The Longest Journey — jedna z gier wszech czasów powraca w wydaniu mobilnym

2

tlj

Długo przyszło nam na nią czekać. Pierwsze wzmianki o powrocie tej klasycznej przygodówki pojawiły się trzy lata temu, o czym zresztą Was informowaliśmy — to jeden z tych tytułów, obok których nie można przejść obojętnie. Przed kilkoma tygodniami gra zadebiutowała w nowozelandzkim AppStore, a nie dalej niż kilkanaście dni po tym — dostępna była już dla wszystkich. Mimo że The Longest Journey ma na swoim karku już półtorej dekady, nie straciło ani trochę na świeżości. To wciąż jedna z tych produkcji, których nie znać po prostu nie wypada — tym bardziej teraz, kiedy do jej włączenia nie potrzebujemy już czterech płyt CD. Wystarczy urządzenie z iOS na pokładzie!

tlj01

W grze wcielamy się w studentkę ASP — April Ryan, zaś całą przygodę rozpoczynamy od niepokojącego snu. To jeden z tych który jako gracze poznajemy na własnej skórze, choć naszą bohaterkę takowe lękają już od dłuższego czasu. Wszystkie dotyczą zagłady świata jaki zna od podszewki oraz tego który odkrywa na swojej drodze: istniejącego równolegle, będącego pełną magii Arkadią. Dlatego też ma dwie możliwe ścieżki: zignorować to co wie, żyć jakby nic się nie stało, albo… wyruszyć w tytułową najdłuższą podróż, z nadzieją na to, że uda jej się coś zmienić…

The Longest Journey to prze-o-gro-mna produkcje, której przejście zajmuje, w zależności od tego jak sprawnie poradzicie sobie z łamigłówkami i ile dodatkowych rozmów przeprowadzicie, około 20 godzin. To magiczna wyprawa w światy pełne tajemnic, piękna i niebezpieczeństw. Miejsca pełne fenomenalnych bohaterów, z którymi warto rozmawiać. Nie tylko dlatego by czerpać wiedzę o tamtejszych realiach, ale dlatego, że dialogi w grze napisane i przeczytane są fenomenalnie; podobnie zresztą jest z kreacją bohaterów. Napotkamy tam masę barwnych postaci, którym warto przyjrzeć się bliżej. To jedna z tych produkcji, w której po prostu grzechem jest nie sprawdzić wszystkich naszych opcji — bieg przed siebie działa na naszą niekorzyść, bo to my tracimy kolejne ciekawe wątki i rozmowy…

tlj02

A jak przenośna wersja przedstawia się z technicznego punktu widzenia? Przede wszystkim: idealnie działa nawet na starszych urządzeniach. Sam zagrywam się na iPadzie trzeciej generacji i jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, bowiem mimo swej wielkości, produkcja działa płynnie i obyło się bez żadnych niespodzianek. Są jednak dwa elementy, do których przyczepić się muszę. Pierwszy to prawdziwy detal, ale niezwykle drażniący — czcionka, jaką napisane są wszystkie teksty. Drugą jest interfejs — bo mimo że panele dotykowe są idealnym rozwiązaniem dla tego typu gier, to tutaj przeskakując do kolejnej kwestii dialogowej (czyli, po prostu, stukając w ekran), wiele razy pomijałem dużo więcej, albo — kończąc rozmowę — rozkazywałem April gdzieś pójść. I tak naprawdę to największy zarzut jaki mam w stosunku do tego wydania Najdłuższej Podróży — choć nie ukrywam: brakuje mi synchronizacji zapisu gry przez iCloud oraz… polskiej wersji językowej, z niezapomnianą rolą Edyty Olszówki.

tlj03

Mobilne wydanie TLJ określane jest wersją Remastered. Co takiego się na nią składa? Drobny system podpowiedzi, a także dodatkowe filmiki otwierające i zamykające grę, będące czymś w rodzaju listu do graczy od głównego twórcy: Ragnar Tørnquista.

The Longest Journey to prawdziwy klasyk. Gra, którą znać po prostu warto: ponadczasowa, magiczna i, zapewniam was, warta poświęconego jej czasu. Znakomicie napisana i po tych wszystkich latach równie wciągająca. Gra, w wersji uniwersalnej, dostępna jest w AppStorze za 5,99 euro.

Ocena autora

Ocena 5+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
  • gg

    „wszech czasów” jeśli już.

    • Kamil

      Serdeczne dzięki. Poprawiłem, przyznaję się do błędu, kajam i… zapamiętam do końca życia.

Do
góry