preloader gif
0

Darmowy Groovebox od Novation trafił do App Store!

Pierwszy groovebox powstał stosunkowo niedawno bo w 1996 roku. Odpowiadała za niego firma Roland. Był to model MC-303. Groovebox to nic innego, jak hybryda sekwencera, maszyny perkusyjnej, basowej, syntezatora i samplera, które pozwala tworzyć muzykę na żywo, za pomocą łączonych ze sobą loopów. Oczywiście wszystko zależy od tego, jaki model omawiamy. Przez lata, na rynku pojawiło się wiele narzędzi tego typu, zarówno software-owych, jak i hardware-owych, produkowanych przez takie firmy jak AKAI, Arturia, Boss, Korg czy Novation. Ostatnia z wymienionych marek udostępniła niedawno groovebox dedykowany smartfonom i tabletom z systemem iOS. Sprawdźmy co oferuje ta niewielka aplikacja.

Bartłomiej Luzak
0

SingTrue — Zamień swój smartfon w prywatnego nauczyciela śpiewu!

Lekcje śpiewu wymagają wielu godzin ćwiczeń a te z najlepszymi nauczycielami kosztują również sporo pieniędzy. Jeśli dopiero zaczynacie swoją przygodę z muzyką, być może przed wizytą u Elżbiety Zapędowskiej, warto poszukać alternatywy w postaci aplikacji, która pomoże zapanować nad głosem. Jeśli starczy wam zapału i chęci na naukę z wirtualnym nauczycielem, dopiero wtedy możecie myśleć o profesjonalnych szkoleniach z emisji głosu. Dzisiaj, chciałbym polecić wam aplikację SingTrue, która za pomocą mikrofonu wbudowanego w smartfon, sprawdzi jak ze śpiewem, radzą sobie wasze struny głosowe.

Bartłomiej Luzak
0

Conductr zamieni iPada w bezprzewodowy kontroler do Abletona i Traktora

Producenci muzyczni często korzystają z dodatkowych, zewnętrznych kontrolerów aby ułatwić sobie pracę z programami typu DAW (digital audio workstation). O ile prosta klawiatura MIDI to wydatek rzędu kilkuset złotych, bardziej rozbudowane urządzenia tego typu potrafią kosztować już znacznie więcej. Z pomocą przychodzą aplikacje mobilne, które w szybki sposób pozwalają zamienić tablet w konsolę umożliwiającą sterowanie programami typu Ableton czy Logic. Dziś, miałem okazję pobawić się aplikacją Conductr. Służy ona do bezprzewodowego sterowania Abletonem lub programem Traktor. Efekty są takie, że mój iPad ma od dzisiaj nową, stałą posadę!

Bartłomiej Luzak
0

Ze Sleep Orbit stworzymy białe szumy na miarę!

Jesteście miłośnikami białych szumów, ale na ten moment macie już dość gotowych propozycji z których na co dzień korzystacie to... fajnie się składa. Bo oto mam dla was aplikację, która poza oferowaniem kilku motywów na krzyż pozwoli nam się naprawdę wykazać i zaprojektować dźwięki według własnego widzimisię. A co najważniejsze -- działa to naprawdę sprawnie i intuicyjnie, a jeżeli okaże się, że kolejny motyw kapiącej wody jest przesadą w całej tej konstrukcji, to nic straconego. Przecież można go w mgnieniu oka usunąć, bo czemu by nie! Sleep Orbit nie ma z tym najmniejszego problemu.

Kamil Świtalski
0

Muzyczne partnerstwo Apple i musical.ly

musical.ly to bardzo dobry przykład pokazujący jak startup z pomysłem na biznes potrafi namieszać na rynku. Popularny serwis, w którym tworzymy własne wideoklipy do istniejących utworów, wciąć cieszy się szaloną popularnością — ma już ponad 200 milionów użytkowników przy 12 milionach klipów dziennie. To najszybciej rosnąca platforma społecznościowa i świetny sposób do tworzenia i dzielenia się "teledyskami" z innymi użytkownikami. Nie dziwne więc, że najwięksi gracze ubiegają się o kawałek tortu — tak szerokiego grona potencjalnych, nowych klientów.

Kamil Świtalski
4

Słuchanie YouTube na zablokowanym ekranie. To Musi działa(ć)

Grzegorz na łamach Antywebu, podzielił się z wami swoim odkryciem, ListenYo! — serwisem umożliwiającym słuchanie muzyki z YouTube, na telefonie, przy zablokowanym ekranie. To dobry sposób na obejście ograniczeń aplikacji i pozwala na odtwarzanie ulubionych utworów przy zminimalizowanej przeglądarce. Ja mam dla was kolejny łakomy kąsek w temacie. Aplikację Musi, która także pozwoli na odtwarzanie YouTube na zablokowanym ekranie, a przy okazji oferującej nieco więcej opcji niż wspomniana usługa.

Kamil Świtalski
1

Spotify i Genius łączą siły. Teksty piosenek przestaną być już tajemnicą!

Każdego dnia użytkownicy Spotify na swoich telefonach od apple korzystają z dobrodziejstw wbudowanego Geniusa — największej bazy tekstów piosenek. W zeszłym roku uruchomiona na iPhonach została usługa Behind the Lyrics — współpraca z twórcami tekstów poprzez ukazanie historii tworzenia utworu. Zamysł ludzi odpowiedzialnych za Genius się spełnił — nawyk chowania telefonu do kieszeni po naciśnięciu przycisku "odtwórz" przechodzi do lamusa. Teraz każdy chce dowiedzieć się co stoi za konkretnym fragmentem swojej ulubionej piosenki. Od dziś użytkownicy  dostęp do tej usługi dostają także użytkownicy Androida!

Kamil Świtalski
0

Capo touch — aplikacja przeanalizuje piosenkę, poda akordy i… jeszcze więcej!

Czasami zdarza się tak, że szukając jednej rzeczy, trafiamy na coś... zupełnie oderwanego od tego, czego oczekiwaliśmy. W moim przypadku tak właśnie sprawy miały się z Capo Touch. Na program trafiłem rozglądając się za aplikacjami, które wygodniej pozwalałyby nam na wygodne, przyspieszone, odtwarzanie multimediów na iOS. Szybsze, bo pisałem wam już o prawdopodobnie najtańszej i najbardziej podstawowej z metod -- wykorzystującej niezawodne VLC. I faktycznie, program to potrafi -- ale to jeden z bonusów dość rozbudowanej aplikacji muzycznej!

Kamil Świtalski
0

Apple Music w wersji 2.0. na Androida. Tak powinno to było wyglądać od początku

Walka o rynek streamingu trwa w najlepsze. Wygląda na to, że kto wyłoży na stół najwięcej pieniędzy -- ten wygra. Wczoraj o zmianach w swojej ofercie poinformowało już oficjalnie Spotify. Mam na myśli czasową blokadę premier dla użytkowników bez kont premium. Konkurencja nie śpi i każdy robi co może, by wyjść z tej walki obronną ręką. Apple Music od początku zbierało mieszane opinie. Premiera usługi na Androida była stosunkowo dużym wydarzeniem, a trochę musieliśmy na ten dzień poczekać. Konrad pisał wtedy, że spodziewał się trochę więcej. I możliwe, że w końcu jego oczekiwania zostaną spełnione. Apple Music w wersji 2.0. wylądowało na Androidzie!

Kamil Świtalski
Do
góry