Takie cuda tylko u Apple. O analogicznej sytuacji Android jeszcze długo będzie mógł pomarzyć

0

ios

Android mimo że ma już swoje lata, wciąż boryka się z całym zestawem problemów, których — ze względu na filozofię i specyfikę systemu — Apple nigdy nie miało. Jedną z nich jest kwestia aktualizacji systemu, które na Androidzie są… delikatnie mówiąc, problematyczne. Jak zwykle leżą one w kwestii producentów sprzętu, ale ci podchodzą do tematu dość luźno. Mimo jednak całego poruszenia i regularnych obiecanek, że niebawem będzie lepiej, na tę chwilę sprawa nie wygląda najlepiej. Może kiedy Project Treble się rozhula, coś się w tej kwestii zmieni — ale patrząc na obecne wyniki iOS 12, sporo mu brakuje do równie spektakularnego wyniku.

72% urządzeń sprzedanych w ostatnich czterech latach już z najnowszą wersją systemu

Apple zapewnia wsparcie całemu pakietowi urządzeń w kwestii kompatybilności z najnowszymi wersjami systemu. To żadna tajemnica, że iOS 12 podziała nie tylko na najnowszych iPhone’ach Xr oraz Xs czy Xs MAX. Cały pakiet zarówno iPhone’ów jak i iPadów otrzymał dostęp do najnowszej wersji, które różnią się pakietem funkcji (w zależności od możliwości urządzeń), ale mimo wszystko — wszystkie mają najświeższe zabezpieczenia i usprawnienia, nad którymi w ostatnich miesiącach pracowali inżynierowie z Apple. I widać to w statystykach: z danych podanych przez Apple wynika, że aż 72% urządzeń sprzedanych na przestrzeni ostatnich czterech lat napędzanych jest iOS 12. 21% korzysta z poprzedniej wersji systemu, iOS 11, zaś tylko 7% wciąż działa w oparciu o wcześniejsze wersje.

To jeżeli chodzi o najnowsze urządzenia, a jak sprawy mają się w szerszym kontekście? Podobno 70% wszystkich urządzeń z iOS korzysta z iOS 12. W przypadku iOS 11 jest to 21%, a pozostałe dwa należą do starszych wariantów mobilnego systemu.

Trzeba przyznać, że te statystyki wyglądają fenomenalnie. Jasne, Apple ma sprawę znacznie łatwiejszą niż w przypadku urządzeń z systemem od Google. Ale to już nie jest do końca ich wina — a wręcz przeciwnie. Google zaś przez lata dość lekko podchodziło do tematu, zarówno aktualizacji jak i zabezpieczeń — stąd obecny (opłakany) stan. Na szczęście i tam widać jakieś zmiany na horyzoncie, ale nim faktycznie się ich doczekamy może jeszcze odrobinę minąć. Także większość użytkowników iOS może… najzwyczajniej w świecie pozazdrościć.

Do
góry