Tony Hawk’s Skate Jam. Czy powrót wielkiego nazwiska wskrzesi gry deskorolkowe?

1

Tony Hawk’s Skate Jam

Gdy myślę o deskorolce, to pierwsze, co przychodzi mi do głowy to Tony Hawk. Na desce nigdy za specjalnie nie jeździłem, chyba, że jako atrakcja na zjazd z betonowej górki pod blokiem, ale jeśli już chwytałem za pada lub klawiaturę, to chętnie włączałem jego przygody na torach przeszkód, w rynnach, czy na ulicach miast. Seria Tony Hawk’s Pro Skater to jedna z moich ulubionych sportówek, jednak z kolejnymi jej odsłonami traciłem zainteresowanie. Dlatego ucieszyłem się, gdy pojawił się tekst Bartka, mówiący o tym, że już wkrótce na iOS i Androida zawita nowa gra, która pozwoli wcielić się w legendarnego deskorolkowca i znów będę mógł spędzać godziny na wyśrubowanych akrobacjach. Tony Hawk’s Skate Jam jest już dostępne na obie platformy.

Tony Hawk’s Skate Jam to najnowsza produkcja Maple Media, które w swoim portfolio posiada kilka tytułów z deskorolką w roli głównej. Spodziewałem się, że skoro studio ma jakąś historię z tego typu grami, nowy tytuł będzie czymś mocno dopieszczonym — w końcu sygnowany jest nazwiskiem człowieka legendy, który w grach występował nie raz. Niestety, to co otrzymujemy w Tony Hawk’s Skate Jam to produkt na tyle niedopracowany, co prawie niegrywalny. A wszystko za sprawą niedziałającej mechaniki, ubogiej grafiki, błędów i masy mikropłatności.

Tony Hawk’s Skate Jam

Tony Hawk’s Skate Jam to ta sama gra co pozostałe tytuły, tylko ze znanym sportowcem na ekranie

Po pierwszym uruchomieniu Tony Hawk’s Skate Jam wita nas tutorial, w którym poznajemy podstawowe ruchy i przyciski odpowiedzialne za wykonywanie akcji na deskorolce. Już w trakcie tego samouczka można odnieść wrażenie, że fizyki w tej grze nie ma żadnej. Postać mknie przed siebie, potyka przy każdej możliwej okazji, a wykonywanie akrobacji, czy nawet podstawowych figur nie sprawia żadnej frajdy. A to dopiero początek.

Gra wabi kilkunastoma rozbudowanymi planszami, po których można jeździć, rozwijać swoje umiejętności, zdobywać niezbędne do usprawniania deskorolki pieniądze i szykować się na potyczki w turniejach, w których mierzymy się z wynikami innych graczy. Do tego drogi mikropłatności, zaczynające się na 19 zł a kończące na prawie 500 zł. Niestety okazuje się, że to prawie ten sam tytuł, co Skateboard Party 3, ale z nową skórką i znanym nazwiskiem. Tony Hawk pojawia się wyłącznie wtedy, gdy napełnimy specjalny pasek postępu — wtedy wcielamy się w samego deskorolkowca, którego model nie do końca go przypomina.

Tony Hawk’s Skate Jam

Jeśli liczyliście na fantastyczną zabawę na deskorolce w grze sygnowanej nazwiskiem znanego sportowca, to muszę Was rozczarować. Tony Hawk’s Skate Jam to moim zdaniem gra, której nie warto nawet pobierać.

Gra jest dostępna w App Store i Google Play, w wersji uniwersalnej, za darmo.

Ocena autora

Ocena 2+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry