preloader gif
0

Winną „głuchym telefonom” na Androidzie okazała się… popularna aplikacja, a nie system

Błędy, bugi i nietypowe przypadki są dla mnie codziennością. Regularnie sięgam po wszelkiej maści aplikacje w formie beta, nie boję się wczesnych dostępów i po prostu liczę się z tym, że twórcy wciąż pracują nad swoim projektem — dlatego nie dziwi mnie to, kiedy po raz kolejny aplikacja serwuje mi pakiet błędów i... po prostu się wywala. To jednak jest na dobrą sprawę mój wybór, ale jeżeli sięgam po pełną, stabilną, wersję programu to oczekuję... po prostu stabilnego działania. Okazuje się, że tutaj sprawa również wcale nie jest taka prosta, a ostatnie przypadki z głuchym telefonem na Androidzie są tego idealnym przykładem.

Kamil Świtalski
0

Skype chyba trochę za bardzo zapatrzył się na Snapchata…

Skype to jeden z tych komunikatorów, który jest z nami od wielu, wielu lat. I choć zawsze miał swoje za uszami, i ciągle na niego narzekaliśmy — to tłumnie z niego korzystaliśmy. Przede wszystkim dlatego, że był pierwszą wysokiej jakości aplikacją, która pozwalała nam się cieszyć wysokiej jakości rozmowami audio za darmo, z ludźmi z całego świata. Same programy często były ociężałe, co dawało nam się we znaki nie tylko na smartfonach i tabletach, ale przede wszystkim na komputerach. Ostatni redesign Skype nie przeszedł bez echa — tym bardziej, że po narzekaniach użytkowników, twórcy zaczęli się uginać i przywracać trochę starych rozwiązań. Nie zatrzymało go to jednak przed przebiciem magicznej granicy miliard pobrań — problem polega na tym, że... komunikator ten odrobinę stracił swoją tożsamość. I nie bardzo wie czy chce być czymś causal, biznesowym, czy bardziej ciągnie go w kierunku Snapchata.

Kamil Świtalski
0

Narzekania ostatnio nie ma końca, ale miliard pobrań na koncie aplikacji nie bierze się znikąd!

Kolejny rok, kolejne rekordy. Często obserwujemy jak uwielbiane przez wielu platformy doczekały się kompletnej przemiany, co znowu owocuje... dość mocną reakcją ze strony ich użytkowników. To niewątpliwie jeden z tych komunikatorów, które mają taką historię, jednak jak widać — wciąż udaje mu się przebijać kolejne bariery i radzi sobie na rynku (zaskakująco) dobrze!

Kamil Świtalski
0

Użytkownicy narzekają, więc Skype przywraca stare rozwiązania

Myślę że uwadze żadnego z użytkowników Skype'a nie umknęła zmiana, którą na początku czerwca zaserwowali nam twórcy platformy. Mam tutaj na myśli, oczywiście, zmianę komunikatora w zupełnie nową aplikację. Okraszenie go zestawem kolorów, naszpikowanych gradientem chmurek, dodatkami rodem ze Snapchata. Nie da się ukryć, że jest to jedna z tych zmian, których się nikt nie spodziewał -- ale też nie jestem do końca przekonany, czy tak naprawdę to ktokolwiek na nią czekał. Skype już dawno został zdetronizowany -- a jego największy atut (czyli rozmowy głosowe) obecnie znajdziemy... właściwie wszędzie. Bez problemu poradzi sobie z nimi Messenger, WhatsApp, Telegram czy Google Hangouts. Że już o Google Duo nawet nie wspomnę. Dlatego firma zaczyna kombinować i... nie wiem, czy tak naprawdę wychodzi jej to na dobre.

Kamil Świtalski
0

Nowy, zupełnie odmieniony, Skype na Androida już dostępny!

Nowy Skype okazał się dla wszystkich ogromną niespodzianką. Nie jest żadną tajemnicą, że pozycja komunikatora w ostatnich latach zdecydowanie spadła. Nowy rozkład sił, cały szereg młodszych graczy którzy co rusz bombardują nas nowymi funkcjami okazała się niefortunną dla komunikatora, z którego jeszcze kilka lat temu niemal każdy korzystał do rozmów głosowych i wideo. Było, minęło -- Skype musiał zabrać się do pracy i pokazać, że to jeszcze nie koniec. No i zaprezentował zupełnie odmienioną aplikację, która jednak nie każdemu przypadła do gustu. Ta kolorowa, młodzieżowa, odsłona obfituje w cały szereg rozmaitych opcji, ale czy właśnie tego oczekiwali użytkownicy?

