preloader gif
0

Nintendo kontraatakuje. Już w lutym pogramy w Fire Emblem na smartfonach i tabletach!

Fire Emblem to seria japońskich gier RPG, których początki sięgają 1990 roku. To właśnie wówczas zadebiutował Fire Emblem: Shadow Dragon and the Blade of Light, turowy RPG, który pojawił się na konsolę Nintendo Entertainment System. Przez lata seria zdążyła swoją obecnością zaszczycić niemalże wszystkie konsole Ninny, a w 2017 roku będziemy mogli podjąć wyzwanie również na urządzeniach mobilnych. Zarówno tych z iOS jak i Androidem na pokładzie. 

Kamil Świtalski
1

Handle — przejrzysta lista zadań i zarządzanie kalendarzem w jednej aplikacji!

Skoro nowy tydzień, to czas najwyższy zebrać w sobie odrobinę siły i... rozpocząć te noworoczne zmiany. Twórcy rozmaitych aplikacji, projektów i właściciele klubów fitness już widzą, że zainteresowanie tymi zmianami które miały wejść w życie od pierwszego stycznia jakby -- delikatnie mówiąc -- osłabło. Czas zatem na rundę drugą. Regularnie serwujemy wam rozmaite propozycje, które traktują o zmianach. Większych i mniejszych -- zmianach w myśleniu, a także wspomaganiu nas w postanowieniach. Dziś słów kilka o Handle. Nieskomplikowanej w użyciu aplikacji, która pozwoli nam trzymać całe nasze w ryzach... no, a przynajmniej jego sporą część.

Kamil Świtalski
1

Zestaw Mega Manów wkrótce na mobile — i nie cieszy mnie to ani trochę…

Mega Man, legendarna seria Capcomu, która od kilku dekad już doprowadza graczy do furii. Denerwuje, wymaga małpiej zręczności i nieludzkiej czasami precyzji. Do tego rzuca tyle kłód pod nogi, ile tylko możecie sobie wyobrazić. Capcom jednak podejmuje wyzwanie i zapowiada zestaw gier z uwielbianym bohaterem na mobile w szerszej skali. Szerszej, bo już drugiego stycznia ma ich zadebiutować aż sześć jednocześnie. Wyjątkowo, jak na nich, w niezbyt wygórowanej cenie. No i właśnie, niby wszystko wygląda pięknie, skąd zatem brak jakiejkolwiek ekscytacji?

Kamil Świtalski
0

Brick Shot — dynamiczne zbijanie linii. Co za emocje!

Przemyślane gry zręcznościowe to coś, co tygryski kochają najbardziej. Nie bez powodu gry takie jak Galaga czy Arkanoid z całym zestawem swoich wariacji kradną nasze serca, a Flappy Bird -- choć na chwilę staje się światowym fenomenem. Brick Shot czaruje już od wejścia. Jedna plansza wyjaśniająca co i jak, a po chwili możemy zabrać się do zabawy. Szybkiej, dynamicznej i pełnej wyzwań. A przecież w podstawowym trybie to tylko wrzucanie kostek w odpowiednie miejsca.

Kamil Świtalski
0

Zaufane Kontakty — aplikacja od Google dla naszych najbliższych

Udostępnianie lokalizacji z poziomu smartfona nie jest niczym nowym. To funkcja, z której od lat korzystają najrozmaitsze aplikacje -- od serwisów społecznościowych, przez mapy, na... aparacie fotograficzny kończąc -- w końcu skądś wiemy, gdzie zostało zrobione zdjęcie, nieprawdaż? Do tej pory istniała też dość wąska grupa aplikacji, które skupiały się na bezpieczeństwie użytkowników. Wiecie, aby nasi najbliżsi mogli łatwo podejrzeć gdzie jesteśmy nawet wtedy, kiedy nie oddzwaniamy i pozostajemy głusi na wysyłane przez nich wiadomości. Te jednak mimo wszystko wymagały od poszukiwanej strony jakiegoś odzewu. Najczęściej, po prostu, odpowiedzenia na prośbę drugiej strony, zezwalając na udostępnienie swojej lokalizacji. To jednak odrobinę mija się z celem -- dlatego też Google proponuje rozwiązanie oparte na zaufanych kontaktach. Jak to działa?

