preloader gif
2

Słuchanie YouTube na zablokowanym ekranie. To Musi działa(ć)

Grzegorz na łamach Antywebu, podzielił się z wami swoim odkryciem, ListenYo! — serwisem umożliwiającym słuchanie muzyki z YouTube, na telefonie, przy zablokowanym ekranie. To dobry sposób na obejście ograniczeń aplikacji i pozwala na odtwarzanie ulubionych utworów przy zminimalizowanej przeglądarce. Ja mam dla was kolejny łakomy kąsek w temacie. Aplikację Musi, która także pozwoli na odtwarzanie YouTube na zablokowanym ekranie, a przy okazji oferującej nieco więcej opcji niż wspomniana usługa.

Kamil Świtalski
1

Spotify i Genius łączą siły. Teksty piosenek przestaną być już tajemnicą!

Każdego dnia użytkownicy Spotify na swoich telefonach od apple korzystają z dobrodziejstw wbudowanego Geniusa — największej bazy tekstów piosenek. W zeszłym roku uruchomiona na iPhonach została usługa Behind the Lyrics — współpraca z twórcami tekstów poprzez ukazanie historii tworzenia utworu. Zamysł ludzi odpowiedzialnych za Genius się spełnił — nawyk chowania telefonu do kieszeni po naciśnięciu przycisku "odtwórz" przechodzi do lamusa. Teraz każdy chce dowiedzieć się co stoi za konkretnym fragmentem swojej ulubionej piosenki. Od dziś użytkownicy  dostęp do tej usługi dostają także użytkownicy Androida!

Kamil Świtalski
0

Capo touch — aplikacja przeanalizuje piosenkę, poda akordy i… jeszcze więcej!

Czasami zdarza się tak, że szukając jednej rzeczy, trafiamy na coś... zupełnie oderwanego od tego, czego oczekiwaliśmy. W moim przypadku tak właśnie sprawy miały się z Capo Touch. Na program trafiłem rozglądając się za aplikacjami, które wygodniej pozwalałyby nam na wygodne, przyspieszone, odtwarzanie multimediów na iOS. Szybsze, bo pisałem wam już o prawdopodobnie najtańszej i najbardziej podstawowej z metod -- wykorzystującej niezawodne VLC. I faktycznie, program to potrafi -- ale to jeden z bonusów dość rozbudowanej aplikacji muzycznej!

Kamil Świtalski
0

Apple Music w wersji 2.0. na Androida. Tak powinno to było wyglądać od początku

Walka o rynek streamingu trwa w najlepsze. Wygląda na to, że kto wyłoży na stół najwięcej pieniędzy -- ten wygra. Wczoraj o zmianach w swojej ofercie poinformowało już oficjalnie Spotify. Mam na myśli czasową blokadę premier dla użytkowników bez kont premium. Konkurencja nie śpi i każdy robi co może, by wyjść z tej walki obronną ręką. Apple Music od początku zbierało mieszane opinie. Premiera usługi na Androida była stosunkowo dużym wydarzeniem, a trochę musieliśmy na ten dzień poczekać. Konrad pisał wtedy, że spodziewał się trochę więcej. I możliwe, że w końcu jego oczekiwania zostaną spełnione. Apple Music w wersji 2.0. wylądowało na Androidzie!

Kamil Świtalski
0

Wall Of Music — Odtwarzacz muzyki w formie niekończącej się galerii okładek płyt

Dla wielu osób, pełnia szczęścia związanego z zakupem nowego albumu, obowiązkowo łączy się nie tylko z muzyką ale również książeczką dołączoną do płyty CD lub dużą okładką w której znajduje się winyl. Miałem podobnie, jednak mój pierwszy iPod zmienił nieco mój punkt widzenia. Możliwość posegregowania całej kolekcji plików mp3 i dodania okładki do każdego albumu miała w sobie coś z analogowej kolekcji płyt. Teraz, kiedy streaming muzyki towarzyszy mi na co dzień, uśmiecham się na myśl o godzinach uzupełniania tagów i pobierania okładek. Dziś, kiedy po raz pierwszy zobaczyłem interfejs Wall Of Music, od razu przypomniałem sobie tamte czasy…

Bartłomiej Luzak
0

DM2 — Automat perkusyjny dla fanów elektronicznych brzmień

Tydzień temu opisywałem dla was aplikację Drum Session, której największym atutem była bogata baza loopów imitujących brzmienie analogowej perkusji. Dziś również mam dla was automat perkusyjny pozwalający komponować złożone beaty. W przypadku DM2 postawiono jednak na znacznie bardziej elektroniczne brzmienia. Jeśli lubicie perkusje, którym bliżej do syntezatorów aniżeli do klasycznych kotłów, werbli czy hi-hatów, oto aplikacja dla was!

