preloader gif
4

Tomb of the Brain — jacyś fani dobrych gier logicznych się znajdą?

Gatunek gier logicznych na smartfony i tablety ma ten plus, że tak naprawdę twórcy nie mają barier. Tworzenie gier mobilnych jest znacznie tańszym procesem, niż ma to miejsce w przypadku konsol -- dlatego nie boją się eksperymentować. I bardzo mnie to cieszy, bo dzięki temu raz uciekamy między komiksowymi kadrami (Framed 2), raz szukamy skarbów ukrytych w perspektywie (Vignettes), a później życie toczy się jak w puzzlach (Evergrow). Nie brakuje też, rzecz jasna, bardziej klasycznego podejścia do tematu -- takowe reprezentuje także Tomb of the Brain. Zamknięty on został w formie, która wielu z was jest już doskonale znana -- nie oznacza to jednak, że jest nudna. Nic z tych rzeczy!

Kamil Świtalski
0

Topsoil — ogródek pełny ziemi i wciągających zagadek

Proste gry logiczne są fantastyczną odskocznią od wielkich tytułów i skutecznym sposobem do odstresowania się. Każdemu w końcu należy się chwila relaksu, a puzzle i łamigłówki są według mnie do tego stworzone. Choć sklepy mobilne pełne są rozmaitych pozycji, większość to przerost formy nad treścią. W gąszczu setek gier ciężko wyłapać perełki, ale gdy już tego dokonacie, potrafią one przyciągnąć do ekranu na długie godziny.

Kamil Świtalski
0

Vignettes — skarby ukryte w perspektywie

AntyApps miał już przyjemność przyglądać się pozycjom, w których główną mechaniką jest manipulacja prezentowanymi na ekranach naszych urządzeń przedmiotami. Jedną z najbardziej popularnych i lubianych jest Shadowmatic, o którym już pisaliśmy. W opisywanej w tym wpisie produkcji odchodzimy od zabawy i manipulacją cieniami, a zajmiemy się perspektywą — dzięki której odkryć możemy przedmioty ukryte po drugiej stronie.

Kamil Świtalski
1

Lumines powróciło w blasku chwały na iOS. Trudno się oderwać

Lumines to klasyk. Prawdopodobnie każdy posiadacz pierwszej przenośnej kosoli Sony, PlayStation Portable, miał przyjemność przynajmniej otrzeć się o ten tytuł. Nazywanie go klonem czy wariacją na temat Tetrisa byłoby sporym nadużyciem. Przede wszystkim dlatego, że gra nie ma ze słynnymi klockami za wiele wspólnego. Owszem, mamy planszę na której ustawiamy zestaw klocków, jednak zabawa nabiera tempa i nie mówimy tam o żadnych specyficznych kształtach. Zamiast tego mamy dużo kwadratów, elektryzującej muzyki, emocji, a dość szybko także i wyzwań przez które będziemy rwać włosy z głowy!

Kamil Świtalski
Do
góry