preloader gif
0

Aplikacje do edycji zdjęć w stylu glitch na iPhona

Pod koniec ubiegłego tygodnia mogliście zapoznać się z zestawieniem najciekawszych aplikacji na Androida, służących do kreatywnego psucia zdjęć. Oczywiście nie zapomnieliśmy o użytkownikach systemu iOS. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że posiadacze iPhonów mają jeszcze większy wybór narzędzi w stylu "glitch". Oto kilka propozycji, które dla was wybraliśmy.

Bartłomiej Luzak
0

Vapor Camera — Kolejny vaporwave’owy edytor zdjęć do kolekcji

Kolekcja to może za duże słowo na zbiór aplikacji pozwalających edytować zdjęcia, ale przez ostatnie lata uzbierało się już na AntyApps sporo recenzji narzędzi do artystycznego psucia obrazów. Na pokładzie mojego smartfona wciąż mam zainstalowane takie tytuły jak Vaporcam, R4VE, Glitch Studio czy Glitche. Połączenie kilku różnych filtrów i efektów z poszczególnych aplikacji może dać naprawdę ciekawe efekty. Do tego zestawu dołączyłem niedawno aplikację Vapor Camera.

Bartłomiej Luzak
0

Glitch Studio — Mam nową ulubioną aplikację do kreatywnego „psucia” zdjęć!

Jeśli zaglądacie do nas regularnie, najprawdopodobniej zdążyliście już zauważyć, że w kwestii edytorów do zdjęć i filmów, najbardziej cenię sobie te, które… psują obraz zamiast go udoskonalać. Uwielbiam estetykę „glitch” i co jakiś czas gruntownie przeszukuję App Store pod kątem narzędzi pozwalających symulować obraz starych telewizorów lub źle zakodowanych plików graficznych. Do tej pory, mogliście u nas przeczytać między innymi o takich narzędziach jak: Glitchr, Glitche, Vaporcam, R4VE albo Generate. Dziś, do tego grona dołącza Glitch Studio - jeszcze jedna aplikacja, która nada waszym zdjęciom vaporwave’owego charakteru.

Bartłomiej Luzak
0

VaporCam — Jeśli kochacie klimat lat 80 i 90 musicie mieć ten edytor do zdjęć!

Mimo że największy boom na styl „vaporwave” mamy już dawno za sobą, najwięksi fani lat 80 i 90 wciąż pozostają wierni tej charakterystycznej estetyce. Na łamach AntyApps niejednokrotnie prezentowaliśmy już aplikacje pozwalające edytować nasze zdjęcia na modłę abstrakcyjnych kolaży nawiązujących do starych komputerów, orientalizmu albo kultury antycznej. Dziś, trafiłem na kolejne takie narzędzie. Aplikacja nazywa się (a jakże) VaporCam i można ją znaleźć w Google Play i App Store.

Bartłomiej Luzak
Do
góry