The Floor Is Lava — Smartfonowa wersja popularnej, podwórkowej gry z dzieciństwa

0

Nie wiem jak na waszych podwórkach, ale w Łodzi, wszędzie tam gdzie na osiedlu można było znaleźć trzepak, zabawa z innymi dziećmi nie mogła obyć się bez gry „podłoga to lawa”. Polegało to na tym, że po ziemi można było chodzić tylko do czasu, kiedy ktoś nie wykrzyknął hasła. Oczywiście mogę nie pamiętać już bardziej skomplikowanych niuansów tej zabawy. Nie to jest w tej chwili najważniejsze. Studio Ketchapp, które na pewno świetnie znacie z wielu tekstów, jakie pojawiały się na łamach AntyApps (Fidget Spinner, Spiral, Winter Sports), stworzyło niedawno grę, w której opisywana zabawa potraktowana została w sposób dosłowny…

Mamy tu do czynienia z wyjątkowo trudnym endless-runnerem w którym przeskakujemy przez kolejne meble, ułożone jeden za drugim. Gracz musi przede wszystkim trafiać w dobre miejsca. Jeśli skaczemy po przedmiotach, wszystko jest w porządku. Gorzej, kiedy zablokujemy się między dwoma meblami i „dopadnie nas” krawędź ekranu. Wtedy gra zostanie szybko zakończona i będziemy musieli zaczynać od nowa. To jednak dopiero połowa problemów. Co jakiś czas, w tle usłyszymy charakterystyczne „the floor is lava!”. Od tego momentu, będziemy mogli skakać tylko i wyłącznie po meblach. Każdy upadek na podłogę to utrata jednego życia. Grę zaczynamy z ich zerową liczbą, więc każda przegrana sprowadzi się do tego, że będziemy musieli zaczynać od nowa. Tu, z pomocą przychodzą reklamy. Po przegranej rozgrywce, możemy obejrzeć film trwający około minuty. W zamian za to, zdobędziemy trzy dodatkowe życia. Pozwolą one trzykrotnie wskoczyć w lawę, bez żadnych konsekwencji.

Mimo że gra prezentuje się całkiem nieźle od strony wizualnej (charakterystyczne trójwymiarowe bryły to od kilku miesięcy dość popularny rodzaj oprawy graficznej w świecie gier mobilnych), sama rozgrywka nie jest szczególnie odkrywcza. Ketchapp słynie ze świetnych i jednocześnie banalnie prostych zręcznościówek, jednak tego tytułu nie zaliczyłbym do szczególnie udanych. Rozgrywkę uprzykrzają reklamy w postaci bannerów i filmy reklamowe, które oglądamy po to aby zdobyć kolejne życia. Aby je usunąć, będziemy musieli zapłacić niespełna 9 złotych. W grze zabrakło też jakichkolwiek elementów, które utrzymałyby uwagę gracza na dłużej, takich jak: kolekcjonowanie pewnych obiektów lub odblokowywanie acheivementów. To zdecydowanie jedna ze słabszych pozycji w szerokim portfolio Ketchapp.

Ocena autora

Ocena 4-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry