preloader gif
5

Feedly Classic — ukłon twórców w stronę tych, co nie lubią zmian

Feedly pozostaje jednym z najpopularniejszych czytników RSS. Po tym jak Google zdecydowało się zamknąć swój Reader, twórcy platformy wykorzystali sytuację i płynnie przejęli sporą część użytkowników. Było to ich prawo, a jako że z alternatywami wówczas nie było tak znowu łatwo, większość użytkowników przywitała Feedly z otwartymi ramionami. Nie ukrywam, że byłem jednym z nich. I choć stara aplikacja Feedly działała... i działała, to jednak do ideału brakowało jej sporo. Nowa wersja, moim zdaniem, jest o niebo lepsza: bardziej przystępna, przemyślana i wygodniejsza w użytku. Jednak nie wszyscy zgadzają się z tą opinią, bo przecież żadną tajemnicą nie jest to, że najlepsza wersja aplikacji w oczach użytkowników to zawsze jest ta poprzednia. Twórcy Feedly wychodzą im zatem na przeciw...

Kamil Świtalski
13

Wystarczył solidny update Feedly i… nareszcie nadrobiłem wszystkie zaległości w RSS!

Aby nie pogubić się we wszystkich śledzonych przeze mnie źródłach, od lat regularnie subskrybuję kanały RSS ulubionych stron i blogów. Rozwiązanie to jest o tyle wygodne, że wszystkie je zawsze mam pod ręką, a w przypadku większych serwisów mogę nawet skupić się na śledzeniu interesującej mnie kategorii, bez konieczności przeglądania wszystkiego, co tam pojawia się na stronie głównej. Jak to zwykle bywa: doba jest za krótka, aby być ze wszystkim na bieżąco. Pomocne okazują się tutaj programy do przeczytania na później. Sam już wielokrotnie wspominałem, że dla mnie numerem jeden w tym aspekcie jest Pocket — z wielu względów. Od czasów zamknięcia Readera od Google, sam korzystam z Feedly. Ich aplikacja na iOS wołała o pomstę do nieba, ale nareszcie — po latach — doczekaliśmy się ostatnio aktualizacji, która przewróciła ją do góry nogami. I dobrze!

Kamil Świtalski
4

Inoreader: czytnik RSS, z którym odkryjecie coś nowego

Coraz popularniejsze robi się wydawanie przez portale informacyjne własnych aplikacji. Jest to niewątpliwie wygodniejszy sposób na czytanie wiadomości niż otwieranie ich za pomocą wbudowanej przeglądarki, ale rodzi trochę problemów. Przede wszystkim, gdy obserwuje się kilkanaście, albo nawet kilkadziesiąt różnych źródeł, trzymanie oficjalnych aplikacji dla każdego z nich nie ma większego sensu. Wtedy do gry wchodzą czytniki RSS, które kumulują wszystkie artykuły z konkretnych źródeł.

Magda Kudrycka
5

Łatwe dodawanie kanałów RSS z przeglądanych stron z Feed Hawk

Kanały RSS — to one od lat zapewniają mi codzienną porcję informacji z ulubionych serwisów. Nie, nie jest to dla mnie Facebook ani Twitter. Kilka lat temu wielu znajomych mówiło, że zapomniało o RSSach, bo przecież social media wystarczają -- tym bardziej że spora część serwisów jest z nimi automatycznie zespolona... no, do czasu, kiedy nie dostaliśmy asynchronicznych tablic i innych kombinacji, które niekoniecznie pozwolą nam być zawsze na bieżąco. Dodawanie nowych kanałów do ulubionych czytników potrafi być  żmudne i niewygodne. No chyba, żę macie pod ręką Feed Hawk.

Kamil Świtalski
8

Zapomniałem o Feedly, gdy poznałem Palabre

Kanały RSS to moje główne źródło informacji, dopiero na drugim miejscu umieściłbym Twittera, na trzecim Facebooka. Dlatego bardzo istotne jest, by aplikacja mobilna pozwalała szybko i wygodnie przeglądać informacje. Do niedawna to Feedly dzielnie służyło mi każdego dnia, lecz po instalacje Palabre błyskawicznie pozbyłem się tej pierwszej aplikacji.

Konrad Kozłowski
Do
góry