No i się doczekaliśmy — Telegram też nie pozostaje w tyle i atakuje aktualizacją!

0

Telegram — aktualizacja

Jeżeli myśleliście że ostatnie tygodnie ze strony Telegramu były dość ciche, to mam dla Was świetną wiadomość. Była to tak zwana cisza przed burzą. Owszem, WhatsApp serwował nam aktualizację za aktualizacją. Zresztą Messenger też nie próżnował — i choć jakiś czas temu mieliśmy nadzieję na lepsze jakościowo nowości, to nowości w postaci filtrów dla rozmów wideo chyba jednoznacznie pokazały, że nie ma co liczyć na cuda. Co najwyżej można zacisnąć zęby i korzystać z Messenger Lite przymykając oczy na jego braki, które nas denerwują. No dobrze, ale tak zachwalam i zachwalam… a właściwie to co nowego pojawiło się w Telegramie?

Supergrupy w Telegram niczym czaty

Supergrupy — korzystacie z nich? Tak, mam tutaj na myśli rozmowy grupowe, w których bierze udział większe grono użytkowników. Pokusiłbym się nawet o nazwanie ich czatami, szczególnie teraz, kiedy limit użytkowników został podniesiony do dziesięciu tysięcy użytkowników. No ale skoro limit jest tak szalenie obszerny, to chyba nikogo nie dziwi też to, że twórcy zaserwowali nam nowe opcje administracyjne. I tak oto twórcy grupy będą mogli mianować nowych pomocników i rozdawać im przywileje moderacyjne (np. usuwanie wiadomości, zmianę nazwy, blokowanie użytkowników czy przypinanie wiadomości). Oprócz tego pojawia się nowa zakładka dla administracji, jaką są akcje. W ten sposób moderacja będzie mogła sprawnie podejrzeć jakie kroki podjęli ostatnio koledzy. Będą tam czekały komunikaty o ich akcjach na przestrzeni ostatni czterdziestu ośmiu godzin.

Telegram - supergrupy

A co poza tym?

Oprócz sporych zmian w Supergrupach, nowości objęły także kwestię płatności w botach. Telegram w nowej wersji wspiera Android Pay, a także poprawiono kwestię przeglądania multimediów.

Na naszych oczach Telegram przechodzi kolejną przemianę. Jeszcze kilka-kilkanaście miesięcy temu był niepozornym komunikatorem, którego największym plusem wydawała się być prywatność. Później twórcy dodawali i dopieszczali kolejne elementy. I choć decyzje o implementacji gier mogą wydawać się nieco kontrowersyjne, to nie są one specjalnie nachalne i myślę, że większość użytkowników tak na dobrą sprawę nawet o nich nie pamięta. A ci którzy z nich korzystają… no to po prostu, mają frajdę. Tym razem widać kolejny kierunek w którym podążają twórcy. Przyznam szczerze, że jeszcze nigdy nie uczestniczyłem w takim „czacie”, ale może niebawem — gdy staną się bardziej popularne i powszechne — też dołączę do zabawy?

Aktualizacja już czeka na użytkowników Androida oraz iOS.

Źródło

Do
góry