The Idea — Czy mechanizm znany z Tindera sprawdza się w zarządzaniu pomysłami?

0

Pamiętacie film Incepcja? W jednej ze scen pojawia się takie oto zdanie: „A single idea from the human mind can build cities. An idea can transform the world and rewrite all the rules”. W wolnym tłumaczeniu oznacza, że pojedynczy pomysł kiełkujący w umyśle człowieka jest w stanie budować miasta, może odmienić świat i zmienić wszelkie reguły. Właśnie ten cytat zainspirował Marka Chojeckiego do stworzenia aplikacji The Idea – narzędzia pozwalającego filtrować pomysły. 

Oto jak swoją aplikację opisuje autor:

The Idea w założeniu jest aplikacją do agregowania własnych pomysłów. Każdy ma dużo pomysłów – czy to na apkę, na film, stand-up, nowy biznes, czy własne wesele. Z aplikacjami pozwalającymi sporządzać notatki jest często taki problem, że jak użytkownik „natworzy” tych pomysłów dużo to potem za miesiac, 70% z nich juz nie wydaje sie tak interesujące jak na poczatku. Właśnie stąd mój pomysł na system oceniania swoich pomysłów w stylu Tindera. Użytkownik może po jakimś czasie z łatwością określić, czy to co wymyślił jest dla niego wciąż atrakcyjne.

Muszę przyznać, że nie do końca przemawiała do mnie wizja pana Marka. Staram się jak najczęściej zapisywać swoje pomysły na najróżniejsze projekty, ale nie przyszłoby mi do głowy, żeby filtrować je za pomocą aplikacji w stylu Tindera. Postanowiłem jednak spróbować i zainstalowałem The Idea na pokładzie swojego smartfona.

Twoje pomysły w systemie „hot or not”

Pracę z aplikacją rozpoczynamy od utworzenia swojego pierwszego katalogu „Idea Book”. Przypisujemy do niego tytuł oraz kolor. W ten sposób, użytkownik może posegregować swoje pomysły na różne kategorie. Każdy nowy wpis, który dodajemy do poszczególnych katalogów możemy uzupełnić o grafikę lub prosty szkic wykonany przy pomocy prostych narzędzi. Do dyspozycji mamy 3 kolory wirtualnych pisaków oraz suwak umożliwiający określenie tego jak grube mają być linie. Każdy pomysł możemy też uzupełnić o tytuł oraz krótką notatkę.

Do naszych pomysłów możemy w każdej chwili wrócić i za pomocą prostego mechanizmu „hot or not” znanego choćby z aplikacji Tinder, określić przydatność i rację bytu tego co wymyśliliśmy. Emoji przedstawiające kupę bezpowrotnie kasuje nasz pomysł a ikona rąk uniesionych do góry pozwala zachować projekt na później.

Po zapoznaniu się z mechaniką aplikacji podtrzymuję swoje zdanie na temat tego, że w moim przypadku, takie narzędzie w ogóle się nie sprawdzi. Bezpowrotne kasowanie pomysłów jest sprzeczne z tym jak na co dzień funkcjonuję. Bardzo często modyfikuję różne pomysły lub wracam do nich po latach. Usunięcie pomysłu być może pomaga zachować porządek w projektach, ale jednocześnie zabija kreatywność.

Do
góry