To nie gra, to magia. Poznajcie Badland [iOS]

5

Badland

Najwyższe oceny na praktycznie wszystkich zagranicznych portalach branżowych, laureat prestiżowych nagród w 2012 i 2013 roku oraz liczba graczy zbliżająca się wielkimi krokami do 4 mln. W jaki sposób ta premiera mi wcześniej umknęła, tego nie wiem, ale na szczęście Badland, o którym tutaj mowa, ostatecznie znalazł drogę na dysk mojego iPada.

Na produkcję niewielkiego studia Frogmind natknąłem się dzięki zeszłotygodniowym hucznym obchodom 5-lecia istnienia AppStore. Z okazji tego wydarzenia developerzy oraz samo Apple przygotowali naprawdę ciekawą ofertę, w ramach której Badland został udostępniony za darmo.

Badland iPad

Historia zaczyna się niepozornie. Hałas. Z wielkiej czarnej rury wypadają bliżej nieokreślone graty oraz kuliste, futrzasto-kolczaste stworzonko. Zapada cisza, słychać jedynie urokliwy koncert owadziej orkiestry. Kraina, w której się znalazłem skradła moje serce od pierwszego wejrzenia. Świat przedstawiony w Badland to bez wątpienia magiczne uniwersum. W powietrzu unoszą się gromady świetlików, a otoczenie skąpane jest w mroku. W cieniu kryją się nieziemskie istoty, roślinność przybrała fantastyczne formy – na myśl przychodzi tutaj Limbo, tyle że Badland pod względem wizualnym jest zdecydowanie bogatszy.

Badland iPad

Akcja rozpoczyna się w momencie dotknięcia ekranu. Futrzasty stworek ożywa i podrywa się do lotu. Niewielki rozmiar skrzydeł sprawia, że poruszanie się przed siebie wymaga od gracza sporej aktywności i ciągłej czujności – każde stuknięcie w ekran odpowiada jednemu wymachowi skrzydeł, po czym nasz bohater zaczyna opadać. Zgrabne manewrowanie w najeżonym przeszkodami świecie wymaga odrobiny wyczucia, którą na całe szczęście można wyrobić sobie bardzo szybko.

Badland iPad

Ogromną rolę w naszej przygodzie odgrywają rozmaite bonusy powodujące przeróżne metamorfozy naszego bohatera. Stwór sterowany przez gracza rośnie do gigantycznych rozmiarów, by po chwili stać się ledwo zauważalnym pyłkiem na wietrze. Futrzak zmienia kształt, nabiera właściwości gumowej piłki odbijającej się od każdej przeszkody lub wręcz przeciwnie – staje się czepliwy niczym rzep i każde zetknięcie z jakimkolwiek elementem otoczenia skutkuje wejściem w nie do końca pożądaną relację.

Badland iPad

W kwestii poziomu trudności poprzeczka została zawieszona naprawdę wysoko. Wykonanie wszystkich zadań przypisanych do poszczególnych poziomów wymaga cierpliwości, sprytu i odrobiny szczęścia. Wspomnieć muszę również o rewelacyjnym trybie wieloosobowym, który daje możliwość gry na jednym urządzeniu aż 4 graczom.

Badland  to gra wyjątkowa. Dopracowana w każdym najmniejszym szczególe, klimatyczna i niesamowicie grywalna. Moim zdaniem tytuł ten spokojnie zasługuje na postawienie go na jednej półce z hitami pokroju World of Goo, Limbo czy Plants vs Zombies. Polecam!

6, sześć, szóstkabadland qr  AppStore

Do
góry