preloader gif
0

Każda tura to rok z życia: Hero Generations

Roguelike nie jest gatunkiem, który nazwałbym przystępnym. A przynajmniej nie od razu, nie od wejścia, i nie na chwilę. Typ gier w których zdarzyć się może że co rusz zaczynamy od zera wymaga od nas sporo cierpliwości. Dokładnego przestudiowania systemu, zapoznania się z mechaniką i możliwościami. Później zaś odpowiednia strategia -- a nierzadko też odrobina szczęścia -- okazują się niezbędnymi, by odnieść sukces. Podobnie też jest w Hero Generations, innowacyjnej w swojej konstrukcji grze, w której każda tura to rok z życia naszych bohaterów. A jak wiadomo -- nikt nie żyje wiecznie, nawet w baśniowym świecie jak ten!

Kamil Świtalski
1

Imbroglio — wciągająca zabawa po losowych labiryntach z nutką strategii

Lubicie gry z gatunku tych niepozornych, od których w praktyce nie można oderwać się przez długie godziny? Wiecie -- z grafiką która nie wpycha w fotel, bez wielkiej licencji filmowej która automatycznie przyciąga tłumy, ani innych tricków. Takie, w których rozgrywka broni się sama? Jeżeli tak, to dzisiejsza propozycja powinna przypaść wam do gustu równie mocno, co i mnie. Imbroglio to rzecz która nie wygląda na specjalnie emocjonującą zarówno na zrzutach ekranu, jak i podczas gdy sami dobierzemy się już do zabawy. Po kilku rundach okazuje się jednak, że porażki które ponosimy nie są związane z niesprawiedliwością, a złymi decyzjami podczas gry. Zatem spróbujemy raz jeszcze...

Kamil Świtalski
0

Dungeons of the Endless to połączenie roguelike i tower defense

Jeżeli śledzicie scenę gier roguelike, to z pewnością ten tytuł nie raz i nie dwa obił wam się o uszy. W końcu od czasów swojego debiutu który miał miejsce zeszłej jesieni na komputerach stacjonarnych, gra cieszy się dużą popularnością wśród miłośników gatunku i... nie tylko. To w końcu znakomity tower defense z losowymi, rogalikowymi, wyzwaniami. Za każdym razem czekają tam na nas zupełnie nowe wyzwania, a ich twórcy — ekipa z Amplitude Studios — zadbali o to, abyśmy nie mieli czasu się nudzić.

Kamil Świtalski
Do
góry