Tap Cats: Idle Warfare — Niekończąca się walka kocich wojowników

1

Zrzut ekranu 2016-06-16 o 12.41.47

Przed clickersami bronię się jak tylko mogę, bo wiem, że to ten gatunek, który najskuteczniej pożera mi czas. Nie mogłem się jednak oprzeć komiksowym kotom-wojownikom, które przyszło mi poprowadzić do walki w Tap Cats. I tak uciekają mi kolejne godziny z życia…

Na początku szybki protip dla twórców gier. Być może to tylko moja dbałość o detale, ale chciałbym zwrócić uwagę na ekran ładowania, który jest elementem naprawdę wielu tytułów. Warto zadbać o to, aby już w tym miejscu, gra potrafiła zwrócić na siebie uwagę. Uwielbiam, kiedy twórcy błyszczą poczuciem humoru umieszczając tu najdziwniejsze hasła. Tap Cats wygrał swoim ekranem ładowania, gdzie na tle paska przesuwającego się w prawo pojawiają się napisy w stylu: wypluwanie kłaczków, zmiękczanie futra, ostrzenie pazurów etc. Gwarantuję, że właściciele kotów już w tym miejscu są kupieni. ;)

Przejdźmy jednak do samej gry. Po kilku pierwszych minutach, nie byłem pewny czy clickers, w którym ograniczono nieco samo klikanie, może zatrzymać fanów tego gatunku prze ekranami smartfonów. Nie wiem kiedy minęło mi pół godziny zabawy, przez co z całą pewnością mogę przyznać, że Tap Cats to kolejny skuteczny pożeracz czasu. Tytuł nawiązuje bardziej do gier ekonomicznych niż do rasowych clickersów, jednan dostarcza naprawdę dużo dobrej zabawy.

W pierwszej kolejności muszę pochwalić oprawę graficzną. Koty narysowane są rewelacyjną kreską, utrzymaną w komiksowym stylu. Fani popkultury z pewnością docenią oko, które niejedna postać puszcza do graczy nazwą, ubiorem lub samym wyglądem.

Gra polega na nieskończonym rozwijaniu ekipy kotów i pokonywaniu setek przeciwników. Wraz z rozwojem całej zabawy, do naszej drużyny dołączają kolejni bohaterowie. Umieszczono ich na specjalnych kartach, które kolekcjonujemy. Kiedy nasz zbiór jest już pokaźny, sami wybieramy, jakimi postaciami chcemy grać. Karty podzielono na 4 typy: Common, Uncommon, Rare, Epic. Im rzadsza karta, tym potężniejsza. Koty posiadają najróżniejsze umiejętności i ataki. Znajdziemy tu karty typowo ofensywne, zadające duże obrażenia, ale także takie, które polepszają statystyki innych bohaterów lub pozwalają zdobywać więcej złota.

Jak wygląda rozgrywka? Na planszy ciągle pojawiają się nowi wrogowie. Koty atakują automatycznie. Kiedy pasek życia przeciwnika spadnie do zera, otrzymujemy złoto a na jego miejscu pojawia się inna postać. Nie zabrakło oczywiście pojedynków z bossami, których musimy zlikwidować w określonym czasie. W trakcie gry, koty ładują swoje super-ataki. Kiedy nad postacią pojawia się ikona skrzyżowanych mieczy, wiemy, że cios specjalny jest gotowy do użycia. I tak mijają kolejne minuty niekończącego się klikania…

Za każdym razem kiedy piszę o clickersach, wspominam o tym jak wielką stratą czasu są tego typu gry. Mimo wszystko wciąć trafiam na tytuły, które skutecznie odbierają mi cenne minuty życia. Tap Cats to jeszcze jeden clickers, który mogę polecić. Za grą przemawiają przede wszystkim ładne rysunki postaci, poczucie humoru i możliwość kolekcjonowania kolejnych kotów. Gra dostępna jest zupełnie za darmo, ale nie zabrakło w niej mikropłatności.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry