Total Party Kill — Retro-piksele dawno nie dostarczyły mi tyle frajdy!

0

Rozpikselowane zręcznościówki udające 8-bitowe gry z lat 80 zyskały nowe życie dzięki urządzeniom mobilnym. Oprawa graficzna, która cechowała takie tytuły jak Super Mario Bros, Contra lub Duck Tales, mimo swojej prostoty, nadal może się podobać. Dziś, przychodzę do was z prostym, ale i naprawdę wciągającym tytułem, stylizowanym właśnie na grach s tamtych czasów. Oprócz tego, że gra świetnie wpisuje się w retro-klimat, mamy tu do czynienia z zaskakującą mechaniką gry w której zginie wielu bohaterów walczących po naszej stronie.

Gra już od samego początku przekonała mnie do siebie oprawą muzyczno-dźwiękową. Mamy tu do czynienia z nieśmiertelnymi chiptunowymi brzmieniami, które dekady temu towarzyszyły nam podczas grania na konsoli NES lub pierwszym Game Boyu.

Całą zabawę rozpoczynamy w momencie przekroczenia progu zamczyska przez naszą drużynę. W rozpikselowanych postaciach trudno jest dokładnie rozpoznać kto jest kim, ale obstawiałbym, że mamy tu do czynienia z magiem (charakterystyczny szpiczasty kapelusz), rycerzem (metalowa zbroja) i łucznikiem (zielony strój i czapka a’la Robin Hood). Każda z postaci ma oczywiście charakterystyczne dla siebie umiejętności. Już po kilku sekundach zabawy zorientujecie się, że nie mamy tu do czynienia z typową, zespołową rozgrywką w której liczy się dobro całej drużyny. Nazwa Total Party Kill nie wzięła się znikąd. Na każdym z poziomów może przeżyć tylko jedna postać. Co więcej, gracz będzie musiał zabijać poszczególnych bohaterów, aby jeden z nich mógł przejść dalej.

Czasami będziemy musieli zestrzelić z łuku członka drużyny, aby jego ciało przybite do ściany posłużyło nam za schodek. Innym razem, zamrożony przez maga rycerz zastąpi platformę, która umożliwi bezpieczne przeskoczenie kolców wystających z ziemi. O ile na początku otrzymamy kilka wskazówek dotyczących przechodzenia pierwszych poziomów; później, będziemy musieli radzić sobie sami. Oprócz elementów zręcznościowych, takich jak celne wskakiwanie na odpowiednie platformy, będziemy musieli wykazać się logicznym myśleniem. Udany skok nic nam nie da, jeśli dobrze nie zaplanujemy ruchów.

Poszczególnych bohaterów zmieniamy klikając w przycisk wyświetlający ich awatary. Oprócz tego, do naszej dyspozycji oddano dwa przyciski kierunkowe (lewo/prawo), skok oraz guzik aktywujący moc (cios mieczem, strzał z łuku lub lodowa kula). Aby przejść niektóre poziomy będziemy zmuszani do wielokrotnego zmieniania bohaterów i wykonywania określonych akcji w różnych miejscach na planszy.

Muszę przyznać, że dawno nie spotkałem gry, która dostarczyłaby mi tyle dobrej zabawy. Biorąc pod uwagę to, że Total Party Kill pobierzemy z Google Play i App Store całkowicie za darmo, nie pozostaje mi nic innego jak zarekomendować wam ten tytuł.

Do
góry