preloader gif
0

Snowy Slide — pora rozpocząć sezon świąteczny z tym prostym runnerem!

Od 1 listopada minął już cały tydzień, a ja nadal nie widziałam żadnej świątecznej reklamy. Co wcale nie oznacza, że nie możemy zacząć wprowadzać się w zimowo-gwiazdkowy nastrój samodzielnie. Oprócz tego, że warto udekorować dom świeczkami i zacząć kupować prezenty, można potraktować sprawę nieco bardziej na luzie i udać się na spotkanie ze śniegiem... w grze mobilnej. Snowy Slide to jedna z takich świątecznych produkcji, która zagościła właśnie w Google Play i przywołuje tęsknotę za prawdziwą zimą.

Maria Smejda
0

Short Fused — zbierz wszystkie puzzle zanim wybuchniesz!

W zeszłym roku na Gwiazdkę Mikołaj przyniósł nam NESa mini, z którym z miejsca się zaprzyjaźniłam. Jako gracz, który w wieku lat dwudziestu kilku przeżywał to, co pozostali dekadę wcześniej, zachwyciłam się rozpikselowanymi produkcjami telewizyjnymi i teraz już nie chcę grać w nic innego. Na szczęście mogę oddawać się nowej ulubionej rozrywce nie tylko w domowym zaciszu, w końcu od czego mamy urządzenia mobilne. A jedną z najlepszych produkcji, z jakimi miałam ostatnio do czynienia, jest Short Fused, gra zachowana w stu procentach w stylistyce retro.

Maria Smejda
0

The Great Mind of Tesla — świetny runner z historią w tle

Istnieją w Google Play takie produkcje, które, oprócz tego, że dają sporo świetnej rozrywki, to jeszcze mogą nas czegoś nauczyć. A jeśli jest to edukacja historyczna, to tym lepiej. W końcu historia jest tym, co nas definiuje. Losy i twórczość Nikoli Tesli zachwyca i inspiruje kolejne pokolenia, inspiruje także twórców gier mobilnych. Przecież gdyby nie on, właściwie nie byłoby technologii! Produkcja The Great Mind of Tesla być może nie traktuje zbyt szczegółowo o jego wynalazkach i osiągnięciach, jednak połączenie historii z runnerem wyszło bardzo korzystnie i jeśli szukacie oryginalnej zręcznościówki z wiedzą w tle, to ta pozycja czym prędzej powinna znaleźć się w waszych urządzeniach mobilnych.

Maria Smejda
0

Cavefall to kolejny retro endless runner. Czy moda na osiem bitów kiedyś się skończy?

Spora część posiadaczy smartfonów to w głębi duszy nostalgicy. Z tego powodu (a może także przez cięcie kosztów?) moda na tworzenie gier i aplikacji w stylu retro nieustannie trwa. Całkiem niedawno, do grona nowych ośmiobitówek dołączyła nowa produkcja, mająca łączyć stare z nowoczesnym. Nazywa się Cavefall i wychodzi jej to cóż… bardzo różnie.

Magda Kudrycka
0

Cliffy Run to endless runner, do którego naprawdę trzeba się przyłożyć

Gry w niekończący się bieg są o tyle wygodną rozrywką, że mogą zająć nawet na dosłownie chwilę wolnego, a przy okazji nie mają skomplikowanej fabuły, przez co sprawdzają się również z doskoku. Jeśli wszystkie endless runnery z dużych studiów macie już w małym palcu, warto dać szansę czemuś odrobinę innemu. Wśród mniej typowych przedstawicieli gatunku wyróżnia się na przykład Cliffy Run, które definitywnie nie jest łatwą do przejścia produkcją.

Magda Kudrycka
0

in:dark — podróż w głębinę by odnaleźć siebie

Japońskie gry są zazwyczaj dziwne. To chyba niezaprzeczalny fakt, że tamtejszy rynek zalany jest produkcjami, które dla zachodnich graczy często wywołuje ruch brwi do góry. Na dalekim wschodzie już nie tylko konsole przenośne, ale i urządzenia mobilne dominują i każdy w coś gra. Twórcy prześcigają się w tworzeniu pozycji intrygujących i często chcących czymś zaskoczyć. Tak jest w przypadku in:dark, które łączy elementy endless runnera z mechaniką znana z Downwell i okraszoną fabułą, która skrywa mroczne sekrety.

Kamil Świtalski
0

Mixee Labs — najpiękniejsza grafika w zwyczajnej zręcznościówce

Swego czasu dość mocno byłam zafascynowana grami polegającymi na łączeniu elementów celem powstania nowych. Do tej pory jeszcze od czasu udaje mi się odkryć coś nowego w ulubionej Doodle God, a aplikacji o podobnej fabule znalazłam co najmniej kilka. Jednak jeszcze żadna nie miała tak absolutnie powalającej oprawy graficznej jak moja dzisiejsza propozycja. I choć grywalność Mixee Labs praktycznie nie odbiega zasadami od wcześniejszych produkcji, to jest to z pewnością jedna z bardziej dopracowanych gier, jakie kiedykolwiek widziałam na oczy.

Maria Smejda
0

Papery Planes — prosty runner dla sentymentalistów

Choćbym nie wiem ile razy i jaką techniką próbowała, nigdy nie udało mi się skonstruować samolotu z papieru, który poleciałby dalej niż na wysokość mojej głowy i z powrotem do ziemi. Owszem, inżynier ze mnie żaden, ale chyba nie można być aż takim nieudacznikiem w jednej dziedzinie? Tym bardziej, że ta zabawa towarzyszy mi, nam wszystkim, od zawsze. Bo co robiło się na nudnych lekcjach, jeśli nie budowało samoloty? Jakim innym sposobem można było wysłać tajemniczy list do sympatii? Kiedy już porzuciłam wszelkie nadzieje, trafiłam w Google Play na grę z papierowymi samolocikami w roli głównej...

Maria Smejda
0

Cars: Lightning League — disneyowskie wyścigi nie tylko dla fanów „Aut”

Nowa produkcja studia Disney Pixar już od paru dni w kinach, nie mogło więc zabraknąć również produkcji mobilnej powiązanej z Zygzakiem McQueenem i jego paczką. I muszę przyznać, że to najlepsza gra od Disneya, jaką w ostatnim czasie deweloper wypuścił na rynek. I choć bajka, w odróżnieniu od całego grona księżniczek, dedykowana jest raczej męskiej części fanów bajek, to wyścigi z pewnością spodobają się wszystkim odbiorcom. A zatem wszyscy na start!

Maria Smejda
0

Seven Islands — zręcznościówka za moje i wasze grzechy

Mobilne gry zręcznościowo-platformowe to pozycje zadomowione w mobilnych sklepach od dawna. Niestety często to to rozrywka, nie wymagająca myślenia ani nie wywołująca u gracza przemyśleń. Zdarzają się również perełki, które pod maską dość brzydkiego i pokracznego tworu, skrywają dość interesującą treść i głębokie przesłanie. Niewątpliwie taką pozycją jest Seven Islands — choć nie jest to najpiękniejsza gra w AppStorze, przesłanie niesie całkiem ważne.

Kamil Świtalski
Do
góry