The Trail — Jedna z najciekawszych gier tej jesieni!

2

zrzut-ekranu-2016-11-07-o-14-27-54

Od przeszło 3 lat piszę o grach mobilnych na AntyApps. W moim smartfonie, w ciągu każdego tygodnia, ląduje około 10 nowych tytułów. Wśród nich, naprawdę rzadko zdarzają się oryginały, które trudno porównać do jakichkolwiek innych tytułów. Czasami jednak trafiają mi się takie właśnie „jednorożce”. Dziś, oczarowała mnie gra The Trail. Tak naprawdę, trudno mi przydzielić grę do konkretnego gatunku. Mamy tu trochę przygodówki, runnera i gry logicznej. Tytuł prezentuje się rewelacyjnie i naprawdę wciąga. To jedna z tych gier, których absolutnie nie powinniście przegapić!

Całą zabawę rozpoczyna krótka animacja, utrzymana w tej samej stylistyce co cała oprawa graficzna gry. Muszę przyznać, że takie połączenie komiksowych postaci i trójwymiarowej grafiki, bardzo mi się podoba. Po krótkim filmiku prezentującym podróż łodzią, gracz będzie musiał wybrać zdjęcie swojego bohatera, wkleić je w odpowiednim miejscu a także wprowadzić nazwę postaci. Chwilę później, na ekranie pojawia się lista zadań, które bohater planuje zrealizować w Nowym Świecie. Trzeba przyznać, że ambicji mu nie brakuje. Będziemy musieli zbierać określone przedmioty, zadomowić się w Eden Falls, znaleźć zawód, rozwinąć naszą sieć kontaktów, założyć rodzinę i stworzyć ogromny biznes, który przyniesie nam fortunę. Nie pozostaje nam nic innego jak wykreślić pierwszy cel (dotarcie do Nowego Świata) i rozpocząć dalszą przygodę.

zrzut-ekranu-2016-11-07-o-14-24-34

Szybko znajdujemy przewodniczkę, która oprowadza nas po okolicy i pokazuje jak poruszać się po świecie The Trail. Przesuwając palcem w górę lub w dół na naszym podróżniku, ustalamy z jaką prędkością ma się poruszać. Jest to o tyle ważne, że zbyt dużo biegania może zabić śmiałka. W lewym górnym rogu znajdują się ikony serc, odpowiadające poziomowi zmęczenia. Musimy pilnować aby wskaźniki, choćby w części, były zawsze wypełnione kolorem.

Pamiętając jednak, że naszym nadrzędnym celem jest zdobycie milionów a nie zwykłe przeżycie, nasz bohater kieruje się w stronę miasta. Po drodze, uczymy się wytwarzania różnych przedmiotów, jakie przydadzą nam się w trakcie podróży. Biegnąc po planszy, po prostu przyciągamy do siebie obiekty, które świecą się pomiędzy drzewami. Musimy jednak pamiętać, że przestrzeń plecaka jest ograniczona. Decyzje o tym, co warto w nim zostawić, nieraz okażą się bardzo trudne. Co jakiś czas, czeka nas przystanek. Siedząc przy ognisku możemy łączyć ze sobą znalezione przedmioty tworząc, ubrania, broń, narzędzia lub małe dzieła sztuki. „Crafting” jest kluczowym elementem całej zabawy. Nasz podróżnik wciąż uczy się wytwarzać nowe rzeczy. Niektórymi przedmiotami możemy handlować, innymi wymienimy się z napotkanymi podróżnikami.

zrzut-ekranu-2016-11-07-o-14-24-18

Narracja całej gry prowadzona jest w taki sposób, że naprawdę trudno się od niej oderwać. Na każdym postoju, dowiadujemy się jak blisko znajduje się miasto, do którego zmierzamy. Zakładam, że tam, czekają na nas zupełnie nowe zadania. Co ciekawe, bohaterowie, których spotykamy na naszych przystankach, nie są wirtualnymi postaciami. To avatary innych graczy. Dzięki temu, gra wciąga jeszcze bardziej.

Muszę przyznać, że dawno, żaden tytuł nie zrobił na mnie tak pozytywnego wrażenia. To z pewnością jeden z ciekawszych tytułów tej jesieni. Boję się tylko momentu, w którym pojawią się mikropłatności… Gra dostępna jest zupełnie za darmo w Google Play i App Store.

Ocena autora

Ocena 5+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
  • Patryk

    „podróż łodziom” O_O

    • Czasami człowiek jakoś tak się rozpędzi, zagalopuje. Dzięki ;)

Do
góry