Kamil Świtalski
0

Nowy Skype to zupełnie inna aplikacja, czerpiąca garściami ze Snapchata

Snapchat od początku jest takim chłopcem do bicia. Aplikacja z dnia na dzień urosła do astronomicznych rozmiarów. A przy tym była znacznie mniej poważna niż konkurencja. Zdjęcia i filmiki na raz? Materiały znikające maksymalnie po 24 godzinach od zamieszczenia? Śmieszne maski i filtry? Podobno nie można tego traktować poważnie. A jednak może powinno się, i to od samego początku. Bo po tym jak Instagram i Facebook zapatrzyli się na jej opcje, przyszedł czas na kolejnych graczy. Był WhatsApp, a teraz dość mocno inspiruje się nowy Skype.

Kamil Świtalski
0

Kolejna aplikacja odchudzona: mniejszy i szybszy Skype Lite

Problemy ze Skypem to nie jest nic nowego -- użytkownicy platformy od lat narzekają na coraz cięższe wydania programu. I nie ważne czy mówimy o którejś z wersji mobilnych, czy o komputerowym wydaniu -- każda z nich jest przeładowana, ociężała i daleko im do ideału. Ośmielę się nawet powiedzieć, że obok ideału nawet nie stały. Idąc tropem YouTube Go, Microsoft również postanowił odchudzić swój produkt. I również zrobił to z myślą o jednym rynku. Dla kogo zatem przeznaczony ma być Skype Lite?

Kamil Świtalski
0

Skype też już korzysta z dobrodziejstw iOS 10!

To była kwestia czasu -- taki duży gracz na rynku jak Skype nie mógł sobie pozwolić, by zostać w tyle. Po aktualizacji Messengera który czerpie garściami z nowych możliwości, przyszedł czas i na uwielbiany komunikator. Tak jak wczoraj pisałem -- iOS 10 jest daleki od ideału. Zawodzi na wielu płaszczyznach (rzekłbym nawet, że najbardziej bolą potknięcia w podstawach...) -- ale ma też zestaw plusów, które trzeba wykorzystać. Udostępnienie możliwości nowych notyfikacji w kwestii połączeń przychodzących to niewątpliwie jedna z nich -- i Skype nie zawahał się jej użyć!

Kamil Świtalski
0

Skype 7.0. dla Androida już jest. Co nowego?

Fenomen Skype'a to dla mnie coś, czego prawdopodobnie nigdy nie zrozumiem. Był jedną z pierwszych aplikacji które oferowały -- jak na tamte czasy -- wysokiej jakości rozmowy, to fakt. Smuci mnie jednak fakt, że TYLKO to wystarcza, by przyciągnąć do siebie dziesiątki tysięcy użytkowników, biorąc pod uwagę historię ich aplikacji. A te, delikatnie mówiąc, nie zawsze były idealne. Wersje dla stacjonarnych systemów wciąż, po tych wszystkich latach, są ociężałe, wolne i niewygodne -- o tym jak radzą sobie na nieco starszych sprzętach nawet nie wspomnę. Znacznie lepiej sprawy mają się w mobilnych wydaniach programów -- choć i tym daleko jeszcze do ideału. Na szczęście ekipa odpowiedzialna za ich przygotowanie doskonale zdaje sobie z tego sprawę, dlatego nieustannie pracuje nad usprawnieniami, czego dowodem jest najnowsza odsłona Skype dla Androida.

Kamil Świtalski
0

Aktualizacja Skype dla Androida przynosi odświeżony interfejs

Po tym, co działo się ze Skypem w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy wcale nie byłbym zdziwiony zwiększeniem liczby użytkowników komunikatora Microsoftu. Zmiany były naprawdę potrzebne i zostały wprowadzone, ale firma z Redmond wcale nie zamierza na tym poprzestawać, bo w dalszym ciągu serwuje nam aktualizacje mobilnych aplikacji. Tym razem doczekała się jej wersja na Androida.

Konrad Kozłowski
Do
góry