Bartłomiej Luzak
0

Chordle – nuty na papierze to przeżytek!

Wraz z postępem technologicznym unowocześnia się wiele aspektów naszego życia. Zmiany te dotyczą także muzyki - i to nie tylko w kwestii jej brzmienia. Również jej przedstawianie i wykonywanie dynamicznie zmienia się z roku na rok. Jeśli jesteście muzykami i papierowe zeszyty z nutami są dla was symbolem zacofania, to Chordle sprawdzi się jako ich elektroniczny ekwiwalent.

Magda Kudrycka
0

Poison-202 — Świetny syntezator dla fanów elektronicznych brzmień z lat 80 i 90

Moje pierwsze doświadczenia z syntezatorami na smartfony i tablety nie były najlepsze. Zaczynałem od darmowych aplikacji na Androida. O wykorzystanie ich w jakichkolwiek profesjonalnych albo choćby pół-profesjonalnych produkcjach, pokusiłby się mało który producent (nawet ten domorosły, tworzący tylko do szuflady). Dopiero instrumenty dedykowana systemowi iOS, na które nie rzadko trzeba wydać 20 lub 30 dolarów, przywróciły moją wiarę w tworzenie muzyki za pomocą tabletu. Wśród moich faworytów dominowały syntezatory, które były najczęściej kopiami oryginalnych urządzeń za tysiące dolarów. Dziś, do grona moich ulubieńców dołączyła aplikacja, która nie ma nic wspólnego z Moogami, Korgami czy Yamahami. Poison-202 to tytuł stworzony przez pasjonata, Jima Pavloffa jednak możliwości jego syntezatora dorównują konkurencji z najwyższej półki. Jeśli lubicie klasyczne, elektroniczne brzmienia z lat 80 i 90 koniecznie przetestujcie tę aplikację!

Bartłomiej Luzak
0

Akihabara puzzle z grą rytmiczną? A czemu nie!

Akihabara to jedno z tych miejsc na świecie, których sława dociera... dosłownie wszędzie. Tokijska dzielnica pełna elektryzujących dźwięków, salonów gier i -- prosto mówiąc -- nowoczesności. A cóż może być lepszego dla rytmicznej gry pełnej szybkiej muzyki, niż to niezwykłe miejsce na mapie Tokio? Prawdopodobnie -- nic. Akihabara - Fell the Rhythm to jedna z tych produkcji, która idealnie odnajduje się w rzeczywistości, gdzie eurobeaty nie przestają grać, a w wolnej chwili każdy sięga po smartfon i próbuje swego szczęścia przy kolejnych wyzwaniach. Mariaż gry rytmicznej z układanką? Takie rzeczy bywają (pamiętacie LUMINES?), ale z pewnością nie trafiamy na nie na co dzień. To co, gotowi dołączyć do zabawy?!

Kamil Świtalski
0

Phonem — Gdzieś pomiędzy vocoderem a syntezatorem…

Przetworzone wokale to nieodłączny element współczesnej muzyki. Wielokrotnie są one tak zmodyfikowane, że w syntetycznym brzmieniu trudno jest odnaleźć jakikolwiek głos. Za takie patenty odpowiadają syntezatory wokalowe. Są to narzędzia, które pozwalają dowolnie kreować brzmienie próbki wokalowej na bazie której możemy tworzyć oryginalne dźwięki, którymi gramy bezpośrednio z klawiatury syntezatora. Jednym z takich narzędzi jest Phonem. Po tym jak aplikację w wersji VST docenili użytkownicy dekstopowych programów typu DAW, twórcy programu zdecydowali się stworzyć osobną wersję, dedykowaną iPadom.

Bartłomiej Luzak
Do
góry