preloader gif
0

Seven Islands — zręcznościówka za moje i wasze grzechy

Mobilne gry zręcznościowo-platformowe to pozycje zadomowione w mobilnych sklepach od dawna. Niestety często to to rozrywka, nie wymagająca myślenia ani nie wywołująca u gracza przemyśleń. Zdarzają się również perełki, które pod maską dość brzydkiego i pokracznego tworu, skrywają dość interesującą treść i głębokie przesłanie. Niewątpliwie taką pozycją jest Seven Islands — choć nie jest to najpiękniejsza gra w AppStorze, przesłanie niesie całkiem ważne.

Kamil Świtalski
0

Miles & Kilo to udana kontynuacja uwielbianej produkcji!

Kidd Tripp — platformowy runner o którym pisałem kilka lat temu tak dobrze przyjął się na rynku, że twórcy postanowili przygotwać dla graczy kontynuację. Nie jest to kontynuacja stworzona po łebkach i nie została spłycona do formy dodatkowych poziomów do swojej poprzedniczki. Tym razem mamy pełnoprawny tytuł, z odświeżoną grafiką, nowymi przygodami, lepszą mechaniką…i kompanem!

Kamil Świtalski
0

Sky Wolf — kiedy gra zupełnie jest tym, czego się spodziewasz…

Cenię element zaskoczenia. Zawsze jednak jest niepewność, czy pójdzie to w dobrym kierunku, czy może okaże się, że lepiej było pozostać w błogiej nieświadomości. W przypadku gry Sky Wolf nie mogę niestety powiedzieć, że twórcy stanęli na wysokości zadania. Tak naprawdę ciężko mi nawet stwierdzić, co podkusiło mnie do tego, by aplikację pobrać. Czy nieco psychodeliczne tło widoczne na zrzutach ekranu, a może jednak fakt, że lubię wilki? Ta bardzo dziwna produkcja nadal pozostaje dla mnie tajemnicą.

Maria Smejda
0

Banana Island: platformówka wybitnie na smartfony

Obecnie na fali jest wracanie do klasyki. Okazuje się, że te mniej skomplikowane platformówki sprzed kilkunastu lub kilkudziesięciu lat całkiem dobrze wypadają na ekranach dotykowych. Gry platformowe nie są jednak znakiem przeszłości. Wśród obecnie powstających platformówek znaleźć można na przykład Banana Island, które z tym tematem radzi sobie zupełnie nienagannie.

Magda Kudrycka
0

Color Tunnel — poranna eksplozja kolorów

W takie poranki, gdy wstawanie z łóżka nie należy do najłatwiejszych, niezbędny jest solidny kop energii. Jedni wybiorą szybki spacer, a dobrze wiemy, że ujemne temperatury dodatkowo wzmagają mocne wrażenia, inni podwójne espresso, ja natomiast dodam do tego własną propozycję, czyli, nie inaczej, grę mobilną. Jak się okazuje, za pomocą zmysłu wzroku również można się całkiem skutecznie obudzić!

Maria Smejda
0

WIND runner adventure — kolorowa bieganina dla wszystkich

Runnery to jeden z tych gatunków gier, których nigdy nie mamy dość. Mimo narzekania na wtórność i, mniej lub bardziej, zabawę która w każdym wydaniu polega na tym samym, z przyjemnością sięgamy po kolejnych przedstawicieli gatunku. Ci też nie mają za dużych problemów, by w ekspresowym tempie piąć się po szczebelkach kariery i podbijać serca graczy na całym świecie. WIND runner adventure to, można powiedzieć bez zawahania, kolejny idealny przykład takiej produkcji. Tylko takiej i aż takiej, bo mimo że po raz kolejny zabawa polega nie mniej, nie więcej, a po prostu na biegu w prawą stronę ekranu i omijaniu przeszkód, to robi to z taką klasą, jakiej nie powstydziłby się sam Rayman i spółka. Czyli najwyższa półka w tej kategorii!

Kamil Świtalski
0

Goblin: Dungeon Run to zaskakująco dobry, klasyczny endless runner

Nieskończony bieg to ten typ gry, który świetnie odnajduje się na ekranach smartfonów. Jako że najczęściej wymaga obsługi zaledwie jednym palcem, telefon trzyma się w wygodnej pozycji, a sterowanie łatwo urozmaicić, wykorzystując żyroskop. Jeśli jesteście fanami tego typu produkcji, to koniecznie sprawdźcie Goblin: Dungeon Run, bo możecie się bardzo pozytywnie zaskoczyć.

Magda Kudrycka
0

Parallyzed — pomóż Red wybudzić siostrę ze śpiączki

Mroczne klimaty coraz częściej przewijają się w grach i aplikacjach mobilnych. Nieraz prezentowaliśmy już gry, które swoim wyglądem i fabułą przypominają raczej horrory aniżeli gry dla dzieci. Przyznam szczerze, że choć sama horrorów nie lubię i nigdy nie lubiłam, to te mroczne gry naprawdę chwytają mnie za serce, zwłaszcza że często opisane są bardzo emocjonalną historią, od której w ogóle cała "zabawa" się rozpoczyna. Tak właśnie dzieje się w produkcji Parallyzed, która, choć porusza smutny temat, o którym nie rozmawia się na salonach, to jest świetnie zaprojektowaną aplikacją, którą docenią również amatorzy trudnych platformówek.

Maria Smejda
0

Roofbot — ta gra chyba nie ma wad!

Nasza cywilizacja jest o krok od stworzenia idealnego robota, który zastąpiłby człowieka, choć już przecież sukcesywnie od kilku lat możemy zaopatrzyć się w drony, myślące samochody czy inteligentne odkurzacze. Sama nie do końca ufam tym "stworzeniom" (Hollywood aż nazbyt dosadnie pokazuje, jakie mogą być tego konsekwencje...), bo nie widzę frajdy w robieniu niczego, poza tym zarówno sprzątanie, jak i parkowanie równoległe to jedne z moich ulubionych zajęć. Dość żartów, bowiem temat dziś jest poważny: musimy uratować robocią rodzinę. Niezależnie od tego, czy wierzycie w roboty, czy też niekoniecznie, wykażcie się odrobiną empatii i poświęćcie chwilę na niebezpieczną podróż po dachach miasta.

Maria Smejda
Do
góry