preloader gif
0

Zgadnijcie którą aplikację na Androida pobrano już ponad pięć miliardów razy?

Android z każdym rokiem radzi sobie coraz lepiej — i zgarnia sobie jeszcze większą część rynku. Mobilna rewolucja, choć nie mówi się o niej tak głośno jak te dwa czy trzy lata po jej rozpoczęciu, ma się naprawdę dobrze — i prawdopodobnie nie ma od niej już ucieczki. Na AntyApps rzadko kiedy piszemy o jakiś zawrotnych wynikach w świecie gier i aplikacji — bo, po prostu, przestają one kogokolwiek dziwić. Kiedy jednak przekraczają one takie magiczne bariery jak pięć miliardów pobrań — trudno nam przejść obok nich obojętnie. Bo liczba to naprawdę imponująca. Czy wiecie o którą z nich chodzi, albo... przynajmniej macie ku temu jakieś podejrzenia? 

Kamil Świtalski
0

Nawet najwięksi gracze mają problem z rynkiem mobilnym. Nie jest łatwo

O tym, że rynek mobilny nie jest łatwy -- wiadomo nie od dziś. I prawdą jest, że rośnie z każdym rokiem -- i to w zastraszającym tempie. A patrząc na symulację tego, ile z każdą minutą zarabiają popularne gry i aplikacje -- można spokojnie pomyśleć, że to prawdziwa żyła złota. Jest to jednak rynek niezwykle trudny. Taki, w którym z dnia na dzień można znaleźć się na szczycie -- ale równie szybko spaść z niego na samo dno. Pamiętacie jak jeszcze parę lat temu Rovio wydawało się być marką niezniszczalną? No właśnie -- te czasy już dawno za nami. Nawet najnowsza odsłona Angry Birds próbuje nowości w kwestii płatności. I nawet tacy giganci jak Nintendo mają problem z mobile. Jaki?

Kamil Świtalski
1

Ile zarobiły największe gry mobilne w 2016? Które z nich najwięcej?

Gry mobilne to ogromny rynek. Trudny, bezlitosny, ale z każdym rokiem przynoszący coraz więcej zysków -- chyba nikt nie będzie nawet próbował z tym dyskutować. Bo to mogą być produkty stosunkowo tanie (często wyceniane na kilka, a nie kilkadziesiąt dolarów), a często też darmowe oparte na modelu free-to-play. I to właśnie dwie gry które można pobrać za darmo są na szczycie listy najlepiej zarabiających tytułów w 2016 roku. Co więcej, konkurencję zostały daleko w tyle. Aha, od razu zaznaczę, że dane te dotyczą wyłącznie rynku amerykańskiego -- ale jestem przekonany, że choć kwoty mogą się różnić, to sam ranking wygląda z grubsza identycznie...

Kamil Świtalski
0

Zgadnijcie kto wyprzedził Mario w wyścigu o pieniądze…

Nintendo to kura znoszące złote jajka. Gdziekolwiek się nie pojawia -- zarabia grube miliony. I nie ważne czy mówimy o rynku konsol, smartfonów, udostępniania swoich marek na potrzeby animacji czy dość eksperymentalnych projektów jak Pokemon Go. Super Mario Run był grą niezwykle wyczekiwaną. Zarówno na iOS jak i Androidzie, gdzie zawitał parę miesięcy później.I co by nie mówić -- swoje zarobił. Ale nie wiem czy pamiętacie o Fire Emblem: Heroes, pierwszej smartfonowej odsłonie kultowego RPG? Gra zdebiutowała na iOS i Androidzie na początku lutego i... zyski z niej już przebiły osiągnięcia ikony firmy.

Kamil Świtalski
4

Nintendo na smartfonach nie zawodzi, więc Fire Emblem: Heroes na szczycie!

O Nintendo można mówić różnie. Można krytykować ich za to, że są kompletnie oderwani od rzeczywistości świata, w którym przyszło im robić interesy. Nie widzą, że prawidła sprzed dwóch czy trzech dekad nijak nie mają się do tego, co dzieje się teraz. Można chwalić i podziwiać za portfolio obfitujące w tytuły, których nie znajdziemy nigdzie indziej. A można też patrzeć jak firma powoli się zmienia i -- nieustannie dbając o to, co mają w portfolio -- monetyzuje kury znoszące złote jajka. Ogromnym sukcesem okazało się Pokemon GO, który w życiu by nie powstał, gdyby nie oni. Super Mario Run również nic nie brakowało, wbiegł na salony i z dnia na dzień -- będąc obecnym wyłącznie na iOS -- skradł serca milionów graczy. I najnowsze dane od Sensor Tower pokazują, że Fire Emblem Heroes także okazało się ogromnym sukcesem.

Kamil Świtalski
Do
góry