preloader gif
0

Trwają testy funkcji, która zmieni cały charakter tej usługi. Trochę szkoda

Twitter to jeden z tych serwisów społecznościowych, do których zaglądam naprawdę chętnie. Prawdopodobnie głównym powodem jest starannie tworzona przez wiele lat lista użytkowników, którą na co dzień obserwuję. Inna rzecz to taka, że zawsze niezwykle ceniłem sobie prostotę, która stoi za serwisem. To jeden z tych serwisów, którego twórcy nigdy nie pozwolili sobie na przesadę, serwowanie zbędnych funkcji i obwieszanie ozdobnikami niczym świątecznego drzewka. Zamiast tego stawiali na czytelność i zmuszali użytkowników do zmieszczenia się w raptem stu czterdziestu znakach. Teraz testują nowości, które mają szansę kompletnie zmienić charakter serwisu -- i nie do końca jestem przekonany, czy mi się to faktycznie podoba.

Kamil Świtalski
1

Twitter Lite w formie odchudzonej aplikacji na Androida. Jest jednak pewno „ale”

Ostatnie miesiące przyniosły cały pakiet odchudzonych aplikacji. Prawdopodobnie najważniejszymi z nich są Messenger Lite oraz YouTube, który pozwoli zaoszczędzić co nieco transferu kosztem jakości obrazu. Pierwszy Twitter Lite to po prostu mobilna wersja strony, która jest niezwykle lekka i przystępna dla wszystkich. Teraz firma proponuje ją także w formie aplikacji, która może być dużo wygodniejszą w obsłudze. Lżejsza, bardziej przystępna i... oficjalnie dostępna wyłącznie na Filipinach. Na szczęście możne pobrać już plik APK, dzięki któremu my również możemy się nią cieszyć!

Kamil Świtalski
2

To jest naprawdę dobra aktualizacja. Korzystanie z Twittera stanie się jeszcze przyjemniejsze!

Ostatnie tygodnie to naprawdę bardzo dobry czas dla Twittera na Androidzie. Oficjalna aplikacja stale zaskakuje bogactwem aktualizacji (nowości gonią nowości, delikatnie zmienia się layout, choć nie wszystkim nowości się podobają), po wielu miesiącach oczekiwań Fenix powstał z popiołów do wersji 2.0, a Talon zmienia się w naprawdę fajnym kierunku. Falcon Pro to jedna z najciekawszych — a z pewnością najbardziej dopracowanych i rozbudowanych — aplikacji do obsługi Twittera, jaką znajdziemy na Androidzie. I po kilku miesiącach ciszy twórcy zaserwowali nam solidną aktualizację. Tradycyjnie — coś zabrali, ale dla równowagi zaserwowali także pakiet nowości. A w nim...

Kamil Świtalski
3

Twitter w nowych szatach już dostępny — i chyba nie przypadł za bardzo do gustu…

Twitter robi co w jego mocy, aby przyciągnąć do siebie użytkowników i w bardziej rentownym stopniu zmonetyzować całą tę usługę. Jak to mawiają: każdy sposób jest dobry. I skoro nowe funkcje niespecjalnie pomagają w tym zadaniu, to firma próbuje ugryźć temat od innej strony i cały czas kombinuje z jego designem i formą. Nie dalej niż w kwietniu otrzymaliśmy w nasze ręce Twitter Lite, czyli lekką wersję strony, która okazała się nie tylko ładna, ale też wygodna w codziennym użytkowaniu. A teraz twórcy odświeżyli cały serwis, który średnio spodobał się użytkownikom. Dziwi mnie to o tyle, że są to głównie zmiany wizualno-kosmetyczne -- żadnych większych rewolucji w układzie czy działaniu Twittera w związku z nimi nie uświadczymy.

Kamil Świtalski
1

Twitter na Androida nabiera obłych kształtów w wersji 7.0.

Oficjalna aplikacja Twittera po wielu latach wraca do łask. Nie, nie dlatego, że z dnia na dzień stała się najlepszą na rynku -- nic z tych rzeczy. Najzwyczajniej w świecie twórcy usługi nareszcie zaczęli chociaż trochę walczyć o rynek. I z tej okazji API platformy nie oferuje już wszystkich funkcji platformy, jak miało to miejsce dotychczas. Brakuje chociażby czatów grupowych, czy też filtrów. O sondach nawet nie wspomnę, bo te są stosunkowo rzadko używane. W każdym razie skoro już użytkownicy właściwie nie mają wyboru, to nie pozostaje twórcom aplikacji nic, jak tylko dopieszczenie produktu. I widać, że ostatnie miesiące są dla nich niezwykle pracowite -- a Twitter na Androida w wersji 7.0. prezentuje się naprawdę ładnie. W zaokrągleniach mu do twarzy!

Kamil Świtalski
0

Twitter podąża za największymi. Wylądowała kolejna istotna nowość!

Twitter, oj ten Twitter. Czegokolwiek by o nim nie napisać, jakkolwiek byśmy go nie próbowali wybielić w naszych oczach, to daleko mu do ideału. Wiele lat stania w miejscu mu nie pomogło, a teraz, kiedy nareszcie coś się rusza... to wciąż wydaje się, że jest trochę za późno. Twórcy usługi wciąż nie mają najmniejszego pojęcia jak mogliby na niej zarobić. Ale serwują kolejne nowości ku uciesze użytkowników. Więc nie mamy prawa do narzekania, nieprawdaż?

Kamil Świtalski
0

Fenix w wersji 2.0. Nadchodzi najlepszy klient Twittera na Androida?

Twitter to medium... problematyczne. Z jednej strony jest genialne w swojej prostocie. Tych niewiele ponad sto znaków, jeżeli faktycznie skondensujemy naszą wypowiedź, w zupełności wystarczy. Nie jest tak "pełne" jak Facebook, ale z każdym rokiem przybywa mu możliwości i coraz bardziej otwiera się na nowości. I mimo że mijają lata a jego twórcy wciąż nie potrafią znaleźć ścieżki by zmonetyzować swój pomysł. Z obsługą serwisu jest jeszcze gorzej. Z jednej strony to idealna na przenośne standardy platforma. A od niedawna może też poszczycić się naprawdę genialnie przygotowaną mobilną wersją strony. API ostro tnie możliwości aplikacji od zewnętrznych deweloperów, ale jak pokazuje Fenix w nowej wersji -- wciąż nie warto przechodzić obok nich obojętnie.

Kamil Świtalski
2

Koniec ze spamem na Twitterze? Nareszcie dostaniemy więcej opcji filtrowania

Twitter niewątpliwie jest jedną z ciekawszych sieci społecznościowych. Owszem, jest pełna ograniczeń i limitów, ale może... to właśnie to sprawia, że ludzie pokochali właśnie tę usługę w mgnieniu oka? Niespełna 150 znaków na wiadomość, ekspresowy przepływ informacji i to, że można komunikować się właściwie z każdym, kto ma publiczne konto -- a większość ma. Nie musimy być znajomymi, nie ma żadnych granic. To, rzecz jasna, idealna furtka, by kogoś obrazić, albo zalać jego tablicę powiadomień spamem. Ale Twitter nareszcie poczynił kroki w dobrym kierunku, aby to zmienić.

Kamil Świtalski
Do
góry