto sprawdzić, czego można spodziewać się po tym obiecującym start-upie.

Bartłomiej Luzak
0

Jak szybko tworzyć muzykę na smartfonie i tablecie?

Każdy producent lub inny domorosły muzyk potrzebuje innych warunków do pracy. Są tacy, którzy nie wyobrażają sobie komponowania bez pokaźnej kolekcji syntezatorów i dwóch monitorów ustawionych w studio. Inni cenią sobie minimalizm w postaci prostego samplera zabranego w plecak razem z laptopem. Ja okryłem ostatnio, że bardzo dobrze pracuje mi się po prostu na tablecie. Nie tworzę oczywiście gotowych miksów i docelowych utworów, ale aplikacje mobilne są już na tyle zaawansowane, że pozwalają mi w dowolnym miejscu na Ziemi po prostu wyjąć urządzenie mobilne i przenieść moje pomysły do minimalistycznego programu typu DAW. Dziś, chciałbym się z wami podzielić tym, jak w prosty sposób rozpocząć pracę z aplikacją Korg Gadget.

Bartłomiej Luzak
15

Waze z siedmioma nowymi partnerami. Nawigacja i sterowanie muzyką jeszcze nigdy nie było przyjemniejsze!

Nawigacja Waze nie należy do najpopularniejszych w naszym kraju. Owszem, są śmiałkowie którzy decydują się na skorzystanie z niej w trasie -- jednak na tle Auto Mapy czy ewidentnego króla szos, Map Google, jest ona gdzieś tam w tyle. A szkoda -- bo należąca od wielu lat do Google platforma regularnie oferuje fajne nowości, które nierzadko debiutują właśnie u nich. Tak sprawy mają się chociażby z kontrolowaniem odtwarzacza muzyki. Niby nic specjalnego, ale w praktyce -- kiedy prowadzimy samochód i korzystamy z nawigacji na ekranie telefonu, przełączanie się między programami nie należy do bezpiecznych zachowań. I tutaj z pomocą przychodzi funkcja, która wzbogaciła się o siedmiu nowych partnerów!

Kamil Świtalski
1

Nowe sposoby śledzenia ulubionych artystów. Co Nowego w Spotify

W zeszłym tygodniu Spotify zaczęło wprowadzać nowy wygląd aplikacji dla użytkowników wersji Premium. Zmiana ta dotknęła lub wciąż dotyka osoby, które korzystają z darmowej wersji serwisu. U mnie wciąż wyświetlany jest stary interfejs, jednak z obserwacji i z komentarzy widzę, że wprowadzany on jest w dość powolnym tempie. Nie przeszkadza to jednak programistom Spotify w testowaniu kolejnych funkcji, które być może już wkrótce trafią do wszystkich.

Piotr Kurek
1

Spotify Premium z długo zapowiadanymi zmianami już jest!

Spotify w ostatnich miesiącach przygotowywał się do zaprezentowaniu światu nowego, wygodniejszego i odświeżonego wyglądu swojej aplikacji. Firma stopniowo dąży do celu i falowo wprowadza zapowiedziane wcześniej zmiany. Początkowo dotknęły one wyłącznie użytkowników, którzy korzystali z darmowej odsłony serwisu strumieniującego miliony piosenek. Po premierze i dość chłodnym przyjęciu Spotify Lite, zwiększeniu limitu pobrań, przyszła pora na posiadaczy usługi Premium. Teraz i do tej grupy zaczynają docierać zmiany w interfejsie i niektórych funkcjach aplikacji.

Piotr Kurek
1

Co tam Spotify czy Apple Music. Kultowy Winamp wraca do gry!

Pamiętacie jeszcze charakterystyczne „Winamp, it really whips the llama's ass!”? Za każdym razem kiedy instalowaliśmy odtwarzacz, który był nierozerwalnym elementem „empetrójkowej rewolucji”, witało nas krótkie nagranie w którym pojawiało się to właśnie zdanie. Winamp, bo o nim mowa, zadebiutował w 1997 roku i przez kolejne lata był dla milionów osób jednym z najważniejszych programów instalowanych na komputerach z systemem Windows. Aplikacja przetrwała na rynku 16 lat, po czym została odsprzedana firmie Radionomy i tak naprawdę słuch po niej zaginął. Na wielki powrót trzeba było trochę poczekać, ale wygląda na to, że legenda powróci. Po 5 latach przerwy ogłoszono, że Winamp wraca do gry nie tylko na Windowsie, ale również na systemach mobilnych!

Bartłomiej Luzak
Do
góry