preloader gif
2

Nowa przeglądarka dla telefonów iPhone szybko po premierze trafia na listy przebojów

Opera nie rezygnuje ze swoich nowatorskich projektów, które mogą powielać funkcjonalności starszego rodzeństwa. Ich flagowa przeglądarka wciąż jest rozbudowywana o nowe funkcje i możliwości i w zależności od systemu są one prezentowane wcześniej lub później. Posiadacze urządzeń z Androidem od kilku już miesięcy mogą korzystać z Opera Touch — przeglądarki przystosowanej do wygodnej nawigacji jedną ręką. A już dziś użytkownicy telefonów iPhone i innych sprzętów z iOS mogą z niej korzystać.

Piotr Kurek
0

Opera Touch zmierza wolnym krokiem do nowych użytkowników. Wersja na iOS już niebawem

Opera nie rezygnuje ze swoich nowatorskich projektów, które mogą powielać funkcjonalności starszego rodzeństwa. Ich flagowa przeglądarka wciąż jest rozbudowywana o nowe funkcje i możliwości i w zależności od systemu są one prezentowane wcześniej lub później. Posiadacze urządzeń z Androidem od kilku już miesięcy mogą korzystać z Opera Touch — przeglądarki przystosowanej do wygodnej nawigacji jedną ręką. Wygląda na to, że już niedługo trafi ona także do rąk właścicieli telefonów i tabletów Apple.

Piotr Kurek
0

Opera nie zwalnia tempa. Nowa wersja na Androida to zestaw kolejnych nowości!

Opera w ostatnich miesiącach bardzo pozytywnie zaskakuje użytkowników kolejnymi serwowanymi przez siebie nowościami. Przeglądarka co rusz może liczyć na solidne aktualizacje, które sprawiają że korzystanie z niej staje się jeszcze bardziej przyjemne niż kiedykolwiek. A pomiędzy kolejnymi serwowanymi nowościami w podstawowej wersji, dostajemy jeszcze takie smaczki jak zupełnie nową przeglądarkę: Opera Touch. Tę charakteryzować ma nieco inne podejście do tematu — i, jak sami jej autorzy twierdzą, ma ona być najwygodniejszą aplikacją, za pośrednictwem której będziemy mogli przeglądać internet. No dobrze, ale dość o nowym produkcie, sprawdźmy co takiego przygotowali dla nas twórcy w najnowszej wersji ich podstawowej przeglądarki, która oznaczona jest numerkiem 46.

Kamil Świtalski
1

Nowa przeglądarka Opera Touch. Czym się wyróżnia?

Ostanio o Operze zrobiło się głośno. Nie chodziło jednak o przeglądarkę, a usługę, z której korzysta na codzień sporo użytkowników Internetu. Koniec wsparcia dla Opera VPN to także koniec pewnego etapu firmy i początek zmian jakie nadchodzą w dostępie do zasobów Sieci. Dziś firma pochwaliła się nowym produktem dostępnym na razie wyłącznie dla posiadaczy urządzeń z Androidem. Opera Touch sprawi, ze przeglądanie Internetu na smartfonie będzie jeszcze lepsze.

Piotr Kurek
0

Opera VPN definitywnie znika z rynku mobilnego

Na początku roku informowaliśmy was, że Opera VPN — czyli jedna z bardziej popularnych usług tego typu zniknęła ze sklepu Google Play. Na szczęście aplikacja szybko znów stała się dostępna i każdy zainteresowany mógł ją pobrać. Oficjalne tłumaczenie tej sytuacji to zwykłe nieporozumienie. Opera VPN jednak nie zawitała ponownie na zbyt długo. Wygląda na to, że wygodne narzędzie do bezpiecznego i anonimowego przeglądania internetu zniknie z urządzeń mobilnych, na zawsze.

Piotr Kurek
1

Darmowa aplikacja VPN znika z Google Play. Powód? Nieznany, ale… ma wrócić!

Chyba nikt nie lubi zamykania usług bez jakiegokolwiek ostrzeżenia. Dziś jest, jutro nie ma — trzeba wszystko załatwić na własną rękę i radzić sobie w pojedynkę, najczęściej po prostu szukając alternatyw. Odrobinę tak właśnie sprawy mają się z Opera VPN, lubianą usługą od znanego wydawcy. Z jednej strony może nie powinniśmy się dziwić — w końcu sprawy z Opera Max wyglądały bardzo podobnie. Tutaj jednak sami twórcy są zdziwieni — co daje nam nadzieję, że wkrótce lubiana aplikacja powróci na platformę Google Play.

Kamil Świtalski
0

Opera VPN trafia na Androida

Użytkownicy platformy Android musieli poczekać nieco dłużej, ale wreszcie się doczekali - aplikacja Opera VPN, która w maju zawitała do App Store, jest już dostępna w Google Play. Oprócz połączenia się z pośredniczącym serwerem oferuje kilka innych przydatnych funkcji, jak weryfikowanie zabezpieczeń sieci Wi-Fi.

Konrad Kozłowski
Do
góry