The XX — czy naprawdę zespoły potrzebują swoich aplikacji mobilnych? [iOS/Android]

0

The XX to brytyjski zespół muzyczny, który tworzy ociekające smutkiem numery z pogranicza alternatywy/indie popu. Z pewnością nie jest to muzyka dla każdego, ale muszę im przyznać, że mają „to coś” przez co ich twórczość — mimo że niespecjalnie dynamiczna, potrafi do człowieka przylgnąć na długie godziny. Uwielbiam ich muzykę, dlatego z nieskrywaną przyjemnością sprawdziłem oficjalną aplikację poświęconą ich twórczości. Ciekawa inicjatywa, acz zdałem sobie sprawę, że tak naprawdę to tylko średnio efektowny (jednocześnie też nieefektywny) bajer. Skąd te wnioski?

Program składa się z sześciu działów: newsów, plików wideo, muzyki, mapy z miejscami w których odbędą się niebawem koncerty, oficjalnym sklepem oraz specjalną zakładką w której możemy zapisać się do newslettera, by na skrzynkę dostawać wszystkie nowości związane z poczynaniami grupy. I wszystko fajnie: możemy obejrzeć klipy zarówno z występów na żywo jak i teledyski, przesłuchać próbki numerów z obu albumów okraszone wizualizacjami, a jeśli nam przypadną do gustu i chcielibyśmy więcej — możemy bezpośrednio z poziomu aplikacji kliknąć „kup” które przeniesie nas do… iTunes Store. O ile w przypadku iOS taki zabieg ma sens, jak najbardziej, o tyle gdy trafiłem tam z urządzenia działającego na Androidzie, pozostało mi jedynie się uśmiechnąć :-). No ale na pocieszenie zawsze możemy poczytać smutne teksty piosenek.

Jest to tak naprawdę mobilna wersja ich oficjalnej strony, w dużej mierze średnio dostosowana (patrz: format sklepu internetowego, w którym można kupić różne dobra z logo zespołu). Lepiej bawiłem się przeglądając ją w mobilnym Chrome, było, o zgrozo, wygodniej! Dlatego nie wiem czemu to wszystko miałoby służyć: nie ma tu ani unikalnych treści do których dostępu byśmy nie mieli w inny sposób, a samo używanie takiego programu poświęconego tylko jednemu zespołowi jest trochę… głupie?

Aplikacja The XX to ciekawostka, przez którą wątpliwą przyjemnością było przeklikanie się. Uwielbiam zespół, uwielbiam ich muzykę, ale skoro chcą zawojować świat mobilnych aplikacji muszą pomyśleć o czymś ekstra. Na przykład wydać swój album w postaci czarodziejskiej, najeżonej wizualizacjami aplikacji, jak zrobiła to Bjork. Niemniej jeśli nie dowierzacie mym słowom, możecie sami sprawdzić program — dostępny jest za darmo na platformach Google Play oraz AppStore.

Do
góry