preloader gif
0

Call of Duty Mobile oficjalnie! Premiera jeszcze w tym roku

Na komputerach i konsolach (nie tylko obecnej generacji) dostępna jest seria, która od premiery swojej pierwszej części zabierała graczy w podróż zarówno w przeszłość, jak i niedaleką przyszłość. Pierwsza i Druga Wojna Światowa przedstawiona w kolejnych odsłonach Call of Duty wywierała na nas ogromne wrażenie i nawet w obecnych czasach produkcje od Activision Blizzard robią to skutecznie. Już wkrótce gracze mobilni będą mogli sami sprawdzić, jak smakuje tego typu rozgrywka w Call of Duty Mobile.

Piotr Kurek
0

Space Justice. Kosmiczny shmup z ogromnym potencjałem

Kosmiczne strzelanki, w których zasypywani jesteśmy gradem laserowych pocisków nie są niczym odkrywczym. Tak zwane Shoot 'em up'y (lub shumpsy) towarzyszą nam od bardzo dawna i bez odpowiedniego opanowania i umiejętności mogą napsuć sporo nerwów. Ale jeśli już się opanuje panującą mechanikę — pokonywanie kolejnych poziomów daje ogromną satysfakcję. Ciężko jednak jest znaleźć ciekawą pozycję mobilną oferującą rozbudowaną rozgrywkę i ciekawą oprawę graficzną. Jeśli szukacie wymagającej, ale i wciągającej zabawy sprawdzającej umiejętności zręcznościowe, warto sięgnąć po Space Justice, które może być dla Was idealnym tytułem.

Piotr Kurek
0

Zaskakujące połączenie mechanik w Invaders 2048

Co łączy Space Invaders z 2048? Można szukać jakiegoś wspólnego mianownika, tym bardziej, że oba te tytuły kojarzą się z grami. Pierwsza pozycja to klasyczna, pochodząca z 1978 r. gra automatowa — prawdziwy protoplasta wszystkich shoot 'em up’ów — gier nastawionych na niemalże nieskończone niszczenie kolejno napływających fal przeciwników z użyciem działka lub wyposażonego po uszy statku kosmicznego. 2048 to popularny gatunek gier logicznych, w których przesuwamy klocki w taki sposób, by utworzyć z nich liczbę 2048. Ktoś wpadł na pomysł połączenia obu tytułów, co w konsekwencji dało graczom Invaders 2048.

Piotr Kurek
0

Steredenn: Binary Stars. Nowości w świetnej kosmicznej strzelance

Nie często zdarza się sytuacja długiego wsparcia gier mobilnych po ich premierze — nie mówię tu oczywiście o grach-usługach, które nastawione są na zarabianie pieniędzy. Mowa tu raczej o produkcjach dużo mniejszego kalibru, które oryginalnie ukazały się kilka lat wstecz — i to pierwotnie na innych platformach. Miło jest widzieć, że twórcom zależy na pozyskiwaniu nowych graczy i wprowadzaniu urozmaiceń do swoich tytułów. Dlatego ucieszyłem się na wieść, że do App Store zawitało duże, darmowe rozszerzenie do jednej z moich ulubionych gier. Steredenn: Binary Stars to wciąż ta sama, fantastyczna, kosmiczna rozgrywka wzbogacona o dodatkowe rozwiązania.

Piotr Kurek
0

Brawl Stars oficjalnie debiutuje! Najnowsza produkcja SuperCell dostępna dla wszystkich

SuperCell — jedno z najpopularniejszych studiów tworzących gry mobilne znów nie zawodzi. Po cieszących się ogromną popularnością Clash of Clans, czy Clash Royale przyszła pora na zupełnie nowy tytuł. Brawl Stars, o którym zrobiło się głośno w tym roku, oficjalnie debiutuje w App Store i Google Play i trzeba przyznać, że z wielkim przytupem. Gra może śmiało konkurować z wielkimi grami online. Czy Fortnite lub PUBG mają czego się obawiać? Raczej nie, ale nowa pozycja na rynku może sporo namieszać w kotle produkcji przeznaczonych wyłącznie do rozgrywek online.

