preloader gif
0

Czy to koniec problemu pt. „gdzie jest mój Uber”?

Uber to usługa, która mimo że dostępna na polskim rynku już od kilku dobrych lat — jest niekończącym się tematem dyskusji i sporów. Tym bardziej, że jak wszystko — jest zmienna i... co rusz przybywa to problemów, to recept na ich rozwiązanie, to znowu problemów. W przypadku warszawskich kierowców regularnie słyszę od użytkowników, że... mają dość odwołanych przejazdów i kombinatoryki, która najzwyczajniej w świecie irytuje. No cóż, z nowościami w aplikacji przynajmniej jeden element odpadnie — bo teraz odnalezienie osób korzystających z usługi będzie nieco łatwiejsze. Wszystko dzięki pakietowi usprawnień, które zawitały do najświeższej wersji aplikacji!

Kamil Świtalski
3

Jeżeli nie chcecie zostać zablokowani w aplikacji Uber to pamiętajcie, że używki nie są tam mile widziane

Uber od początku swojej działalności prowokuje wiele dyskusji. Pomijając już kwestie nieustannych przepychanek z taksówkarzami, to do pakietu dochodzi jeszcze kwestia bezpieczeństwa, cen i tamtejszych regulaminów. Ile ludzi -- tyle prawd i poglądów na tę sprawę, więc nie ma za bardzo się tutaj nad czym rozwodzić. Ostatnio jednak przetoczyła się ciekawa dyskusja związana z używkami w samochodach Ubera -- wiedzieliście, że... wasze konto może zostać zablokowane, jeżeli naruszycie tamtejszy regulamin z nimi związany? A ten -- jak się okazuje -- budzi w Stanach Zjednoczonych wiele wątpliwości.

Kamil Świtalski
0

Poczekaj dłużej, zapłać mniej — nowy pomysł Ubera na obniżenie cen

Uber, szczególnie na tle taksówek, wydaje się być opcją wyjątkowo przystępną cenową. Może nie jest już tak kolorowo jak było jeszcze kilka lat temu — ale mimo wszystko zawsze można odrobinę zaoszczędzić, szczególnie jeżeli mówimy o tańszych taryfach. Firma jednak regularnie podnosi ceny i aby móc zaoferować coś więcej swoim użytkownikom — wpadła na pomysł nieco innego podejścia do tańszych przejazdów. Jednak odbija się to na czasie — a więc w pewnym stopniu, można powiedzieć, na "jakości" usługi. 

Kamil Świtalski
3

Google żegna się z Uberem. To koniec tak zażyłej integracji?

Uber jest przedmiotem nieustannych sporów. Jedni uważają, że usługa jest najlepszym co mogło im się przytrafić. Inni narzekają, unikają jak ognia i -- delikatnie mówiąc -- nie są największymi miłośnikami tego typu przewozów. Szczerze mówiąc: sam się im nie dziwię, bo po dwóch sytuacjach w których kierowcy ewidentnie nie powinni siadać za kółkiem (beztroskie wjeżdżanie w miejsce gdzie stoi znak "Zakaz wjazdu" B-2, a także w jednokierunkową ulicę pod prąd), na zawsze pożegnałem się z usługą. I najwyraźniej oddaliłem się od niej nie tylko ja — bo dostępna od jakiegoś czasu funkcja zamawiania przejazdów z programu z poziomu Map Google przestała być dostępna na Androidzie. Nie oznacza to jednak, że Uber całkowicie stamtąd zniknął, oj nie.

Kamil Świtalski
0

Już niedługo doczekamy się nowej aplikacji Uber w wersji Lite

Odchudzone wersje popularnych aplikacji mobilnych to żadna nowość. Pozwalają one zaoszczędzić nieco transferu, zużywają mniej pamięci operacyjnej i pomagają użytkownikom z tych miejsc na świecie gdzie szybki internet mobilny to wciąż przywilej dla nielicznych. Na rynku ukazały się już takie programy w wersji „Lite” (w przypadku niektórych tytułów określane jako „Go”) jak Messenger, Skype, Twitter czy Google Search. W najbliższych tygodniach, kolejny duży gracz dołączy do tego grona. Tym razem chodzi o Ubera.

Bartłomiej Luzak
0

Uber wprowadza przycisk bezpieczeństwa. Czy to na pewno zadziała?

Biorąc pod uwagę to, że pojazdy zrzeszone w Uberze zamawiamy z poziomu smartfona, logicznym jest, że urządzenie będzie towarzyszyło nam w trakcie podróży. Mimo że osobiście nie mam żadnych negatywnych doświadczeń związanych z tego typu przejazdami (nie licząc stłuczki z taksówkarzem na środku sześciopasmowej autostrady w Bangkoku), zdaję sobie sprawę z tego, że dla niektórych przejażdżka autem z nieznajomym kierowcą może być w pewien sposób niekomfortowa. Uber postanowił wyjść na przeciw wszystkim tym, którzy nie czują się bezpiecznie w cudzych samochodach. W amerykańskiej wersji aplikacji zadebiutował właśnie „panic button” czyli przycisk bezpieczeństwa.

Bartłomiej Luzak
0

Zamawianie jedzenia w Gdańsku proste jak nigdy dotąd!

Odkąd na rynku funkcjonują takie platformy jak Pizza Portal czy Pyszne.pl, przestałem zamawiać jedzenie do domu przez telefon. Jest to przede wszystkim wygodne ze względu na zapamiętane dane adresowe i możliwość szybkiej płatności przez internet. Nie będę już nawet poruszał kwestii rozmawiania z drugim człowiekiem bo chyba wszyscy znamy z autopsji sytuacje w których przy zamawianiu pizzy wszyscy stają się introwertykami spod znaku „ja nie dzwonie”. Konkurencją dla tego typu usług jest Uber Eats, który rozszerza swoją działalność w Polsce. Do grona wspieranych miast dołączył dzisiaj Gdańsk.

Bartłomiej Luzak
Do
góry