preloader gif
0

Statystyki z Netflixa dla Waszego konta? Sprawdzicie je w StatFlix!

Netflix w mgnieniu oka rozkochał w sobie Polaków. Stosunkowo niewielkie koszta, ogromna — wiecznie zmieniająca się — biblioteka, no i łatwość dostępu sprawiają, że nie było to jakoś specjalnie skomplikowane. Teraz, kiedy jeszcze można zabrać ze sobą seriale gdzie tylko zechcemy w trybie offline na urządzeniach mobilnych, rzecz stała się jeszcze przyjemniejsza. Ale zastanawialiście się właściwie ile czasu spędzacie przy usłudze? Z aplikacją StatFlix można to sprawdzić — chociaż nie jestem pewien, czy naprawdę chciałem wiedzieć ile godzin "wtopiłem" przed telewizorem i smartfonem na tamtejsze filmy i seriale...

Kamil Świtalski
0

Netflix dużo wygodniejszy. Nowa aplikacja powoli trafia do użytkowników!

Netflix dla telewizorów z Androida regularnie się zmienia -- i choć do ideału mu sporo brakuje, to już poprzednia wersja aplikacji była na tyle przemyślaną, że trudno się do czegokolwiek przyczepić. Ale zaprezentowana kilka godzin temu nowa odsłona Netflixa dla telewizorów przedstawia belkę nawigacyjną z lewej strony ekranu, która pozwoli jeszcze wygodniej i... bardziej efektywnie korzystać z usługi na telewizorach z Androidem!

Kamil Świtalski
0

Oglądacie Netflixa offline na Androidzie? Nowa aktualizacja przynosi w tej kwestii ciekawą nowość!

Netflix szturmem zdobył serca rodzimych użytkowników. Widzowie chętnie sięgają po platformę zarówno na swoich komputerach, telewizorach, konsolach... jak i tabletach / smartfonach. A warto pamiętać, że tylko ostatnia kategoria oferuje dostęp do łatwego pobierania materiałów na dysk urządzenia. Tryb offline przedstawiono już kilkanaście miesięcy temu -- ale wciąż pozostaje dla mnie jedną z kluczowych opcji jeżeli chodzi o przenośne korzystanie z usługi. Już teraz trudno było na nią narzekać, a oferowane w najświeższej wersji nowości z pewnością przypadną wam do gustu -- z nimi dbanie o bibliotekę pobranych plików będzie łatwiejsze niż kiedykolwiek!

Kamil Świtalski
2

Co mają wspólnego popularna gra mobilna i Netflix?

Firma Niantic, która stoi za sukcesem gry Pokemon Go, ma na swoim koncie inny tytuł, który już w 2012 roku wykorzystywał mechanizmy AR. Gra nazywała się Ingress i w dużej mierze to właśnie ten tytuł przetarł szlak rozszerzonej rzeczywistości dla kultowych stworków od Nintendo. W całej zabawie chodziło o to, żeby gracze zajmowali dla swoich frakcji specjalne portale, które znajdowały się w prawdziwym świecie. W okolicy mojego domu były to najczęściej graffiti. Wystarczyło wyjść na spacer i przejść się po okolicy aby aktywować portale. Jeśli dobrze pamiętam, w grze toczyło się walkę pomiędzy niebieskimi i zielonymi. Gracze na całym świecie zdobywali "teren" dla swojej frakcji. Na tamte czasy było to dość rewolucyjne połączenie gry terenowej i wirtualnej rzeczywistości. Tytuł nie odniósł tak wielkiego sukcesu jak Pokemon Go ale wygląda na to, że wciąż drzemie w nim niewykorzystany potencjał. Już tej jesieni będziemy mogli zobaczyć serial animowany, który stworzono właśnie na podstawie Ingress.

Bartłomiej Luzak
0

Netflix zapowiada zupełnie nową funkcję. Niebawem na platformę trafią… gry wideo!

Netflix ma to do siebie, że wciąż potrafi nas pozytywnie zaskoczyć i nie boi się nowych rozwiązań. Kiedy kilka lat temu firma zdecydowała się zamówić swój pierwszy serial — niewielu dawało mu kredyt zaufania. Seria jednak szybko stała się jedną z najpopularniejszych — i w mgnieniu oka zaskarbiła sobie sympatię publiczności. Trudno mówić o tym, aby wszystkie tworzone na zlecenie Netflixa serie mogły cieszyć się równie dużą popularnością i dobrą opinią, jednak firma robi co tylko w jej mocy, by nie pozostać w tle. Dlatego też mieliśmy już możliwość sprawdzenia tam interaktywnych historii (m.in. na przykładzie tamtejszego Kota w Butach, gdzie sami decydowaliśmy o tym jak potoczy się dalej opowieść), a wkrótce do zestawu dojdą także gry!