Kamil Świtalski
0

Nachodzi Hatch — platforma ze streamingiem gier dla urządzeń mobilnych

Rovio — firma, która stoi za Angry Birds. Jeszcze kilka lat temu serwowała nam co rusz to świeżą odsłonę przygód Wściekłych Ptaków. Jedne bardziej, inne mniej, kreatywne. Odtwórczość powoli zmęczyła nas wszystkich, a gonienie za własnym ogonem... jednak nie tego oczekiwaliśmy po koncernie takim jak ten. Nie zmienia to jednak faktu, że koncern dość szybko dorobił się ogromnych środków i nie bał się ryzykować. Wie na czym polega ten biznes i zamiast kontynuować cykliczne wypuszczanie gier z ptaszyskami, zaserwował nam nienaganny, kinowy, film, zaś linie zabawek i odzieży wciąż mają się doskonale. Trzeba jednak ruszyć dalej i spojrzeć w przyszłość.

Kamil Świtalski
3

Instagramowe historie się rozwijają. Nowe opcje już dostępne!

Nadal trudno mi w to uwierzyć, ale Historie na Instagramie cieszą się ogromną popularnością. Zakładałem że jednak akurat ta opcja średnio przyjmie się na platformie, ale jak widać -- byłem w błędzie. W końcu każdego dnia korzysta z niej sto milionów użytkowników. Robi to ogromne wrażenie, tym bardziej, że uwielbiany za ulotność chwil komunikator z duszkiem może poszczycić się jedynie o połowę większą frekwencją -- a przecież to jego cała działalność. Skoro jednak ludzie to lubią, to trzeba korzystać i rozwijać go dalej. Dlatego nie musieliśmy długo czekać na zestaw nowości dla dostępnych przez 24 godziny materiałów!

Kamil Świtalski
1

Final Fantasy XV dostanie wersję także na smartfony i tablety

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że w ostatnich dniach listopada faktycznie na półki sklepowe trafi najświeższa część Final Fantasy, oznaczona numerem XV. Ta z Noctisem i spółką, która najpierw miała nazywać się Versus XIII, ale po wielu latach przyznano się, że trailery które widzieliśmy, delikatnie mówiąc, nie oddają progresu prac nad tym tytułem. Sprawa dość zabawna, ale... cóż, lepiej późno niż wcale. 29 listopada tytuł ma NARESZCIE, po wielu obsuwach, trafić na rynek. A obok niej młodsze rodzeństwo na urządzenia mobilne. Final Fantasy XV w formie... MMO. Nie, nie patrzcie w kalendarz -- to nie jest żart z okazji pierwszego dnia kwietnia...

Kamil Świtalski
0

Party Hard Go: masakra w imprezowym stylu

Gry z dobrą muzyką i wszechobecną imprezą w tle powinny, z założenia być sielankowe, miłe i przyjemne. Party Hard Go jednak wymyka się z tych założeń, bowiem gra jest czymś, co najprościej określić mianem... symulatora morderstw. Na imprezach, podczas gdy zabawa trwa w najlepsze, my próbując wtopić się w tłum pozbywamy się kolejnych gości. A wszystko to pod przykrywką chęci zaznania odrobiny spokoju...

Kamil Świtalski
0

Gear.Club — nowy hit dla miłośników wirtualnych wyścigów

Wirtualne ściganie po ekranie? Nie będę ukrywał, że jest to coś, za czym przepadam -- ale im dalej od symulacji, a bliżej do rozgrywki typu arcade tym lepiej. Dlatego też tytuły takie jak Real Racing nigdy nie były w stanie utrzymać mnie przy sobie dłużej, niż na kilka godzin. Godziny Gear.Club, jak znam siebie, też są policzone -- ale wiem, że to moje "ale" z którymi sama gra nie ma nic wspólnego. Bowiem takiego tytułu na rynku mobilnym już dawno nie widziałem: opartego na licencjach, pędzącego na złamanie karku, a przy tym po brzegi wypełnionego możliwościami dostosowania gry do własnego widzimisię.

Kamil Świtalski
Do
góry