Piotr Kurek
0

BIT QUAKE to dynamiczna strzelanina inspirowana znanym i lubianym tytułem

Klaustrofobiczne przestrzenie w grach to zazwyczaj tak zwane kill roomy, w których na 1m2 czekają dziesiątki przeciwników przyjmujących na siebie setki wystrzeliwanych przez nas pocisków i padają jak muchy. Jedni padają, kolejni się pojawiają i tak w kółko. To często wykorzystywana mechanika również w produkcjach mobilnych sprawdza się świetnie na kilka minut zabawy, jednak z czasem może być to na tyle nużąco, że szybko rezygnujemy z dalszej rozgrywki. BIT QUAKE zdecydowanie zaprzecza tej teorii i choć spełnia wszystkie jej warunki, nie pozwala się nudzić.

Piotr Kurek
0

Japońskie mechy w kosmicznym Galak-Z

Japońskie mangi i anime przyniosły światu ogromne mechy — człekokształtne roboty uzbrojone po zęby walczące z kosmicznymi najeźdźcami. Neon Genesis Evangelion, Gundam, Macross to tylko niektóre popularne tytuły, w których głównie bohaterowie zasiadali za sterami wielkich maszyn bojowych i ratowali świat przed zagładą. Tak też będzie w Galak-Z, które rodziło się w bólach, jednak w zeszłym tygodniu oficjalnie zadebiutowało w App Store i Google Play.

Piotr Kurek
0

Dereliction. Taktyczna strzelanina w kosmosie

Nieczęsto zdarza się, że na AntyApps piszemy o rzeczach dostępnych wyłącznie na iPady. Kilka miesięcy temu opisywaliśmy świetną, ale i bardzo drogą, przenośną edycję Cywilizacji VI. Gra na tablecie prezentuje się rewelacyjnie, choć oczywiście nie zabrakło kilku ustępstw wymuszonych koniecznością adaptacji gry do mniejszych ekranów wykorzystujących dotyk. Kilka dni temu Bartek informował was, że już niedługo na iPada może pojawić się pełnoprawny Adobe Photoshop — co by było małą rewolucją na runku tego typu urządzeń. Dziś skupimy się na grze Dereliction, która pierwotnie miała być dostępna wyłącznie na tablecie Apple, ale została udostępniona w wersji uniwersalnej.

Piotr Kurek
0

No Stick Shooter — kosmiczna strzelanina z duchem lat 80.

O Missile Command można pisać wiele. To legendarna już kosmiczna strzelanka z lat 80. ubiegłego wieku. Zaczynała na automatach, a po przeniesieniu na wiele platform stacjonarnych szybko stała się największym z ówczesnych hitów Atari. Rynek doczekał się wielu wariacji na temat gatunku do jakiego należy Missile Command, jednak żadna z nich nie zdobyła tak wielkiej popularności. Jedną z takich pozycji jest No Stick Shooter od studia Happy Robot, które próbuje zmienić trochę mechanikę dostosowując ją do dzisiejszych standardów.

Kamil Świtalski
0

Radial Blitz — niezwykła strzelanina w tunelu

Gry typu shoot-em-up to rzecz dla cierpliwych. Nie ma co ukrywać, że uciekanie co do piksela, uczenie się wzorców zachowań setek przeciwników i prawdziwe piekło zgotowane przez nadlatujące zewsząd strzały nie są rzeczą, która urzeknie każdego. To rzecz specyficzna -- i choć mamy na iOS kilkoro solidnych przedstawicieli gatunku, to specyfika platformy niespecjalnie zachęca do tworzenia nań rzeczy tak precyzyjnych. Ale Radial Blitz próbuje czegoś innego i... robi to naprawdę ciekawie. Bo odchodzi od wypracowanych schematów, nie jest kolejną grą o spadaniu w przepaść, ani następnym na naszym smartfonie runnerem. Jest... strzelaniną. Zaplątaną w abstrakcyjne tunele i wypełnioną przeciwnikami, których musimy się jak najszybciej pozbyć.

Kamil Świtalski
Do
góry