Kamil Świtalski
0

Netflix na Androida potrzebował tych zmian: jest lepiej i po prostu wygodniej

Netflix to jedna z aplikacji, po które wyjątkowo często sięgam na moim smartfonie — szczególnie od czasu, kiedy można cieszyć się dobrodziejstwami tamtejszej biblioteki także bez dostępu do sieci. Pobieranie materiałów do pamięci smartfona wprowadziło platformę na zupełnie inny poziom i myślę że wszyscy którym zdarza się spędzić nieco czasu w podróży się z tym zgodzą — bo mimo iż pakiety danych nie są u nas jakoś specjalnie drogie, to jednak na dłuższą metę sprawa nie wygląda zbyt kolorowo. A teraz, z nowym widokiem odtwarzanego materiału w aplikacji Netflix na Androida, oglądanie seriali i filmów z ich biblioteki będzie jeszcze przyjemniejsze!

Kamil Świtalski
0

Netflix ze wsparciem HDR dla kolejnych urządzeń!

Jakość to słowo klucz w przypadku konsumpcji multimediów. Myślę, że już zdążyliśmy wyrosnąć z jakości a'la kasety magnetowidowe kupowane na rynkach w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia. Teraz tak naprawdę wszystkie (większość?) urządzeń z których korzystamy oferuje nam co najmniej dobrą jakość obrazu. I nie ważne czy mowa o telewizorach, komputerach, tabletach czy smartfonach — bo najnowsze opcje związane z wysoką jakością dostępne są na wszystkich z nich. W ostatnich miesiącach dużo mówi się o HDR — a ten coraz śmielej poczyna sobie także na urządzeniach mobilnych. Z tej właśnie okazji kolejne urządzenia doczekały się wsparcia dla jeszcze żywszych kolorów!

Kamil Świtalski
0

Tego się nie spodziewałem. Netflix też ma swoje „Relacje”!

Netflix to platforma, która zdobyła serca Polaków z dnia na dzień. Nienaganna baza seriali (i trochę gorszych, ale zawsze) filmów, wsparcie na wielu platformach, możliwość pobierania materiałów do pamięci urządzeń mobilnych... plusy serwisu mogę wymieniać długo — no ale w końcu pozycja akurat tego VOD nie jest przypadkowa. Są jednak ruchy ze strony firmy, których bym się nigdy nie spodziewał. I jednym z nich jest zaoferowanie użytkownikom... czegoś na wzór relacji (Stories). Jak te działają w ich wydaniu?

Kamil Świtalski
0

Netflix ogłasza kontrolę rodzicielską wybranych treści na platformie

Netflix to usługa, która z dnia na dzień skradła serca użytkowników na całym świecie. Ogromna biblioteka, w której każdy znajdzie coś dla siebie, ze stosunkowo dużym pakietem opcji dostosowania do własnego widzimisię. Algorytmy i polecanie przez usługę nie są przypadkowe — prawdopodobnie zauważyliście, że aplikacja uczy się waszego gustu w zależności od tego co i kiedy oglądacie. Dużą pomocą jest też system kont i aktywacja opcji, która przeznaczona jest najmłodszym odbiorcom. Mimo wszystko nie uchroni ich to przed dostępem do pewnych treści, których najzwyczajniej w świecie oglądać nie powinni. I jeżeli uważacie że automatyczne filtry to za mało, to weźcie sprawy w swoje ręce — z nową opcją to będzie możliwe!

Kamil Świtalski
2

Netflix na iPhone nie zostaje w tyle. Zmiany przywędrowały również na iOS!

Serwisy VOD funkcjonowały w Polsce na długo przed tym jak pojawił się Netflix. Mam jednak wrażenie, że dopiero ta usługa spopularyzowała tą alternatywną dla telewizji formę konsumowania filmów i seriali. W moim odczuciu, wielką przewagą Netflixa nad konkurencją jest intuicyjność ich aplikacji, rewelacyjnie posegregowane treści i świetnie zaprojektowana wyszukiwarka. Jestem zdumiony tym, że HBO GO wciąż nie wyciąga wniosków i nie próbuje naśladować konkurencji. A ta wciąż rozwija swoje aplikacje na różnych platformach. Tym razem, aktualizacji doczekała się mobilna wersja Netflixa, dedykowana urządzeniom z systemem iOS.

Bartłomiej Luzak
Do
góry